2 lata więzienia za piractwo - francuska ustawa powraca

Francuski senat przyjął nową wersję ustawy antypirackiej, która zakłada trzystopniowy system kar dla osób pobierających z Sieci materiały chronione prawem autorskim. Władza ustawodawcza zrezygnowała z odcinania internautów od Sieci i zamiast tego zaproponowała... 300 tys. euro grzywny i więzienie.

Słynna francuska ustawa antypiracka, która zakładała wprowadzenie systemu trzech ostrzeżeń i finalnego odcięcia od Internetu użytkownika, została w czerwcu odrzucona przez Trybunał Konstytucyjny. Sędzia stwierdził wówczas, że ustawa łamie fundamentalne prawa i wolności człowieka i obywatela. Stanowisko to potwierdził Parlament Europejski, który dodał, że użytkownik powinien mieć prawo do sprawiedliwego sądu. Pomysłodawcy oraz silne francuskie lobby artystyczne nie dali jednak za wygraną i bardzo szybko przygotowali nowy projekt ustawy. Okazuje się jednak, że akt prawny jest jeszcze bardziej kontrowersyjny niż poprzednio. Co więcej, właśnie przegłosował go Senat.

Nowy projekt francuskiej ustawy antypirackiej zakłada, że przed odłączeniem użytkownika od Sieci sprawą zajmie się sąd. Jednocześnie pomysłodawcy twierdzą, że procesy o naruszenie praw autorskich za pomocą p2p powinny być rozstrzygane w trybie przyspieszonym. Futurezone.at wyliczyła, że średnio opracowanie i wydanie wyroku w jednej sprawie powinno zajmować sędziom około 5 minut.

Ustawodawcy chcą również wyposażyć sędziów w kompetencje do nakładania na niepokornych internautów grzywny nawet do 300 tysięcy euro. Najcięższym wymiarem kary ma być wyrok 2 lat więzienia.

Kara dosięgnie również dostawców internetowych. Jeśli użytkownik konkretnego ISP zostanie skazany, to firma będzie musiała zapłacić maksymalnie 1500 euro grzywny. Grozić jej będzie także czterotygodniowe odłączenie od Sieci.

Ustawa w najbliższych tygodniach trafi na salę obraz francuskiego Zgromadzenia Narodowego.


Zobacz również