Dajcie sobie spokój z tym chwaleniem Linuxa,jest tak samo bezpieczny jak windows a może jeszcze mniej,dlaczego?Dlatego ze go praktycznie nie ma,jak choćby 30% bedzie go używało to się przekonacie ile tam jest dziur i braków w tej chwili nikomu się nie chce nawet tworzyć robactwa na unixy bo i po co,szkodzić biedakom którzy nie maja kasy na windowsa?Taka jest prawda!!
Mam Windows 2000PL z SP4. Przed instalacją łaty MS08-067 domaga się zmiany języka na przystosowany do CAŁBOY?! Znaczy się wirus atakuje na zachód od odry. Można spać spokojnie?!!
Może i nie zdobył uprawnień roota ale przynajmniej wszystko mu działa a i system nie niszczy sprzętu.
win7 bezpieczny ;D , sie okaze ;>
@realista To ty przejrzyj sobie w takim razie newsy z ostatnich paru dni o zagrożeniach pod Windowsem. Jak to jest dla ciebie dowód na większe bezpieczeństwo, to żyj dalej w swoim świecie.
Niektóre dziury istniały ponad 4 lata - od momentu powstania do momentu "powszechnego ujawnienia i załatania" więc daruj sobie i nie mów mi o bezpiecznym Linuksie
@realista A zadałeś sobie trud sprawdzenia, ile z nich i po jakim czasie od wykrycia zostało załatanych? To teraz porównaj to z czasem łatania w systemach MS. Ciekawe, ile raz _bez_problemu_ zdobyłeś uprawnienia roota :)
@f4lcc0n - w roku 2007 (brak jeszcze danych z 2008) odkryto w Linuksie (jądro + popularne oprogramowanie) ponad 80 dziur więc na jakiej podstawie twierdzisz, że masz "bezpieczny system". Niektóre z tych dziur bez problemu umożliwiają zdobycie uprawnień roota.
Ja też rozumiem sytuacje w których Windows jest konieczny (np. wspominany CAD, niektóre systemy GIS, czy część oprogramowania graficznego). Mimo to na współczesnych kompach nie ma problemu z wydzieleniem roboczej partycji do pracy na tych aplikacjach, lub zwirtualizowaniem sobie linuksa do pracy w sieci (co oczywiście nie uchroni przed robakami dostarczanymi np. pendrivem).
Tad nie wytrzymał konkurencji z ramonesem. ;)
A dlaczego nie ma tada, tłumaczącego że najbardziej nawet zawirusowany Windows jest wydajniejszy od jakiegokolwiek unixa? :)
Określenie Windowsa mianem "członka na miejscu" jakoś do mnie przemawia :D Aczkolwiek poważną pracę jakoś lepiej robi mi się rękami ;) @f4lcc0n Zgadzam się w całej rozciągłości. I rozumiem osoby, którym *nix''y nie wystarczają.
Z tą protezą to podejście nieco nietrafione - ani linux dla windowsa nie jest protezą ani windows dla linuxa. Osobiście wolę linuxa - przynajmniej mam pewność, że nie mam dodatkowych"bonusowych" gości w systemie. System ma być wystarczający - może pod windowsem uruchomi się cad, albo będzie działał jakiś sterownik do respiratora, ale to akurat mi potrzebne nie jest, natomiast bezpieczny, szybki (łatwy - osoby znające tylko windows, niech sobie przypomną pierwsze kroki z komputerem, gdzie nawet kosz był zagadką) i stabilny system - jak najbardziej.
@Malinowy budyń: może i będzie bajerancka, ale to zawsze proteza, a ja wolę mieć wszystkie członki na swoim miejscu ;)
@Waniliowa mysz W takim wypadku proteza ta wyglądałaby raczej jak ręka androida T-X z filmu Terminator 3 ;-)
Mhm, mhm, no może i tak. Ale artykuł dotyczy zabezpieczenia windowsa, więc takie genialne rady brzmią równie sensownie jak odpowiedż: "obetnij sobie rękę i noś protezę" na pytanie o czyszczenie paznokci.:/
Jak się obronić przed robakiem? Odpowiedź w komentarzu wyżej. Dodam jeszcze, że każdy przyzwoity (t.j. oparty na uniksie system jest bezpieczny)
Zainstalować Linuksa :)