@Krzysztof - Święta racja - tyle, że juz do tego tak przywykliśmy, że tego niezauważamy- najlepszym przykładem który najczęsciej mi się nasówa na myśl to " PC Tools Antywirus " Który wykrywał sporo ale nie usówał bo trzeba by było zakupić pełna wersję... takich przykładów można by mnożyć na pęczki...albo pączki...
@ Krzysztof: coś w tym jest, z reguły na miesiąc przed koncem subskrypcji antywirusy i firewalle nagle zarzucają usera komunikatami ile to niebezpieczenstw zneutralizowaly :) Kto wie na jakiej stronie mozna sie takim "ransomwarem" zakazic? Poeksperymentowalbym sobie w zwirtualizowanym systemie.
A jacy pajace piszą takie programiki? Jakie oni mają kompleksy? Może zajęli by się utworzeniem wyraźnie konkurencyjnych narzędzi deweloperskich na swoje systemy, zamiast szkodzić wszystkim. Jedyne wytłumaczenie, to to że niepotrafią, bo model, bo założenia u podstaw blokuja, czynią za kosztownym. Dlatego są przegrani i robią co robią?
"Zadaniem takiego oprogramowania jest wyłudzenie od użytkownika pieniędzy - scareware najpierw wyświetla na zainfekowanym komputerze nieprawdziwą informacje o poważnych błędach w zabezpieczeniach, zaś później proponuje zakup "programu zabezpieczającego" w cudowny sposób usuwającego wszystkie problemy." Większość antywirusów tak działa.
Rząd też wyłudza kasę od kierowców. Jak widać każdy wyłudza od kogo chce.
Nie wiem czy dobrze to zrozumiałem ale jest to piracka wersja trojana ;) czyli "crack do wirusa", nic tylko się szeroko uśmiechnąć :D
Windows przyczyną wszystkich nieszczęść. Jak przyjdzie jaki dzień bez utrapień to robal atakuje windziarzowi linuksa na modemie, bo mu powiedzieli, że wystarczy włączyć i działa i włączył.