Bezpieczeństwo danych: GhostNet to dopiero początek?

Eksperci są zgodni: czasy młodocianych hakerów, włamujących się do komputerów "dla funu" by zdobyć rozgłos, minęły. Ich miejsce zajęli osobnicy politycznie lub ekonomicznie umotywowani, doceniający wartość najcenniejszego zasobu nowoczesnego świata - informacji. Niedawne wykrycie cyberszpiegowskiej sieci GhostNet, której ofiarami w dużej mierze padły instytucje rządowe wielu państw, stawia pod znakiem zapytania jakość systemów zabezpieczających stosowanych w administracji publicznej - skoro udało się włamać do peceta w kwaterze NATO, co powstrzyma hakera przed przeszukaniem zasobów lokalnych w urzędzie gminnym?


Wiemy, już że aby atak okazał się skuteczny, musi zostać spełnionych kilka warunków, w tym lekkomyślność użytkownika, nieaktualne oprogramowanie, itp. chociaż w tym ostatnim wypadku nawet posiadanie najnowszej wersji antywirusa czy systemu operacyjnego z wszystkimi łatkami nie daje gwarancji bezpieczeństwa. "Exploity skierowane są zawsze przeciwko konkretnej luce w danej aplikacji - jeżeli używamy innego oprogramowania (w tym także systemu operacyjnego), to nie zostaniemy zainfekowani. Jednakże żadna aplikacja czy system operacyjny nie da nam pewności - nie ma idealnego oprogramowania, więc nie można stwierdzić, że kupno jednej konkretnej (nawet najdroższej) aplikacji rozwiąże problem" - ostrzega ekspert CERT Polska.

Przychodzi haker do urzędu

Chociaż infrastruktura urzędu administracji publicznej, ministerstwa, placówki dyplomatycznej czy stowarzyszenia międzynarodowego nie różni się pod względem budowy od firmowych sieci teleinformatycznych, to dane gromadzone, przechowywane i przetwarzane w niej są z racji swego znaczenia łakomym kąskiem dla cybeprzestępców - uważa Maciej Sobianek, specjalista ds. bezpieczeństwa z Panda Security Polska. "Wystarczy sobie wyobrazić jakie skutki mógłby spowodować dobrze przeprowadzony atak na sieć krytycznej dla bezpieczeństwa państwa instytucji. Tajne informacje związane z planowanymi działaniami ekonomicznymi w niepowołanych rękach mogłyby zaprzepaścić miesiące przygotowań i pracy wielu urzędników" Poprzez systematyczne ich pozyskiwanie oraz umiejętne manipulowanie nimi możliwe jest nawet wpływanie na politykę całego państwa" - twierdzi nasz rozmówca.

Opisane przez M. Sobianka ryzyko jest niebagatelne, gdyż w wypadku administracji rządowej, oprócz wspomnianego "zestawu słabości" należy jeszcze brać pod uwagę dużą rotację personelu - zwłaszcza pracowników specjalistycznych, takich jak administratorzy sieci, jak również niskie zarobki i problemy związane z procedurą przetargową. Przedstawiciel Panda Security uspokaja jednak, mówiąc, że obecnie nie ma przesłanek co do tego, aby stosowane w Polsce systemy ochronne uznać za niepełne lub niewystarczające. Kolejne doniesienia ze świata, dotyczące zjawiska cybeprzestępczości, powinny być jednak bodźcem do rozpoczęcia otwartej dyskusji na temat przygotowania kraju na wypadek zmasowanego cyberataku na najważniejsze instytucje i organizacje państwowe.

"System zabezpieczający zasoby teleinformatyczne organizacji, podobnie jak system przetwarzający to złożony organizm. Kwestię bezpieczeństwa należy rozpatrywać w kwestiach globalnej, wielopoziomowej ochrony. Gdy opracowywany jest plan podniesienia poziomu bezpieczeństwa, konieczne jest przeprowadzenie wielu złożonych operacji analizy zagrożeń, inwentaryzacji oraz klasyfikacji zasobów, które mają podlegać ochronie" - podkreśla M. Sobianek. Wdrożenie kompleksowego systemu ochrony zasobów musi być więc poprzedzone pełną analizą i audytem bezpieczeństwa teleinformatycznego. Aby ochrona była skuteczna, takie audyty (rozszerzone o testy penetracyjne) trzeba przeprowadzać systematycznie.

