Cyfrówka na lato

Zbliża się czas urlopów - okres, w którym najchętniej sięgamy po aparat fotograficzny. Jeśli nie masz jeszcze cyfrówki, radzimy kupić mały i prosty w obsłudze model, którego cena mieści się w przedziale 800-1900 złotych. Za takie pieniądze możesz mieć kompakt z dziewięciomilionowym sensorem, ruchomym obiektywem albo taki, który fotografuje pod wodą.

Zbliża się czas urlopów - okres, w którym najchętniej sięgamy po aparat fotograficzny. Jeśli nie masz jeszcze cyfrówki, radzimy kupić mały i prosty w obsłudze model, którego cena mieści się w przedziale 800-1900 złotych. Za takie pieniądze możesz mieć kompakt z dziewięciomilionowym sensorem, ruchomym obiektywem albo taki, który fotografuje pod wodą.

Fujifilm FinePix E900, zwycięzca testu, to mały kompakt o dużych możliwościach. Wyposażony w dziewięciomilionową matrycę pozwala na sterowanie parametrami ekspozycji.Kliknij, aby powiększyćFujifilm FinePix E900, zwycięzca testu, to mały kompakt o dużych możliwościach. Wyposażony w dziewięciomilionową matrycę pozwala na sterowanie parametrami ekspozycji.Mimo że małe kompakty mają dużo mniej funkcji niż zaawansowane modele, i tak są najchętniej kupowanymi aparatami fotograficznymi. Nabywcy przeważnie nie chcą zgłębiać wiedzy o fotografii - ich zdaniem, cyfrówka ma robić zdjęcia dobre technicznie bez dużej ingerencji właściciela. Większość modeli w sklepach - podobnie jak uwzględnione w niniejszym rankingu - jest niemal w pełni zautomatyzowanych. Fotografujący nie musi się martwić o dobór przesłony czy czasu otwarcia migawki - o tym decyduje dopracowany firmware aparatu. Twórcy wewnętrznego oprogramowania cyfrówki mają duże pole do popisu - od niego w coraz większym stopniu zależy jakość rejestrowanych zdjęć. Ma ono wpływ na przykład na określanie temperatury barw dominującego źródła światła, odwzorowanie kolorów czy poziom szumów, które widzimy w postaci kolorowej kaszy w ciemnych miejscach zdjęć. Ma także istotny wpływ na kontrast zdjęcia oraz odczytywanie przez aparat szczegółów jednocześnie w cieniach i światłach. Wbrew pozorom, te cechy obrazu w większym stopniu zależą od oprogramowania niż matrycy CCD. Wiele cyfrówek różnych producentów wykorzystuje takie same podzespoły, a zwłaszcza matryce, dostarczane jedynie przez kilka firm na świecie. Zdjęcia zarejestrowane za pomocą takich samych matryc umieszczonych w różnych modelach znacznie się od siebie różnią. Połowa testowanych tym razem aparatów dysponuje identycznymi przetwornikami (najprawdopodobniej pochodzącymi z jednej fabryki), czyli matrycami CCD o przekątnej , 1 / 2,5 cala i rozdzielczości 2816x2112 pikseli. Proszę zwrócić uwagę, że mimo zastosowania tego samego "serca" cyfrówki, zdjęcia z pięciu modeli 6-megapikselowych (Premier, Sony, Samsung, Nikon i Pentax) wyraźnie się różnią pod względem szumów, kolorów czy dynamiki. Fotografie z testu jak zwykle zamieszczamy na naszej płycie.

Zobacz również:

Zawodnicy na starcie

Fujifilm FinePix E900Kliknij, aby powiększyćFujifilm FinePix E900Testowane tym razem cyfrówki są przeważnie niewielkie, dlatego powinny sprawdzić się podczas wakacyjnego wyjazdu. Są wśród nich nie tylko typowe konstrukcje kompaktowe, ale także modele o oryginalnej budowie lub cechach.

Na szczególną uwagę zasługują co najmniej cztery: "przegubowiec" Nikona wyposażony w dziesięciokrotny zoom optyczny, kompakt Fujifilm, który pierwszy w swojej klasie pokonał barierę 9 milionów pikseli, oraz wodoodporne cyfrówki Olympusa i Pentaksa.

