Dwa miesiące pisał grę na iPhone'a. Zarobił już ponad 700 tys. dolarów

Nicholas Ethan, 30-letni programista na co dzień pracujący dla Sun Micromedia, kilka miesięcy temu stanął przed wizją całkowitego załamania finansowego. Amerykanin postanowił zaryzykować i zawarł z żoną układ - ona zajmie się dziećmi, a on poświęci cały wolny czas by napisać grę na iPhone'a i sprzedać ją w AppStore. Teraz wiadomo, że było warto - Ethan dzięki swojej produkcji "iShoot" w zalewie kilka miesięcy zarobił ponad 700 tysięcy dolarów. Jego historię opisuje NewsObserver.
Ethan przez sześć tygodni po swojej codziennej pracy w Sun Micromedia zajmował się pisaniem gry na iPhone'a. W tym czasie jego żona Nicole opiekowała się dziećmi, 3-letnim Spencerem i 19-miesięcznym Gavinem. Plan był ambitny - napisać grę, która przyniesie takie zyski z AppStore, że rodzina nie będzie musiała sprzedać swojego domu na spłatę kredytów i długów.

Po wielu godzinach spędzonych w domowym fotelu Ethan ukończył projekt - prostą grę wojenną iShoot na iPhone'a. Natychmiast tez wystawił do sprzedaży w AppStore, gdzie tytuł szybko zdobył ogromną popularność. W zaledwie kilka tygodni "iShoot" trafiło na szczyt najczęściej pobieranych gier w serwisie Apple. Co ciekawe, tytuł sprzedawany był po 2,99 dolarów za egzemplarz. Ehtan chcąc zwiększyć popularność płatnej wersji gry przygotował również wersję darmową - iShoot Lite. W pewnym momencie iShoot Lite zajmowała pierwsze miejsce na liście najpopularniejszych darmowych programów. Płatny iShoot znalazł się tymczasem w czołówce gier płatnych.

Popularność iShoot natychmiast przeniosła się na bezpośrednie zyski dla Ethana. Umowa deweloperów z Apple polega bowiem na tym, że płacą oni 30% od zysków, jakie zdobędzie ich tytuł w AppStore. W przeliczeniu "za egzemplarz" przekładało się to na około 2,09 dolarów za każdą zakupioną przez użytkowników wersję iShot. Ethan sam stwierdził jednak, że to uczciwy układ - w końcu bez pomocy Apple nie zarobiłby ani centa.

6 stycznia iShot zarobił dla swojego twórcy 2 tysiące dolarów. W najlepszym dniu grze udało się zarobić 17 tysięcy dolarów po odliczeniu wszystkich podatków i opłat. Greg Yardley, dyrektor firmy analitycznej Pinch Media, powiedział, że zyski z tego typu aplikacji mogą być bardzo wysokie ponieważ są one tanie i użytkownicy mogą zakupić je niemal w biegu, często pod wpływem impulsu.

Interes okazał się na tyle opłacalny, że Ethan postanowił otworzyć własne studio produkcyjne (Naughty Bits) i zająć szerszą produkcją gier na iPhone'a. Aktualnie firma pracuje nad wersją 2.0 gry iShot.

Całą historię szczegółowo opisuje NewsObserver.com (w języku angielskim)
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (24)

Giaur

03-04-2011 21:48

Powiem tak. Ta cała Historia z IScorcher jest tak samo prawdziwa jak Mat podróżnik. Byl bym w stanie w to uwierzyć jak by mozna bylo gry na IPhona tworzyc bez placenia $99 rocznie za licencje.

aegis

03-03-2009 18:46

Żenada, "dziennikarzu", żenada. Nie ma takiej firmy jak Sun Micromedia. Jest Sun Microsystems - i to w niej programistą był autor gry.

rod

01-03-2009 18:26

Nie wazne ze ta gra to badziew, nie wazne ze sa setki lepszych, wazne ze nazywa sie iShoot wiec prawdziwy iDio** musi to kupic, bo nazwa wierci w iMozgach potrzebe wydania pieniedzy na i*.*

Krzysio290

28-02-2009 15:25

Nie chodzi o to czy gra jest super dopracowana. Ma być grywalna przede wszystkim. Gratuluję temu panu za wyciągnięcie rodziny z dołka finansowego. #Zez, chcesz pokazać, że Ty umiesz coś z informatyki? Informatyka jest tak szeroką dziedziną, że tego wszystkiego nie da się ogarnąć! Jedni są programistami, drudzy grafikami, jeszcze inni administrują sieciami...

Tomek

25-02-2009 11:32

Zez w artykule jest dokładnie napisane że deweloperzy pałcą 30 od zysków. Naucz się czytać a nie domyślać

TOmaszek

25-02-2009 11:30

zle jest napisane z tymi 30 procentami i popieram osoby które to zauważyły. Dla tych bój się Boga matematyków jak piszą "Umowa deweloperów z Apple polega bowiem na tym, że płacą oni 30% od zysków," wynika że firma pałci 30 % kasy z zysków. Jak pisałem pracę takie zdanie zostało by skreślone przy pierwszym przeczytaniu. Widać artykuly powstają żeby powstawać

vvvvv

23-02-2009 12:40

zez i czepiacz - sami nauczcie sie czytac ze zrozumieniem - developerom potraca apple 30% co przeklada sie na 2.09 dolara za aplikacje - czy wy skonczyliscie podstawowki?bo jak dla mnie to nie.....brakuje wyjasnienia ze przeklada sie to na 2.09 dolara czystego zysku dla developera - z tego zdania co widnieje to wychodzi ze te 30% dla apple to jest 2.09 dolara....ale co sie dziwic - siedzicie z mordami w monitorach to liczyc nie potraficie - a tym bardziej kumac tego co czytacie pomijam marne wyksztalcenie redaktora ktory sensownego zdania sklecic nie umie ale na idg to norma

interex

23-02-2009 12:37

Marketing Apple jak widać bardzo się stara aby "American Dream" był dostępny dla każdego kto tworzy aplikacje na Iphone