Będzie więcej ataków

"Nielegalne" wykorzystanie cybeprzestrzeni będzie się nasilać zarówno w konfliktach politycznych, jak i do celów ekonomicznych, spodziewa się Tomasz Grudzieck. "Jak pokazały ostatnie lata, cyberataki są coraz powszechniejszym zjawiskiem i towarzyszą niemal każdym konfliktom międzynarodowym (sprawy Estonii, Gruzji czy Izraela). Na pewno ten trend będzie się nasilał, chociażby przez to, że Internet odgrywa coraz większą rolę w naszym życiu (coraz więcej można "zrobić" poprzez Internet, więc coraz dotkliwsze i groźniejsze będą cyberataki)" - prognozuje przedstawiciel CERT Polska.

Opinię tę podziela Maciej Sobianek: "Zaobserwowane w ostatnich latach działania, np. podczas konfliktu rosyjsko-gruzińskiego, są jedynie początkiem możliwości, jakie otwierają się przed cyberprzestępcami. Wyobraźmy sobie sytuację w której sprawna grupa cyberprzestępców uzyskuje dostęp do krytycznych sieci teleinformatycznych kraju. Każdy krok przeciwnika mógłby być przewidziany. Wszystkie decyzje oraz plany na bieżąco mogłyby być analizowane przez drugą stronę konfliktu." Zdaniem eksperta Panda Security chaos informacyjny wywołany wyłączeniem największych lokalnych portali internetowym lub nawet zablokowaniem dostępu do zagranicznych zasobów internetowych byłby nie do opanowania przez lokalne władze.
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (19)

ruth

06-04-2009 21:56

Artykuł porusza istotne problemy bezpieczeństwa wybiegając jednakże troszkę na przód. Jestem zdania, że bezpieczeństwem powinni zajmować się fachowcy. Sama nie grzebię w samochodzie, rozróżniam jedynie miejsce gdzie wlewa się płyn do szyb i to wszystko. Pewnie nie jest to zbyt rozsądne ale nie wiem jeszcze gdzie jest koło zapasowe. Podobnie jest z siecią i komputerami. Wiele osób nie ma o tym kompletnie pojęcia. Problem w tym, że teoretycznie na komputerach, medycynie i polityce zna się niemal każdy. Wracając do artykułu, gdyby przy takich okazjach podkreślono szczególnie mocno znaczenie podstawowych zasad bezpieczeństwa to zapewne nie przodowalibyśmy jako kraj w wysyłaniu spamu, co jest bezpośrednim efektem zaniechania w stosowaniu wspomnianych podstawowych zasad. Jeżeli zajrzycie na stronę [[http://www.senderbase.org/home/detail_get_domain?displayed=lastday]] to przekonacie się jak to wygląda na dzień dzisiejszy. Tak na marginesie można się przekonać, iż ostatnia głośna akcja z zablokowaniem adresów dużej części serwerów IRC, i nie tylko, przez TP SA, jak można było to przewidzieć, zdała się psu na budę. TP SA dalej dzielnie walczy o lepsze jutro neostradowych systemów instalowanych i konfigurowanych przez "enformatyków z bożej łaski".

~Gość

06-04-2009 20:27

Dobranoc... A jednak dalej tylko MSwin. :) Pozdrawiam linuksiarzy...umiecie naprawdę zniechecic każdego do linux.

