Nie ma się co podniecać. Z tego co wynika z artykułu - komputer "dopasowywuje" reakcje mózgu (przepływ impulsów i krwi) do już zapamiętanych przez niego obrazów. Innymi słowy - jeżeli się komputer (w domyśle jakąś sieć neuronową) nauczy, że jak obserwowany delikwent widzi literkę "A" to ma takie i takie symptomy, to wtedy komputer może rozpoznać fakt, że pacjent ogląda "A". Jeżeli pacjent będzie patrzył na "B" a aplikacja nie została nauczona reakcji pacjenta na ten obrazek, to nic nie zwróci. Wynika z tego, że jak sobie wymyślisz jakiś pejzażyk, którego nie ma i którego nie wymyślałeś wcześniej, to i tak komputer tego nie będzie potrafił "zaimportować"
Żadna ściema. Mózg i procesor pracują na taki sam prąd i oba wytwarzają pole elektromagnetyczne. Jedno szczęście, że póki co panowie potrafią co najwyżej rozszyfrować obraz jaki ktoś obserwuje. Myśli to jednak znacznie większa jazda i znacznie większy stopień skomplikowania, a sny jeszcze większa i ich przetwarzanie (z tego co mi wiadomo), to inne procesy z innych obszarów mózgu. Niemniej jednak technika zaczyna być groźna. To nie takie hop-siup do kontroli myśli, ale coś zaczyna być na rzeczy. Jeszcze nie dziś i nie jutro, ale za 10-15 lat kto wie. W każdym razie, jeśli już dziś udaje się rozszyfrowywać proste obrazy, to czytania snów dożyję na pewno (no chyba, że jutro wpadnę pod autobus).
myślozbrodnia?
PS: to nie sciema. artykul o tej tech bedzei opublikowany w pismie "Neuron" numer styczniowey. wiem bo studiuje biotechnologie na sggw
Artysci sie podniecaja, a Tad i J maja absolutna racje - takie technologie to nie sztuka przyswaja, a wojsko i policja polityczna. Bedzie wreszcie narzędzie do kontroli umysłu. Póki co do kontroli tego na co się gapisz, a potem - kto wie...
Często mam takie poryte sny, że chciałbym je obejrzeć jeszcze raz :) Dla artystów takie urządzenie byłoby nieocenione. Mogliby też pomyśleć o wersji, która prócz obrazów potrafiłaby "wydobyć" także dźwięki. Ale tad ma rację. Pewnie Chiny i S(za)tany Zjednoczone już zacierają ręce :(
No co? No za co?! Że co - że chodzę w sweterku, jestem ponoć asymetrycznym bublem, żydożercą (?!), polakofobem i bezrobotnym to dlatego trzeba sobie ze mnie i z mojej strony www robic takie żarty - tak?! Podłe, nikczemne i pozbawione odrobiny współczucia - naprawdę... :-((
jako wyznawca spiskowej teorii dziejów muszę zgodzić się z Tad-em
W "Świecie według Kieskich" już dawno nagrywali sny i wszystko dzięki PowerPC.
@in5ane Też mi to przyszło do głowy :). Można kręcić filmy bez aktorów, których trudno znaleźć (bez kasy) i bez tłumaczenia własnych wizji :). Idealne ujęcia itd.
jeżeli to będzie dostatecznie działać, to pierwsze i główne zastosowanie to nie artyści a ulepszone przesłuchania i wspomaganie weryfikacji poprawności politycznej.
wg mnie to jeszcze dluga droga.. i bardziej jak sciema :D
Zgadzam się z niewiernym. To jakaś ściema...
Zajebiście, już się nie mogę doczekać, żeby móc montować teledyski w głowie bez statystów, rekwizytów i czego tam jeszcze - teledyski za 50 mln. dolarów z mojej głowy - Wajda oszaleje.
Pewniak do ANTYNOBLÓW.
Dobrze ze zyje teraz, za 50 lat kiedy wszystko bedzie mi juz wisiec technologia bedzie przerazajaca :)
Najlepsze zastosowanie tej technologii to czytanie w myślach politykom czy nie kłamią i czy nie kierują się tylko własnym interesem. Ale nie wierzę, żeby jakikolwiek rząd się na to zgodził bo większość polityków kłamie, oszukuje i nie kieruje się dobrem społeczeństwa. Skończy się na czytaniu w myślach oskarżonym o różne przestępstwa.

