Powiem tak. Ta cała Historia z IScorcher jest tak samo prawdziwa jak Mat podróżnik. Byl bym w stanie w to uwierzyć jak by mozna bylo gry na IPhona tworzyc bez placenia $99 rocznie za licencje.
Żenada, "dziennikarzu", żenada. Nie ma takiej firmy jak Sun Micromedia. Jest Sun Microsystems - i to w niej programistą był autor gry.
Nie wazne ze ta gra to badziew, nie wazne ze sa setki lepszych, wazne ze nazywa sie iShoot wiec prawdziwy iDio** musi to kupic, bo nazwa wierci w iMozgach potrzebe wydania pieniedzy na i*.*
Nie chodzi o to czy gra jest super dopracowana. Ma być grywalna przede wszystkim. Gratuluję temu panu za wyciągnięcie rodziny z dołka finansowego. #Zez, chcesz pokazać, że Ty umiesz coś z informatyki? Informatyka jest tak szeroką dziedziną, że tego wszystkiego nie da się ogarnąć! Jedni są programistami, drudzy grafikami, jeszcze inni administrują sieciami...
Zez w artykule jest dokładnie napisane że deweloperzy pałcą 30 od zysków. Naucz się czytać a nie domyślać
zle jest napisane z tymi 30 procentami i popieram osoby które to zauważyły. Dla tych bój się Boga matematyków jak piszą "Umowa deweloperów z Apple polega bowiem na tym, że płacą oni 30% od zysków," wynika że firma pałci 30 % kasy z zysków. Jak pisałem pracę takie zdanie zostało by skreślone przy pierwszym przeczytaniu. Widać artykuly powstają żeby powstawać
zez i czepiacz - sami nauczcie sie czytac ze zrozumieniem - developerom potraca apple 30% co przeklada sie na 2.09 dolara za aplikacje - czy wy skonczyliscie podstawowki?bo jak dla mnie to nie.....brakuje wyjasnienia ze przeklada sie to na 2.09 dolara czystego zysku dla developera - z tego zdania co widnieje to wychodzi ze te 30% dla apple to jest 2.09 dolara....ale co sie dziwic - siedzicie z mordami w monitorach to liczyc nie potraficie - a tym bardziej kumac tego co czytacie pomijam marne wyksztalcenie redaktora ktory sensownego zdania sklecic nie umie ale na idg to norma
Marketing Apple jak widać bardzo się stara aby "American Dream" był dostępny dla każdego kto tworzy aplikacje na Iphone
"Pewnie też nic z inforamtyki (poza podstawami linuksa) nie umiecie?" Hurra! Tad się chwalił, że znalazł sobie dziewczynę, a tymczasem zmienił tylko pseudonim :) . Jeśli się mylę, i ta dziewczyna go rzuciła ze względu na "zez", to z góry składam kondolencje.
@Zez "płacą oni 30% od zysków, jakie zdobędzie ich tytuł w AppStore. W przeliczeniu "za egzemplarz" przekładało się to na około 2,09 dolarów" Mimo, że intencje były dobre, z tego kawałka wyraźnie wynika, że wspomniane 2,09 dolarów to właśnie 30%, o którym mowa w poprzednim zdaniu. Zanim zaczniesz się innych czepiać, może przeczytaj artykuł ze zrozumieniem... Wiem, że nie o to chodziło, ale zwrócenie uwagi jest OK - autor zawsze może przeformułować zdanie, by nie było ryzyka wprowadzenia w błąd, ot co.
dajcie spokój, każdy może się pomylić, kiedy tekst jest tak napisany, ja też w pierwszej chwili odczytałem, że zarabia 30%ceny a nie odpala dla Apple, trudno się pisze po polsku, ot co :)
fenomen tkwi gdzie indziej, otoz nazwa byla motywem sukcesu. wszystko co ma przedrostek "i" musi byc extra i ciemny lud sie na to rzucil :D co do art to swietnie opisany american dream, moze na amerykanow taki sposob opisywania dziala ale na wiecznie marudzacych polakach wywoluje tylko krzywy grymas z niesmakiem :P zona dzieci kredyty moze film o tym superbohaterze zrobia.
No cóż sam AppStore to pomysł ani nowy ani szczególnie wyrafinowany - ale mimo wszystko świetny. Popularność iPhone''a przciąga deweloperów, którzy tworzą gry, które przyciągają użytkowników do iPhone''a. I jak tu nie wierzyć w geniusz Steve''a. Stworzył biznesowe perpetuum mobile :) A co do iShoot - to wykonanie się liczy, nie pomysł, co widać na załączonym przykładzie.
Kurczę, myślałem, że ta gra to jakaś rewolucyjna szczelanka trzy-de... koleś natrzepał kupę kasy na prostej gierce, sprzedając ją za kilka dolców. To chyba najlepiej świadczy o tym, że ludzie bardzo lubią gry w typu casual. Pogratulować szczęścia, bo takich gier (i lepiej wykonanych) widziałem już dziesiątki i naprawdę nie rozumiem fenomenu akurat tej wersji. Jestem pod wrażeniem i gratuluję mu sukcesu. Bardzo ciekawa i zaskakująca sprawa.
kolejni nie umiejący czytać. 30 procent potrąca się od każdych 3 dolarów, zostaje 2. Pewnie też nic z inforamtyki (poza podstawami linuksa) nie umiecie?
@vvvv 30% z $3 to jest około 1$ (czyli $1 przekazuje do Apple''a a $2 są jego). Wtórny analfabetyzm się szerzy :(
@Thor - rzeczywiście to fenomen. Widać taki jest dzisiaj przepis na dobry biznes. Pozostaje pogratulować temu Panu i życzyć dalszych sukcesów. Facet pokazał wszystkim, że przy odrobinie chęci i pomysłowości można w dosyć łatwy sposób zarobić całkiem niezłą sumkę. Co do AppStore, to strzał w dziesiątkę. Świadczy o tym m.in. powyższy news, jak i to, że takie firmy jak Google i MS idą w ślady Apple.
obejrzałem tą grę i się w*** - facet zrobił jakiś klon scorched earth czy tego typu podobnej gry, która była na pc z 10 lat temu i tyle kasy na tym trzepie :-/ na pc ta gra jest jako freeware dostępna. komentarz edytowany przez moderatora
To był shoot w dziesiątkę!
fenomen - jak zarobic na badziewiu ciezkie pieniadze ;) caly apple tak pracuje, wiec co sie dziwic, ze i inni tak chca...
przeciez na iPhonea wiekszosc programow tyle kosztuje... inna sprawa, ze apple ma bardzo fajny kurs 1$=1€... chetnie sie z nimi wymienie... za $oczywiscie
ktos chyba liczyc nie potrafi - 30% z 3 dolcow to nie sa dwa dolary......
Widzałeś tą grę? Niektóre freeware/gry we flashu jest bardziej dopracowane niz to coś.. Fenomen bo inaczej się nie da tego określić.
Dało się! Napisał grę i wystawił za niecałe 3 dolary i ludzie kupują, mógł wystawić za 29.99, ale dał mniejszą ceną i zarobił na tym. Dlaczego inni tak nie robią?? komentarz edytowany przez moderatora