~Gość

06-04-2009 20:21

Taaaak "Plutosek" Ty to masz głowę i wszystko jasne, akurat wywaliłem ubuntu aby z wami więcej nie polemizować bez sensu.:D Tak jak myślałem... dużo wody upłynie w Wiśle jak linux będzie popularny jak MS.

plutosek

06-04-2009 19:18

hehe ramones i tadziu ahh taka ładna para, a jaka inteligentna... ;) ramones - jego głównym problemem życiowym jest to że czuje się wiecznie prześladowany, szykanowany, oraz obrażany i prowokowany. tadziu - często wypowiada jakieś sformułowania które gdzieś przeczytał, przy czym wcześniej musi je dostosować do swojej ideologi i trochę ubarwić, skutkiem tego jest wypowiedź mało zrozumiała dla przeciętnej osoby, a ci co znają się w temacie to płaczą ze śmiechu. ramoles: częste "aktualizacje" oprogramowania (FF) nie oznaczają że to oprogramowanie ma tyle dziur, większość poprawek to ulepszenie funkcji oprogramowania, optymalizacja, poprawa kodu, a na samym końcu to łatanie dziur. Owszem jest ich więcej niż w IE (ujawnionych) bo siłą rzeczy w otwartym oprogramowaniu więcej osób je wychwyci. Skutkiem tego jest też szybsze załatanie tych dziur, jak i wychwytywanie nowych zanim zostaną użyte. To takie Totalne przeciwieństwo przeglądarki IE w której RÓWNIEŻ są dziury ale NIE UJAWNIANE, a jeśli już jakaś się ujawni to jest łatana zbyt późno (lub wcale, takie przypadki też są znane). Ale nie oczekuję ramoles że to zrozumiesz, to jest zbyt "rozległy" temat byś mógł to ogarnąć swoją szarą komóreczką. Może jak by Ci to ktoś namalował to byś załapał (najlepiej w kolorach...) Otwarte oprogramowanie = więcej wykrytych dziur - szybsza reakcja i załatanie ich (mniejsze prawdopodobieństwo użycia owych dziur w kodzie) Zamknięte oprogramowanie = x liczb dziur (powiedzmy że ni mniej ni więcej niż w otwartym) - wykrywalność zerowa (aż nie ujawni się masowe wykorzystywanie dziury przez exploit, ale wtedy już jest za późno ?) - długi proces łatania (dłuższe życie exploita) - sprawa załatwiana "po cichu" więc i jej skuteczność żałosna. Ot chyba tle, jeśli ktoś to namaluje w kolorach to może romuś załapie :) Tadziu może szybciej (jemu można czarno-biały rysunek trzasnąć)

max

06-04-2009 15:48

no aż się prosi napisać: anonim spod adresu o końcówce 74 powiedział "myślę więc jestem" no i znikł.

~Gość

06-04-2009 15:13

A kogo to obchodzi... jak masz syf to bedziesz miał,jak złapiesz to tez będziesz miał. :D

~Gość

06-04-2009 14:55

@Fffatman" Tak najbardziej zdemoralizowane są dzieci neo od linuksa ubuntu free i tak się boją najlepszego MandrivaXtreme3,że aż info skasowali i tez jest juz be i zły bo komercyjny i płatny.!!! :D Polski linuksiarz to ciemnogród - utopia - cynik i hipokryta. Cała tajemnica o fanatykach.

Zeke

06-04-2009 14:44

@89.187.240.14 Popatrz na bełkot tada (chwilowo jako Gość) - wg oficjalnego stanowiska MS, nie ma wirusów na Windowsy :)

fffatman

06-04-2009 14:42

Ramones nie odpowiadaj na moje posty, bo ja z tobą nie dyskutuję - już nie raz wykładałem, że moje odpowiedzi na twoje (wasze - twoje i tada) posty nie są do ciebie. To tylko próba ostrzeżenia czytających przypadkowych nieletnich, do czego prowadzi demoralizacja. Na czym skończyłem. Travian czeka.