Zwycięzca

Parametry techniczne i wyniki testówKliknij, aby powiększyćParametry techniczne i wyniki testówNajlepsze noty zdobył lider rozdzielczości wśród małych i średnich kompaktów - Fujifilm FinePix E900. Wyposażono go w matrycę Super CCD o dużej rozdzielczości (9 Mp) i powierzchni (przekątna sensora wynosi 1/1,6 cala). Dzięki niej, a także dobrej optyce fotografie są bardzo ostre (pod względem liczby zapisanych szczegółów model E900 jest porównywalny ze znacznie droższym, zaawansowanym Sony DSC-R1, wyposażonym w 10-megapikselową w matrycę). Niestety, w parze z niemal doskonałą ostrością nie idzie ponadprzeciętne odczytywanie bardzo jasnych i ciemnych szczegółów. Co prawda, nie można mówić o wielkiej porażce, ale mogło być lepiej. Nieźle aparat oceniliśmy za poziom szumów - przy ISO 100 dorównuje innym dobrym kompaktom, a po ustawieniu wyższej czułości w porównaniu z innymi spisuje się rewelacyjnie! Przy ISO 400 fotografowanie większością kompaktów nie ma sensu, natomiast FinePix E900 zarejestrował fotografię o akceptowalnej jakości. Przy ISO 800 obraz zaczyna być "brudny", ale jeszcze nie na tyle, żeby zdjęcie nadawało się do kosza (zakłócenia przy tej czułości są mniej więcej podobne, jak na obrazie z Ixusa 750, wykonanym przy ISO 400).

Omawiany model jedyny wśród testowanych pozwala na sterowanie czasem otwarcia migawki, przesłoną oraz zapisem zdjęć w formacie RAW. Niestety, jak inne cyfrówki tego producenta, korzysta z wolnych i stosunkowo drogich kart pamięci xD.

Jakość z małego pudełka

Pod względem jakości zdjęć liderem jest cyfrowy Ixus Canona. To kolejna już wersja wprowadzonej w 2000 roku najmniejszej (wówczas) cyfrówki na świecie. Tym razem producent zastosował siedmiomilionową matrycę CCD (czyli o pięć milionów mocniejszą niż w pierwszym Ixusie), trzykrotny zoom optyczny oraz dwuipółcalowy ekran LCD. Aparat świetnie spisał się w teście ostrości i całkiem nieźle w próbie dynamiki, dzięki bardzo dobremu odwzorowaniu szczegółów w światłach. Obrazy zarejestrowane przy czułości ISO 100 charakteryzuje przeciętny poziom szumów. Ujęcia wykonywane przy najkrótszej ogniskowej charakteryzują się przeciętną w tej klasie deformacją geometryczną (pojawia się dystorsja beczkowata). Ixus 750 umożliwia fotografującemu ręczne ustawianie parametrów ekspozycji, balansu bieli i oferuje polskie menu.

Dwa człony - jedna cyfrówka

Nikon Coolpix S4 - aparat o dwuczłonowej konstrukcji. Można dowolnie zmieniać kąt nachylenia obiektywu względem korpusu z panelem LCD.Kliknij, aby powiększyćNikon Coolpix S4 - aparat o dwuczłonowej konstrukcji. Można dowolnie zmieniać kąt nachylenia obiektywu względem korpusu z panelem LCD.Nikon Coolpix S4 to największy aparat w rankingu, ale za to wyposażony w optykę o największych możliwościach - zastosowano dziesięciokrotny zoom odpowiadający w optyce małoobrazkowej obiektywowi 38-380 mm ze stałym światłem 1:3,5. Konstrukcyjnie nawiązuje do starej serii 900 (a także do całej rodziny "kufałek" Casio), bo składa się z dwóch ruchomych względem siebie członów: korpusu i modułu z obiektywem. Taka konstrukcja pozwala na wygodną kontrolę kadru, gdy nietypowo trzymamy aparat - na przykład nad głową (w tłumie) lub na poziomie ziemi (fotografia z "perspektywy żaby"). Obecnie coraz mniej aparatów ma dwuczłonową konstrukcję, w zamian stosuje się odchylane panele LCD (głównie w kompaktach zaawansowanych).

Nikon Coolpix S4Kliknij, aby powiększyćNikon Coolpix S4Mimo renomowanej marki i dużych możliwości aparat w teście nie błysnął. Powinien nieco lepiej pokonać próbę ostrości, tymczasem uzyskał w niej 6 punktów na 10 możliwych. Bardzo słabo wypadł także w próbie odwzorowania geometrycznego - dystorsję w tym wypadku można jednak częściowo usprawiedliwić szerokim zakresem ogniskowej (duże zoomy miewają na ogół spore problemy z prawidłowym odwzorowaniem geometrycznym). Szczegóły w światłach i cieniach rozpoznaje średnio.

Coolpix S4, tak jak inne modele z tego przedziału cenowego, umożliwia wykonywanie zdjęć przy czułości ISO 400, ale serdecznie to odradzam - pojawi się wyraźna kolorowa "kasza".