Pod pretekstem "ochrony dzieci" dorośli, którzy płacą za internet, tracą coraz więcej praw, a policja otrzymuje coraz więcej narzędzi represji.
poprostu ip powinno byc podpisywane do czlowieka i mialby te jedno czy kilka na cale zycie - ban i spokuj, a nie neo reset modemu i nowe ip :/
Może miec to tez pozytywny wplyw... na przyklad to ze sad bedzie mogl postawic zarzuty nieletniemu piratowi a nie jego rodziców karac, a mowie tu o takich 15-17 letnich piratach, za ktorych do tej pory odpowiadaja rodzice
"Rząd rozpoczął pracę nad skuteczną ochroną małoletnich w środkach masowego przekazu. Pierwszą decyzją było powołanie przez Elżbietę Radziszewską, pełnomocnika rządu ds. równego traktowania, zespołu składającego się przedstawicieli telewizyjnych nadawców oraz operatorów telekomunikacyjnych. Pani minister zapewnia, że: "Bezpieczeństwo małoletniego będzie w Polsce dużo większe"." - czyli jak zwykle kolejny pretekst do powstania "ciepłej posadki", a przestępcy to zapewne od razu narobili w majtki po tej wypowiedzi. "... nowe prawo udzieli organom ścigania wielu dodatkowych kompetencji np. policjanci będą mogli dokonywać prowokacji na szerszą skalę lub konfiskować komputer, nawet jeśli nie należy on do przestępcy ..." - to już bardzo nieładnie pachnie. Czyli jak zwykle "wicie, rozumicie" obywatelu.
o"rany: nie każdy poniżej 18 roku życia jest typowym dzieckiem neostrady. Uogólnianie jest cechą ludzi prostych :) Sam pomysł to jednak jak piszesz, wyrzucanie pieniędzy w błoto. Skasują mase pieniędzy z podatków i jak zwykle nic nie zrobią. Wolał bym już Zespół ds. Przeciwdziałania Obłudzie, Zakłamaniu i Głupocie Polityków. Powinni ich rozliczać z niespełnionych obietnic, zakłamania czy wygadywania bzdur w mediach.
Jestem za (koniec z dziećmi neostrady)
Mam genialny pomysł: zakaz korzystania z internetu dla osób poniżej 18 roku życia. Będzie to z korzyścią dla nich i dla internetu. W celach edukacyjnych niech korzystają w szkole, na sali, pod okiem nauczyciela. Pieniądze wyrzucone na jakieś rządowe zespoły dla darmozjadów przeznaczmy na zakup komputerów i personelu do szkół. Skoro rodzice sami nie potrafią pilnować swoich dzieci, to rozwiązania najprostsze będą jednocześnie najtańsze, zamiast wyprowadzać pieniądze pod pretekstem jakichś zespołów ds. bezpieczeństwa