~Gość

06-04-2009 14:37

Skoro tak liczna grupa internautow uzywa Windowsa to ciekawe dlaczego Microsoft nie wprowadzi jakiegos antywirusa wraz z instalacja systemu. To mogloby uswiadomic uzytkownikom jak wazna jest chocby minimalna ochrona wlasnego PC a co za tym idzie wlasnych danych.

fffatman

06-04-2009 14:33

bezmyślnie pod linuksem to jest ustawiać trywialne hasło, klikać na link w spamie ujawniając aktywne konto i podawać dane. w dobie clickjackingu i cross scriptingu przed kliknięciem w nie to, co trzeba się nie obronisz inaczej jak stosując dobrą, bezpieczną przeglądarkę (a to tylko FF3+NoScript lub Opera obecnie jest) w takimż systemie (żadną możliwością nie jest to Win)

~Gość

06-04-2009 14:29

@fffatman" A skąd ty wiesz ile i jakie dziury ma dziś już ff3. Jak co 3-6 dni zaliczają wpadki i glebę.:D A nawet nie wiadomo ile innego syfu-luk nie ma w ff3 na dziś, przecież Oni z Mozilla wtedy się przyznają do wpadki jak już ktoś ujawni fakt.. to wtedy poprawka szybka lub tylko zmyła dla naiwnych.:D

Zeke

06-04-2009 14:23

@fffatman Nie oczekuj od tada że przyzna ci rację; on fizycznie jest niezdolny do zabsorbowania informacji sprzecznej z instrukcjami z działu marketingu. A robienie z siebie pośmiewiska to ich styl życia - jeden w samochodzie puszcza "umc, umc" na opór, i patrzy kto się ogląda, a inni... Inni robią cyrk.

fffatman

06-04-2009 14:21

ps. @ ramones: Easy peasy to "dziadowskie free" Ubuntu jest a Mandriva jest za darmo (jeżeli zapłaciłeś, to cóż, nie sieją). "Ha ha... system i programy z otwartym kodem,to może jeszcze drzwi w domu też trzymać bez zamka otwarte.:D :D :D" - Dobry troll powinien mieć trochę wiedzy a przynajmniej odróżniać otwarte żródła programu od bezpieczeństwa systemu tj. mniej więcej orientować się, gdzie Rzym a gdzie Krym. Nie musisz odpowiadać, bo ja z tobą nie dyskutuję, tylko przypadkowym nieletnim, którzy magą to czytać, zwracam uwagę, że pie...... bzdury.

fffatman

06-04-2009 14:02

ps3. W ff3 już nie ma dziur z pwn2own a w IE? Ktoś już wam mówił, tad & ramones, żebyście się nie wypowiadali, bo z powodu elementarnych braków wiedzy robicie z siebie pośmiewisko?

fffatman

06-04-2009 13:55

tad się rozmnożył a ramones zanonimowiał ps. od klikania gdzie popadnie to się łapie szkodniki na wiadomo jaki system i dlatego do testowania klikania lepiej używać sstemów normalnych ps2. od klikania na koncie juzera do zhaczenia kompa na linuksach droga daleka

Gość

06-04-2009 13:26

Radzę najpierw zwrócić uwagę, z czego między innymi żyją firmy, któych pracownicy się tu wypowiedzieli. Dla przekonanych o słabości serwerów MS, radzę najpierw popróbować włamać się na strony np. msdn i ściągnąć sobie klucze i aplikacje - nie uda się wam, mimo, że poprawna konfiguracja i jej weryfikacja dla ich serwerów jest znakmicie prostsza a prawidłowe napisanie poprawnych aplikacji z ich weryfikacją też jest znakomicie krótsze.

Gość

06-04-2009 13:21

Z mojego doświadcczenia wynika, że wycieki/zniszczenia danych są kilka razy częstrze u użytkowników linuków. Powod, przekonanie, że im nic nie grozi, więć klikają (gdy są szarymi userami) i dają intruzowi co mają dostepne.

Zeke

06-04-2009 12:32

"Potwierdza się zatem - i to po raz kolejny - przekonanie, że to człowiek jest najsłabszym ogniwem bezpieczeństwa komputera.[...] Wykorzystywali oni ludzką naiwność wysyłając e-maile z zainfekowanym załącznikiem. " Zadziwiający wniosek. Wychodzi, że nie wszyscy wiedzą o systemach, na które nie ma wirusów = zainfekowane załączniki Chińczycy mogą sobie dodać do kurczaka słodko-kwaśnego...

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »