2008: rok ataków na Mac OS X?

Ataki na komputery pracujące pod kontrolą systemu Mac OS X wciąż są rzadkością - czasami słyszymy co prawda o wykryciu błędu w tym oprogramowaniu, ale przestępcy na razie nie wykorzystują ich do szkodzenia użytkownikom. Analitycy z firmy IDC sądzą jednak, że sytuacja może się znacząco zmienić w nowym roku.

"Zdecydowana większość użytkowników Maków nie dba wystarczająco o odpowiednie zabezpieczenia swoich maszyn. Co więcej - wielu z nich wręcz szczyci się tym, że nie korzystają z żadnego oprogramowania chroniącego ich przed wirusami czy atakami hakerskimi. Na razie taka dezynwoltura uchodzi im na sucho - ale z czasem zostawianie "otwartych drzwi" zacznie być wykorzystywane przez przestępców" - komentuje Chris Christiansen, analityk ds. bezpieczeństwa z IDC.

Christiansen zwraca uwagę przede wszystkim na fakt, że system Apple'a fatalnie wypada w ubiegłorocznych statystykach dotyczących luk w oprogramowaniu, przedstawionych przez amerykański instytut NIST (National Institute of Standards and Testing).

Przypomnijmy: NIST wyliczył, że w 2006 r. w Mac OS X wykryto łącznie 106 "słabych punktów" (do tej kategorii zaliczano wszelkie luki, które pozwalają na wykonywanie w systemie nieautoryzowanych operacji lub szkodzenie mu w jakikolwiek sposób). Tylko w pierwszych sześciu miesiącach 2007 r. takich błędów w Mac OS X znaleziono już 78. Dla porównania: w 2006 r. w Windows XP wykryto łącznie 55 dziur (wedle definicji NIST), zaś w pierwszej połowie minionego roku - jedynie 19. Znacznie lepiej niż Mac OS X w zestawieniu wypadł też Window Vista - w którym także wykryto w pierwszej połowie 2007 r. tylko 19 błędów.

Zdaniem IDC, Apple jest ofiarą własnego sukcesu - w zeszłym roku udział firmy w rynku OS-ów wyraźnie wzrósł, co sprawiło, że przestępcy zaczęli interesować się Mac OS X. A to zaowocowało wykryciem wielu nieznanych wcześniej błędów. Dlatego też analitycy spodziewają się, że w nadchodzących miesiącach możemy zaobserwować szybko rosnącą liczbę ataków przeciwko systemowi Apple'a. Ataki te mogą być bardzo skuteczne m.in. dlatego, że wielu użytkowników Mac OS X przez lata przyzwyczaiło się do tego, że nie muszą praktycznie dbać o bezpieczeństwo - teraz to przyzwyczajenie może im bardzo zaszkodzić.

Zdaniem specjalistów, twierdzenie, że Maki są lepiej zabezpieczone przed atakiem niż komputery pracujące pod kontrolą Windows nie jest już prawdziwie. "Owszem, Apple ma lepsze reklamy, ale do Maka można obecnie włamać się równie łatwo, jak do "peceta" z Windows" - mówi John Pescatore, analityk firmy Gartner. Pescatore zwraca również uwagę na fakt, że system Windows jest lepiej przygotowany do masowego uaktualniania - administratorzy firm wykorzystujących Windows mają do dyspozycji specjalne narzędzia, które umożliwiają im łatwe i szybkie zainstalowanie poprawek dla dużej liczby komputerów. W Mac OS X każdy komputer trzeba uaktualniać oddzielnie - o ile nie jest to problem dla indywidualnego użytkownika, to dla "admina" z firmy, która wykorzystuje Maki - owszem.


Zobacz również