Jezeli jest umieszczone stare zdjecie klasowe w internecie (a ja nie wyrazam zgody na publikowanie wizerunku swojego w internecie bez wlasnej zgody skoro nie jestem osoba publiczna to czy jest to zlamanie prawa?). Czy na to jeszcze nie ma paragrafu? Kazalem usunac zdjecie na ktorym jestem widoczny ale ono nie znika z tego portalu nasza-klasa! Co mam robic! Pomocy! Czy musze kierowac sprawe do sadu i kogo organy sprawiedliwosci maja scigac? Dodam, ze nie wyrazalem nigdy i nie wyraze na publikacje swojego wizerunku w sieci! To jest przeciez skandal! Zaraz kogos zabije albo pojade z siekiera i zniszcze im te serwery! Juz trace cierpliwosc przez tych burakow z naszej klasy co nie umieja sie poslugiwac internetem! Za sprzatniecie tych chwastow to bedzie dla mnie ukojenie posiedziec za krata o chlebie i wodzie nawet do konca zycia! Chce tylko, zeby Ci przestepcy czy to n-k czy Ci co umiescili zdjecia prywatne byli ukarani! Nie wiem kogo mam sadzic nawet ale jak ich zobacze na rozprawie to pozabijam wszystkich tych gnoji co zniewazali mnie w internecie na "fikcyjnych" kontach! *** komentarz edytowany przez moderatora
"Czy jeżeli wejdę na czyjeś konto, zapiszę zdjęcia i udostępnię na blogu łamię prawo lub regulamin?" - nie wiem, jak z regulaminem, bo nie ma mnie na naszej-klasie, natomiast w świetle prawa może to być odebrane jako przestępstwo związane z opublikowaniem czyjegoś wizerunku, bez zgody osoby widocznej na ów zdjęciu. Co prawda nie jest to ścigane "z urzędu", a sprawę może jedynie wnieść osoba "pokrzywdzona", ale jest to mocne nagięcie przepisów prawa :-). Pozdrawiam.
Dokładnie. Autorzy MOBI nie naruszyli prawa, nigdzie w regulaminie nie ma informacji że nie wolno nikomu udostępniać danych które ściągnęło się przy pomocy legalnego konta. Czy jeżeli wejdę na czyjeś konto, zapiszę zdjęcia i udostępnię na blogu łamię prawo lub regulamin? A może jak zapiszę dane z dwóch kont, trzech? Jaka jest granica? To że Nasza-Klasa jest dziurawa to ich decyzja biznesowa. Żaden inny serwis społecznościowy nie zezwala nowo utworzonemu kontu przeglądać wszystkich profili. W bezpiecznych serwisach można przeglądać tylko profile osób które się zaprosi do grona przyjaciół i się na to zgodzą. NK zyskało miliony osób na rezygnacji z bezpieczeństwa? OK, taki był plan biznesowy. Ale może czas już to naprawić? Odkąd właścicielem serwisu jest rosyjska firma jakoś standardy prywatności jakby zmalały :)
Nikt nie uzyskał dostępu do informacji których nie był upoważniony, ponieważ do tych danych ma dostęp każdy jak zresztą informuje rzecznik prasowy naszej klasy. Autorzy mobi stworzyli tylko swego rodzaju przeglądarkę naszej-klasy. Jeśli więc do nich można zastosować Art. 267.§ 1 k.k. oraz Art. 287§ 1 k.k to równie dobrze można by pozamykać twórców Firefoxa, Opery i każdego innego webbrowsera bo pozwala on na dokładnie to samo. Co innego wykorzystanie znaku handlowego oraz podszywanie się pod "tożsamość" naszej-klasy.

