Numer 13 pominięto z uwagi na przesąd dot. tej liczby (to nie jest żart). Nazwa kodowa nowego pakietu to "Microsoft Office 14".
Zaraz, zaraz... chyba coś przeoczyłem... Gdzie się podział Office 13? Czyżby Microsoft nie potrafił dodawać? ;) Ciekawe jaka będzie nazwa handlowa... Office 7? - Może się pomylić z nazwą kodową Office 95:)
@anonim: jakoś do OO nie znalazłem, a to już nie jest miłe, jeśli opierasz część infrastruktury o darmowe systemy/oprogramowanie. Tak czy siak masz dwa wyjścia: albo motywujesz nadsyłających ci pliki OOXML o jakiś szerzej dostępny format albo kupuje MS Offica a czasem Windows do tego, bo na przykład masz firmę (vide niejedna drukarnia) na MacOsX i Debianie. Przypuszczam, że o to chodziło.
ister: nie bardzo wiem, gdzie widzisz jakieś zmuszanie. Jeżeli chodzi o format .docx, to przecież od razu został udostępniony dodatek umożliwiający otwieranie i zapisywanie w tym formacie w starszych wersjach Office.
W sumie to mnie ani ziębi ani grzeje, czy wyjdzie nowy Oficce i jaki on będzie. W 100% wystarcza mi OO + dodatki. Albo Symfony (genialnie układa się tam tekst, ale lepiej dopracowane słowniki ma OO 3). Mam tylko nadzieję, że nie będzie takich jaj, jak z (nie)słynnym .docx. Jak się to-to pokazało i klienci zaczęli w tym wysyłać dane to panika. Niby jakiś tam office się ze starych czasów zachował, ale co z tego? Dobrze, że OO od wersji 3.0 już to-to otwiera. Wracając do tematu - teraz też będzie tak, że wprowadzenie nowego produktu=zmuszenie klienta, żeby kupił najnowszą wersję, bo starą, to się może co najwyżej podetrzeć? Powalająca polityka marketingowa :|
@tad: już Ci pisałem, żebyś się pouczył najpierw o tym, co krytykujesz a potem podał jakieś dane do merytorycznej dyskusji. Krytyka na zasadzie "bo to jest ble" do niczego nie prowadzi poza śmietnikiem i widokiem jednego tada, który krzyczy i nawet nie wiadomo dokładnie, o czym. A tak właśnie - o czym był Twój komentarz, bo nie zrozumiałem tego bełkotu?
Przeciętny użytkownik office nie wykorzystuje wiecej z word-a niz to co jest w wordpad :D Ja używam Open office, polecam,
i znowu kolejny krok do pozostawienia reszty z namiastkami, z poczuciem przymusu pocieszani się, że jemu to wystarcza co ma, że on jakby zechciał to by też tak miał albo sobie dorobił. :))

