IFPI: branża muzyczna przyćmiona piractwem

Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego opublikowała kolejne wydanie raportu analizującego stan branży fonograficznej. W zestawieniu "Digital Music Report 2009" znalazły się m.in. informacje dotyczące ewolucji rynku cyfrowej muzyki, jak również dane statystyczne dotyczące skali piractwa fonograficznego. Wg ekspertów IFPI w 2008 r. z Internetu pobrano ponad 40 miliardów nielicencjonowanych kopii plików muzycznych.
W raporcie czytamy m.in., że w ubiegłym roku wzrosła liczba legalnie nabytych za pośrednictwem Sieci utworów - plików takich pobrano z muzycznych e-sklepów ok. 1,4 mld. co stanowi 24-procentowy wzrost w porównaniu z rokiem 2007. Liczba kompletnych albumów sprzedanych online wzrosła w jeszcze większym stopniu, bo o 36 procent. Odnotowano również podobną dynamikę wzrostu wpływów ze sprzedaży muzyki cyfrowej - były one w ubiegłym roku o 25 procent wyższe niż w 2007 r. i wyniosły łącznie ok. 3,7 mld. dolarów. Warto zauważyć, że trend wzrostowy utrzymał się już szósty rok z rzędu.

Federacja zwraca uwagę na fakt ukształtowania się nowego modelu sprzedaży, opartego na muzycznych serwisach subskrypcyjnych bądź serwisach społecznościowych. W 2008 r. pojawiły się takie usługi jak Nokia Comes With Music, Sony Ericsson PlayNow czy też MySpace Music. Branża fonograficzna zmienia siebie i swój model biznesowy. Wytwórnie płytowe zmieniły całościowe podejście do prowadzenia działalności, zmodyfikowały działania i odpowiedziały na dramatyczną transformację sposobu, w jaki muzyka jest dystrybuowana i rozpowszechniana" - przekonuje John Kennedy, prezes IFPI, na łamach raportu.

Piractwo trzyma się mocno

Zdaniem autorów raportu powyższe dane nie zmieniają faktu, że przemysł fonograficzny jest przytłoczony skalą piractwa - autoryzowane kopie utworów stanowiły w ubiegłym roku jedynie 5 % wszystkich nagrań pobranych z Internetu. Pozostała część, czyli jak szacuje IFPI - 40 mld. plików - pochodziła z nielicencjonowanych źródeł. Jak twierdzi IFPI, w niektórych krajach przełożyło się to na mniejszą liczbę premierowych wydawnictw płytowych oraz na osłabienie promocji młodych artystów, rozpoczynających karierę w show-biznesie. Federacja utrzymuje, że kluczem do rozwiązania problemu piractwa pozostaje współpraca dostawców usług internetowych z branżą fonograficzną, np. proponowane przez władze Francji wprowadzenie zasady "trzech ostrzeżeń", zgodnie z którą piraci byliby odcinani od Internetu (przypomnijmy, że metody te zostały skrytykowane i odrzucone przez Parlament Europejski).

Zdaniem organizacji może to jednak być sposób bardzo skuteczny - autorzy raportu przytaczają szacunki, z których wynika, że groźba odcięcia od Sieci przyniosłaby oczekiwany rezultat, tj. zaprzestanie pobierania plików, w wypadku 72 procent internautów brytyjskich.

Za jedną z najbardziej dotkliwych form piractwa IFPI uznaje udostępnianie kopii utworów i albumów przed ich oficjalną rynkową premierą. Kopie takie "wyciekają" na kilka lub kilkanaście dni (a czasem jeszcze wcześniej) przed pojawieniem się oryginalnych nośników na sklepowych półkach, osłabiając tym samym ich sprzedaż w "szczytowym momencie zainteresowania klientów", czyli w chwili premiery.

Więcej informacji: IFPI.
Pełna wersja raportu dostępna jest w formacie PDF na stronie Federacji (dokument w j. angielskim).
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (4)

Abgan

19-01-2009 11:39

Tak tylko od siebie dodam, że ta sama płyta z muzyką w Amazon.com kosztuje 9.99 USD a w Empik.com - 61,49 PLN. Wychodzi przelicznik 6.15 PLN/USD. A czemu w empiku jest tak drogo? Bo kto będzie ściągał 1 płytę z Amazona? No i nie można kupić mp3 w Amazon jeśli nie jest się z USA (sprawdzają kartę i adres). Pomijam już fakt, że niektórych płyt po prostu w Polsce nie ma i jeśli się chce takową mieć - trzeba ściągnąć z USA. A jeśli to DVD - to trzeba łamać zabezpieczenia odtwarzacza, bo przecież USA ma inny ''area code''. Tak właśnie wytwórnie widzą stanie ''frontem do klienta''. W ich mniemaniu oznacza to najwyraźniej że klient może klęknąć i im possać.....jeśli ładnie poprosi.

als

19-01-2009 11:33

te agencie to nawet sie oburzaja jesli ktos chce kupowac uzywane plyty, a juz kupowanie mp3 z second hand to dla nich piractwo, bo ktos zamiast 1$/szt zaplacie 1$/10szt... ehh

Sędziwój

19-01-2009 11:12

Autorzy takich raportów zapominają, czy nie wspominają o jednym. Że to ładnie ujmę w metaforze, idziesz do sklepu możesz kupić jakiś produkt, ale jest on w sumie zbędny, więc nie kupujesz, ale jest stoisko i można spróbować, ile osób weźmie te darmowe? To samo tyczy się muzyki, prawie wszystkie z tej oszałamiającej ilości ściągniętych nielegalnie utworów nigdy nie była by kupiona, nawet jakby nie mogli ściągać. Co więcej są raporty badające zależność w inny sposób (ech ta statystyka) to znaczy, zależność między tym ile się kupuje oryginalnych utworów i ile się ściąga nielegalnie. I wychodziło że osoby które ściągają dużo nielegalnie utworów kupują do 50% więcej oryginalnych. Wiec jak widać ktoś nie umie prowadzić statystyk, albo ma dość ograniczone pole widzenia. Jakoś nie widziałem aby ktoś kupował, samochód, telefon czy wiele innych rzeczy nie sprawdzając najpierw czy się mu podoba, a to chcą zrobić, abyśmy kupowali właściwie kota w worku. Te przerażające wycieki przed rozpoczęciem sprzedaży mogą być, moim zdaniem, właśnie błogosławieństwem, bo ludziom jak się spodoba to kupią, a tak to nie wiadomo co się kupuje. Ale można uzasadniać, a różne federacje, czy inne organizacje i tak wiedzą swoje. Przecież robią badania, to nie ważne że w taki sposób aby udowodnić swoje.

emes

19-01-2009 10:54

Fajnie by było aby statystyki pokazano w porównaniu z dostępnością muzyki on-line. Jak wygląda np USA czy kraje Europejskie gdzie jest np. iTunes oraz kraje 3 świata jak Polska, gdzie mamy jakiś drewniany iPlay z DRM Microsoftu o nie wiadomo jakim bitrate? O ofercie tego sklepu nawet nie wspomnę... Mam dziwne wrażenie że użytkownicy nie są idiotami i jak widzą jawne naciąganie na drogie płyty (w iPlay nowości bywają droższe od cen sklepowych!!!) to niestety wybierają eMule, torrent itd. Cieszą tańsze wersje CD w sklepach - typu Zagraniczna Płyta-Polska Cena - chętnie z nich korzystam.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »