Całe szczęście e tego bajzlu nie dożyję. D*** i I**** dla tępaków. Który to informuje ile to zużywasz energi a jak to k*** ma pomóc w oszczędzaniu - Co herbata będzie przydzielana losowo mieszkańcom domu? Nie oglądniesz filmu do końca - bo limit twój sie wyczerpał. Boże widzisz i nie grzmisz! komentarz edytowany przez moderatora
jazu wiekszosc laptopow bierze do 70 watt a stacjonarki nawet wydajne(core duo 8200@3.2 4 giga ram 2 dyski i hd4850 max 320........mierzylem
"Druga metoda polega na obserwowaniu zużycia energii w czasie rzeczywistym. Wymaga ona korzystania z komputera podłączonego do tej samej sieci lokalnej". Jasne, laptop bierze 150W, blaszak srednio 400W. Pomysl dobry na 1 kwietnia i byc moze tylko w Germanii.
O inwigilacji już wspomniano powyżej. Ale udostępnić własne łącze internetowe do szpiegowania i jeszcze zabulić za to 5€/mies.??? Mega lol
No coż, ogólnie zgadzam się z poprzednimi komentarzami - następny element inwigilacji społeczeństwa. Niedługo dojdą następne media - woda i ścieki, ogrzewanie, telewizja interaktywna. Bo internet to już jest inwiligowany - prowider (i nie tylko!) przecież wie, jakie mamy transfery, na jakie strony wchodzimy. Operator telefonii komórkowej też wie, że akurat jestem w kiblu w teatrze (namiary ze stacji) czy w domu i częstto - nie zdajemy sobie z tego sprawy - także nasz pracodawca jeżeli mamy służbowego fona. Niebawem "czipy" pod skórę i wchodząc do apteki, sprzedawca będzie wiedział, na co chorujemy i od razu zaproponuje nam leki. Straszna przyszłość, lecz - niestety - NA PEWNO jej nie unikniemy!
Czy wspomniałem już o strzaskanych kikutach zmiażdżonych kości ociekających lepkim szpikiem?
ja za równowartość 25€ kupiłem sobie licznik co mi zlicza na bieżąco ile energii zużywa podłączone do niego urządzenie i nie muszę włączać komputera aby się tego dowiedzieć.
Za nic nie będę płacił o 20-25% wyższego rachunku tylko dlatego, żeby wiedzieć co zużywa u mnie najwięcej prądu. Co za de#$l wymyślił takie g#$%o!
Tak - urządzenia gospodarstwa domowego to coraz powazniejsze zagrożenie dla prywatności (a co za tym idzie) niezależności obywateli... Polskiego palmtopa albo nawet klakulatora nie kupiłby pies z kulawą nogą... A na automatyczny piecyk gazowy albo licznik energii elektrycznej amatorzy juz by się znaleźli... A kto zaręczy że takie ustrojstwo nie będzie podsłuchiwać? Albo nie wyłączy prądu akurat w momencie jak będziemy dokonywac jakiegoś epokowego i niewygodnego dla narodu polskiego odkrycia? Albo wręcz nie wybuchnie rozdzierając w potwornych męczarniach swego właściciela na tysiące krwawych i dygoczących z bólu okrwawionych kawałów mięsa? NIKT! Bo chora logika konstruuje chorą elektronikę! Wszyscy potencjalni klienci w zasięgu takiego ustrojstwa - bomba metr od celu - MARZENIE!
Płacę za energię ~35€/mies., a oni proponują, abym za 5€/mies. dowiedział się, co najwięcej zużywa u mnie energii. Chyba najszybszą metodą obniżenia rachunków będzie pozbycie się tego licznika i powrót do starego

