2K Australia: "DirectX 10 nic Wam nie da"

Przedstawiciel 2K Australia, a zarazem główny programista tej firmy, wypowiedział się ostatnio na temat możliwości DirectX 10. Trzeba przyznać, że wygłoszona przez niego opinia jest nad wyraz ciekawa...

Martin Slater, bo o nim mowa, stwierdził, że najnowszy DirectX nie jest w stanie zaoferować graczom praktycznie nic. Dodał również, że biblioteka na pewno nie podniesie w żaden oryginalny sposób grywalności. Warto przypomnieć, że Slater jest głównym programistą 2K Australia. Pracował m.in. nad Bioshockiem.

BioShock

BioShock

Slater twierdzi, że DirectX10 będzie dobry, ale dopiero za cztery czy pięć lat. Do tego czasu nie ma co sobie zaprzątać nim głowy. Programista powiedział wprost: "I pomimo, że wszyscy mówią inaczej, pomimo że Microsoft mówi inaczej, nie należy dawać temu wiary. DirectX10 w tym momencie nic nie daje."

Przypomina to trochę słowa Marka Reina z firmy Epic Games. Niedawno stwierdził on, że nie zobaczymy pełnych możliwości DirectX 10 dopóki na rynku nie pojawią się "konsole nowej generacji" (twierdzi, że PS3 i Xbox 360 do nich nie należą). Jego zdaniem, to właśnie te platformy wyznaczają rytm w jakim porusza się rynek gier komputerowych.

Trzeba zaznaczyć, że słowa Slatera nie miały na celu krytykowania produktu Microsoftu. Wręcz przeciwnie. Programista stwierdził, że DirectX 10 to dla programistów prawdziwe cudo, dzięki któremu mogą dokonać naprawdę ciekawych rzeczy.

Jako gracze czekamy z niecierpliwością na te dokonania. Miejmy jednak nadzieję, że efekty pojawią się szybciej niż za cztery czy pięć lat...


Zobacz również