Rewelka. Kto nie potrzebuje ten nie doceni. Jeden modem UMTS, taki routerek i już dzielimy internet wśród współpracownoików. taniej i wygodniej. A zasilanie z USB to tylko opcja bo zawsze dołączony jest zailacz sieciowy. - Czyli z powrotem z biurka do łóżka.
spoko, nie jest tak źle... primo, zasilacz na 100% jest właśnie taką przejściówką zasilająca przez usb, bo inaczej to by faktycznie było bez sensu :)) secundo, mając jedno gniazdko ethernetowe i kolegę w 2-osobowym pokoju hotelowym (ot, typowy wyjazd służbowy pracowników nienajbogatszej polskiej firmy;)) podłączamy router i nie trzeba się bić o neta:). Więc jednak nie taka bzdura, choć i tak tego nie kupię :)
Da sie go wykorzystac jako bridge?
ale bzdura, ok powiedzmy ze jedziemy na wyjazd biznesowy, nocujemy w hotelu, w ktorym internet jest tylko przez sieciowke, wyciagamy nasz router podpinamy pod siec i juz mozemy przenisc sie z biurka do lozka... ale niestety router ciagnie prad z laptopa przez usb, wiec i tak wracamy na biurko. co za bzdura. przenosny router. po co to komu.
nie wiem czy sie smiac czy plakac.....przeciez router zawsze sie laczy do linii na stale....i raczej ciezko go przenosic bo po co?zeby wykorzystac jako punkt dostepowy?tylko do czego skoro odepniemy ethernet???

