witam; zeby jeszcze u nas o 25% zmniejszyli biurokracje
Obecnie faktura elektroniczna nie ma "mocy" dla urzednika państwowego, w tym dla kontroli. Problemem jest istnienie VAT, Europa (stary wynalazek europejski) dała się wpuścić w kanał przez łatwość jego ściągania i kontroli, nie zauważyli upierdliwego kosztu z tym związanego, w tym dla klinetów końcowych (obniżka wartości nabywczej taka jak VAT w części nie do odpisania i wiele biurokratycznych). Może zamiast ogromu podatków i parapodatków, wystarzczyłyby np. 2 proste: od funduszu wypłat (płacony przez pracodawcę) i od inwestycji - co najmniej 2 razy niższy od pierwszego. W ten sposób ludzie prywatni nie płacili by już podatków i urzędnicy podatkowi mieli by doczynienia z ułamkiem tego co tera, więc prawie wszystkich można by przeznaczyć do pożytecznej pracy (usługi?) a wytworzony przez nich dochód (zamiast zatrówania życia ludziom) przyczyniłby się do poprawy sytuacji Polski.
lepiej niech zupełnie zniosa te 42 akty, dopiero się zrobi lżej
Nie rozumiem co za problem, kożystam z e-faktur przez standard EDI. Jak zamawiam jakiś towar, mogę pobrać przez e-hurtownię moją fakturę, która automatycznie zastaje wprowadzana do systemu. Oryginał papierowy dostaję i tak w momencie dostawy towaru, przecież i tak fizycznie musi się zetknąć dystrybutor i odbiorca. Ułatwienie mam takie że nikt nie musi ręcznie tej faktury wprowadzać do systemu.
Idąc za ciosem, może zrezygnować z e-maila i użyć do tego publicznych grup dyskusyjnych? ;)

