Być tajniakiem w sieci cyberoszustów - bezcenne...

DarkMarket był serwisem służącym cardingowi, czyli przestępczemu wykorzystaniu numerów kart kredytowych. Dla cyberoszustów była to giełda, gdzie mogli kupić lub sprzedać skradzione numery kart, fałszywe tożsamości oraz narzędzia do produkcji podrabianych kart płatniczych. Gdy w 2006 r. administratorem serwisu został osobnik kryjący się pod pseudonimem Master Splynter - podający się za polskiego spamera - użytkownicy strony nie przypuszczali, że dni DarkMarketu są policzone. Chociaż od zakończenia akcji FBI, mającej na celu rozbicie szajki cyberoszustów związanych z DarkMarketem, minęły już prawie cztery miesiące, cofnijmy się do wydarzeń sprzed kilku lat i prześledźmy, jak wyglądało życie agenta Keitha Mularskiego, "kreta" w środowisku cyberprzestępców.


Co ciekawe, niektórzy z użytkowników DarkMarketu nie wierzyli w te doniesienia. Jeszcze dwa dni po opublikowaniu przez Wired artykułu kontaktowano się z Mularskim przez ICQ z przekonaniem, że cała sprawa to przekręt. Kiedy ten przyznawał się do bycia agentem FBI, rozmowa urywała się. Jeden z użytkowników serwisu, korzystający z pseudonimu Theunknown odgrażał się Mularskiemu, że agentowi nie uda się go złapać. Ten odpowiedział: "Czemu się nie ujawnisz. Lepsze to, niż ciągła ucieczka". Tydzień później Theunknown postąpił zgodnie z tą radą...

Życie tajniaka

Czas pracy cyberoszusta był nienormowany, w związku z czym aktywność online agenta Mularskiego znacznie wzrosła - począwszy od sierpnia 2006 r., czyli od rozpoczęcia operacji, aż do jej zakończenia w październiku 2008 r. codziennie był online. Niekiedy spędzał w Internecie nawet 18 godzin. Szczytowa aktywność przypadała zwykle na czas pomiędzy godziną 22 wieczorem a 1 - 2 nad ranem - wtedy musiał mieć włączony komputer i być do dyspozycji użytkowników DarkMarketu bez względu na to, co robił. Master Splynter nie miał wakacji, nawet jeśli miał je Mularski - za każdym razem, gdy miał przez dłuższy czas być niedostępny w Sieci (np. w czasie podróży) zostawiał na forum powiadomienia.

Operacja DarkMarket została zakończona 4 października 2008 r. Iceman miał rację - Master Splynter faktycznie okazał sie "tajniakiem". Agent wsiąkł w świat cybeprzestępczości głębiej, niż ktokolwiek z FBI przed nim. Współpracując z policją z innych krajów (w tym z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Turcji) Keith Mularski przyczynił się do zatrzymania 59 osób oraz zapobiegł oszustwom na szacunkową łączną kwotę 70 milionów dolarów.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (22)

GabbaMan

20-03-2009 11:50

Do@4551moo [quote] heh ale blamaż, pcworld a myli znaczenie hakera i crackera.... nie spodziewałbym sie ze branżowe media popełniają błędy jak fakt czy inny superexpress[/quote] Wszędzie to mylą, w każdym artykule i w każdej telewizji. A jak komus prubujesz wytłumaczyc to traktują jak idiotę.

mega

14-02-2009 12:00

ale pierdoły :) niby tacy geniusze informatyczni a dali się złapać :P . A z drugiej strony zapobiegli kradzieży 70 milionów , no dobra a czemu nie napiszą ile kosztowała ich ta akcja , 140 milionów pewnie :)

doyakno?

31-01-2009 16:34

psy do budy...

~Gość

31-01-2009 03:55

[[http://www.allegro.pl/search.php?sg=0&string=itunes]] Jakie kokosy idzie na tym zarobić! Wystarczy znaleźć dobre źródło które ma świeże dane kart, zanim dana osoba zdąży się zorientować, że ktoś ciągnie kasę z karty i zgłosi fraud, to ty jesteś w stanie wzbogacić się o dziesiątki tys. zł. Ofkoz w 99.9% są to dane tępych amerykańców, którzy mają konto w bankach osiedlowych, bez zadnego podglądu itp. Ofkoz adminów allegro też trza odpowiednio opłacić :-)

~Gość

31-01-2009 03:49

ta, a na allegro dalej handlują rapidem/itunes gift kardami które zostały kupione kradzionymi kartami :D W miejsce tego board;a powstało 100innych.

basza22

30-01-2009 12:03

Jakoś czytając ten artykuł, byłem po stronie tych cyberprzestępców. Taki fajny film był kiedyś "na fali" jeśli się nie pomyliłem, bo dość dawno to oglądałem. Faktem jest że strony z zawartością niedozwoloną są tworzone przez, przy współudziale służb...różne proxy anonimowe-- też jest dobrą metodą uzyskiwania ciekawych informacji. Ale to dla zwykłych użytkowników dobre informacje.

ret

29-01-2009 09:18

popieram! więcej takich artykułów, w końcu to serwis IT, a nie kozaczek.pl ;).

siajej

29-01-2009 07:43

rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana

Purysta

29-01-2009 02:12

Doskonaly artykul bez bledow stylistycznych czy logicznych, choc z malymi niedopowiedzeniami. Autorze, nie marnuj sie, pisz ksiazke, bedziesz drugim Ludlumem!

aerlion

28-01-2009 23:03

Cóż, to materiał na fajny Film. Szczerze? Dawno nie czytałem takiego artka. Pozdrawiam.

4551moo

28-01-2009 22:08

heh ale blamaż, pcworld a myli znaczenie hakera i crackera.... nie spodziewałbym sie ze branżowe media popełniają błędy jak fakt czy inny superexpress

lysy

28-01-2009 20:53

Fajny artykuł. Szkoda, że taki krótki. Pozdrawiam :)

blabla

28-01-2009 20:34

no, mam nadzieję, że tym tekstem IDG wreszcie postanowiło zrobić konkretne zmiany i, że to dopiero początek zmian na które od tak dawna czekamy :D

m.

28-01-2009 18:45

Artykuł rzeczwiścieb ardzo dobrze napisany, wciąga niczym "Kukułcze jajo" Clifforda Stolla (jeśli ktoś lubi takie, oparte na faktach historie, to polecam). Swoją drogą zastanawi mnie, czy Polska Policja prowadzi podobne akcje...

~Gość

28-01-2009 17:58

Dziś błędów w kodzie na idg.pl: Errors found while checking this document as HTML 4.01 Transitional! Result: 159 Errors, 8 warning(s)

popdruid

28-01-2009 17:46

A swoją drogą ciekawe... Bo z drugiej strony polscy sekciarze brzydza się ludźmi interesu... Jak patrzę na te tępe sumiaste gęby z tych obrazoburczych programów w niemieckiej TVP to praktycznie w każdej chwili spodziewam się czegoś w rodzaju: poczerwieniona od złości twarz, ściśnięta krtań, zduszony głos, wybałuszone gały i sumiaste wąsy sylabizujące: l-i-ch-www-a, sz-uuu-l-e-r! A tu proszę - interesowny człowiek i Polak... Ciekawe...

popdruid

28-01-2009 17:36

Taaa... Nie ma to jak szykowna polska tożsamość i bajerancki nick z filmów dla dzieci... Nic dziwnego, że szybko został administratorem... Co oni, ci kryminaliści mają takiego że najlepiej im wychodzi zawracanie głowy w godzinach od 11 - 2 w nocy?! Może to kwestia fizjologii? Może w tych godzinach jakaś część mózgu śpi i dlatego ręce się nie trzęsą jak ślemy ping na serwer popdruida, żeby go obudził jego sławny automatyczny system bezpieczeństwa? MOże wtedy sumienie i instynkt samozachowawczy śpi? W każdym bądź razie mózg to wycina doskonale... Kondycja też spada... Podziwiam tego Mularskiego - ja po 4 tygodniach czegoś takiego i całej masie bardzo nieprzyjemnych i stresujących e-maili po prostu przestałem funkcjonowac...

dario

28-01-2009 16:12

POLSKA !!!!

~Gość

28-01-2009 14:43

Bardzo fajny artykuł i bardzo dobrze się go czyta. Szkoda tylko, że taki krótki. ;-)

misiek1928

28-01-2009 14:38

Dobry scenariusz na film lub materiał na książkę :)

sadasd

28-01-2009 14:26

a mnie dziwi skąd Iceman posiadał wspomniane wyżej informacje, że Mularski był faktycznie agentem FBI ... bardzo podejrzane, może inwigilował FBI?

jjj

28-01-2009 14:18

fajnie się czyta takie artykuły. oby więcej takich było.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »