Beniamin jest nie tylko ubogi funkcjonalnie. Jest także nieskuteczny (przepuszcza strony naładowane przemocą, nawołujące do przemocy) i politycznie zaangażowany (nie wpuszcza na strony niepasujące do prawicowej wizji zleceniodawców).
Jest dostępne co najmniej kilka takich pakietów za darmo. Polskie produkty (Cenzor, Beniamin) są dość ubogie funkcjonalnie i co gorsza jedyna klasyfikacja treści jaką obsługują to podział na "złe" i "dobre". Z własnych doświadczeń domowych mogę polecić Bluecoat K9 (darmowy, ale wymaga rejestracji), który dzieli strony na kilkadziesiąt kategorii, dzięki czemu administrator (rodzic) może zablokować tylko to, co faktycznie mu przeszkadza.
anglia to nie polska ale faktycznie problem narasta i niedługo do nas dotrze
43,5 ?? Mniej niż półtorej dziennie przecież! Tak dużo ?? Rozumiałbym 200 - 250, ale półtorej godziny dziennie - to nawet newsów porządnie w necie zrobić nie można :)
Czy ktoś używa softu zabezpieczającego dzieci przed dostępem do nieodpowiedniej treści? Proszę podzielić się opinią. Jak to działa np. z główną stroną portalu o2.pl, gdzie każdego dnia na co najmniej kilku zdjęciach publikowanych na głównej stronie tematem przewodnim jest golizna i seks, nie rzadko lesbijski.
..."Z raportu Symanteca wynika, że internet poprawia również relacje rodzinne. Około 30% ankietowanych dzieci zadeklarowało, że ma wśród przyjaciół na Facebooku własnych rodziców. 67% dorosłych z kolei przyznało, że internet pomaga im pozostawać w kontakcie z dziećmi, 58% dodaje również, że taki sposób komunikacji poprawił ich relacje offline. ------- Co za bzdura... Czyli wystarczy miec rodziców jako przyjaciól na facebook''u i juz jest super kochajáca sie rodzinka tak?? I na dodatek by sie kontaktowac z dziecmi potrzebny jest internet? To rozmowa z wlasnym dzieckiem jest juz przezytkiem na to wygláda...
To mało, ja dziennie w pracy spędzam przed komputerem 8 godzin dziennie i w domu 2 godziny.
Jak zabraknie dostępu do sieci to się nie bedą do siebie odzywać.