Zeke

23-02-2009 09:57

"Pewnie też nic z inforamtyki (poza podstawami linuksa) nie umiecie?" Hurra! Tad się chwalił, że znalazł sobie dziewczynę, a tymczasem zmienił tylko pseudonim :) . Jeśli się mylę, i ta dziewczyna go rzuciła ze względu na "zez", to z góry składam kondolencje.

m_gol

23-02-2009 08:13

@Zez "płacą oni 30% od zysków, jakie zdobędzie ich tytuł w AppStore. W przeliczeniu "za egzemplarz" przekładało się to na około 2,09 dolarów" Mimo, że intencje były dobre, z tego kawałka wyraźnie wynika, że wspomniane 2,09 dolarów to właśnie 30%, o którym mowa w poprzednim zdaniu. Zanim zaczniesz się innych czepiać, może przeczytaj artykuł ze zrozumieniem... Wiem, że nie o to chodziło, ale zwrócenie uwagi jest OK - autor zawsze może przeformułować zdanie, by nie było ryzyka wprowadzenia w błąd, ot co.

kskiba

23-02-2009 07:59

dajcie spokój, każdy może się pomylić, kiedy tekst jest tak napisany, ja też w pierwszej chwili odczytałem, że zarabia 30%ceny a nie odpala dla Apple, trudno się pisze po polsku, ot co :)

~Gość

23-02-2009 00:08

fenomen tkwi gdzie indziej, otoz nazwa byla motywem sukcesu. wszystko co ma przedrostek "i" musi byc extra i ciemny lud sie na to rzucil :D co do art to swietnie opisany american dream, moze na amerykanow taki sposob opisywania dziala ale na wiecznie marudzacych polakach wywoluje tylko krzywy grymas z niesmakiem :P zona dzieci kredyty moze film o tym superbohaterze zrobia.

milo

22-02-2009 23:08

No cóż sam AppStore to pomysł ani nowy ani szczególnie wyrafinowany - ale mimo wszystko świetny. Popularność iPhone''a przciąga deweloperów, którzy tworzą gry, które przyciągają użytkowników do iPhone''a. I jak tu nie wierzyć w geniusz Steve''a. Stworzył biznesowe perpetuum mobile :) A co do iShoot - to wykonanie się liczy, nie pomysł, co widać na załączonym przykładzie.

emzol

22-02-2009 22:19

Kurczę, myślałem, że ta gra to jakaś rewolucyjna szczelanka trzy-de... koleś natrzepał kupę kasy na prostej gierce, sprzedając ją za kilka dolców. To chyba najlepiej świadczy o tym, że ludzie bardzo lubią gry w typu casual. Pogratulować szczęścia, bo takich gier (i lepiej wykonanych) widziałem już dziesiątki i naprawdę nie rozumiem fenomenu akurat tej wersji. Jestem pod wrażeniem i gratuluję mu sukcesu. Bardzo ciekawa i zaskakująca sprawa.

Zez

22-02-2009 20:53

kolejni nie umiejący czytać. 30 procent potrąca się od każdych 3 dolarów, zostaje 2. Pewnie też nic z inforamtyki (poza podstawami linuksa) nie umiecie?

cZepiacz

22-02-2009 20:27

@vvvv 30% z $3 to jest około 1$ (czyli $1 przekazuje do Apple''a a $2 są jego). Wtórny analfabetyzm się szerzy :(

Hyp

22-02-2009 19:52

@Thor - rzeczywiście to fenomen. Widać taki jest dzisiaj przepis na dobry biznes. Pozostaje pogratulować temu Panu i życzyć dalszych sukcesów. Facet pokazał wszystkim, że przy odrobinie chęci i pomysłowości można w dosyć łatwy sposób zarobić całkiem niezłą sumkę. Co do AppStore, to strzał w dziesiątkę. Świadczy o tym m.in. powyższy news, jak i to, że takie firmy jak Google i MS idą w ślady Apple.

marcin

22-02-2009 18:40

obejrzałem tą grę i się w*** - facet zrobił jakiś klon scorched earth czy tego typu podobnej gry, która była na pc z 10 lat temu i tyle kasy na tym trzepie :-/ na pc ta gra jest jako freeware dostępna. komentarz edytowany przez moderatora

Gnu

22-02-2009 16:30

To był shoot w dziesiątkę!

Thor

22-02-2009 15:52

fenomen - jak zarobic na badziewiu ciezkie pieniadze ;) caly apple tak pracuje, wiec co sie dziwic, ze i inni tak chca...

janosik

22-02-2009 15:33

przeciez na iPhonea wiekszosc programow tyle kosztuje... inna sprawa, ze apple ma bardzo fajny kurs 1$=1€... chetnie sie z nimi wymienie... za $oczywiscie

vvvv

22-02-2009 15:31

ktos chyba liczyc nie potrafi - 30% z 3 dolcow to nie sa dwa dolary......

~Gość

22-02-2009 15:06

Widzałeś tą grę? Niektóre freeware/gry we flashu jest bardziej dopracowane niz to coś.. Fenomen bo inaczej się nie da tego określić.

~Gość

22-02-2009 14:49

Dało się! Napisał grę i wystawił za niecałe 3 dolary i ludzie kupują, mógł wystawić za 29.99, ale dał mniejszą ceną i zarobił na tym. Dlaczego inni tak nie robią?? komentarz edytowany przez moderatora

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »