2d czyli 3d

Trochę na przekór redakcji, trochę ze zdrowego rozsądku, ale chciałbym zastanowić się - czy koncentrowanie się tylko na grafice trójwymiarowej ma dziś jeszcze sens?

Trochę na przekór redakcji, trochę ze zdrowego rozsądku, ale chciałbym zastanowić się - czy koncentrowanie się tylko na grafice trójwymiarowej ma dziś jeszcze sens?

W high-endowych systemach do tworzenia animacji i grafiki różnica między płaskim a przestrzennym zaciera się. Niektóre efekty można osiągnąć na różne sposoby i tylko od specyfiki chwili zależy, jakie narzędzia wybierzemy. Oczywiście różnica będzie istnieć zawsze, ale tylko w wyobraźni. Gdy rysownik, animator czy malarz podchodzą do białej, pustej przestrzeni i zaczynają rysować - czy używają perspektywy, czy też świadomie ją pomijają, to tylko kwestia konwencji, estetyki, a nie jego ręki, rodzaju ołówka czy pędzla. Podobnie sytuacja zaczyna przedstawiać się w dziedzinie nowoczesnych systemów graficznych. Pracuję w zintegrowanym środowisku, i rzadko zdarza się, by cała produkcja była wykonana w programie 3D. Bardzo często modele konstruowane w programie Maya przenoszę do systemu Flame, gdzie je edytuję, animuję, dodaję materiał filmowy, światła. Może nie jest to jeszcze rzeczywiście jednorodne środowisko, ale z moich obserwacji wynika, że producenci oprogramowania już marzą o tym, żeby sprzedawać jeden produkt, który robi wszystko. Czego ci potrzeba? Animacji, modelowania, renderingu, efektów specjalnych, montażu? Proszę bardzo! Doskonale współpracujące ze sobą pakiety zapewnią ci pełnię szczęścia.

Zobacz również:

Stwarza to udogodnienia i zagrożenia - tak jak wszystko, czego jeszcze nie oswoiliśmy i czego nie znamy. Być może mój punkt widzenia nie jest zbyt popularny, w końcu wielu ludzi fascynuje się wyłącznie grafiką 3D, nie używając innych narzędzi, ale oprócz technicznych zastosowań, np. wizualizowanie danych, CAD... stosowanie tylko 3D może straszliwie ograniczać. Czasami nie można czegoś oddać inaczej niż w 3D, ale warto może pomyśleć bardziej twórczo i zastosować inną technikę.

Wygląda to trochę na metafizyczne myślenie, ale czy nie macie wrażenia, że zataczamy "metodologiczne koło"? Skończyłem tradycyjną animację. Żeby przestawić się na technikę komputerową, musiałem nauczyć się zagadnień technologicznych, poznać programy, sprzęt itd. Musiało w końcu stać się tak, że moja wrażliwość została przefiltrowana przez narzędzia, którymi się posługuję. Chyba rzeczy, które robiłem wcześniej tradycyjnymi metodami, znacznie różnią się od tego co robię obecnie i widać, jaką rolę odgrywają w tym narzędzia. Dziś wszystko wskazuje na to, że uniwersalne kombajny, oferujące wiele sposobów na zrobienie jednej rzeczy doprowadzą do tego, żeby to maszyna dostosowywała się do naszych upodobań. W wyobraźni widzę, jak wyrzucam wszystkie podręczniki i równie łatwo, jak ręką po papierze tworzę telewizyjnej jakości animacje, ale marzenia na bok. Jest dość późno, a ja jeszcze muszę skończyć czołówkę.

Tydzień sportu

<CENTER>

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć
</CENTER>

Tworząc czołówkę dla wiadomości sportowych, rozpocząłem od skonstruowania w PowerAnimatorze geometrii pierścieni. Po wyeksportowaniu ich do Flame'a - bardzo szybkiego i wygodnego stanowiska pracy - dodałem źródła światła, tekstury. Animację i rendering wykonuję bezpośrednio tam, dopieszczając stopniowo poszczególne części składowe czołówki. Do akcji wkracza materiał filmowy. Poszczególne sceny zostały zmienione przez zastosowanie korekcji barwnej i efektu Time Warp - jednego z moich ulubionych, nadających lekko nierealny charakter.

<CENTER>

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć
</CENTER>