Sieci energetyczne Stanów Zjednoczonych szpiegowane przez Chiny i Rosję. Na pewno?

"The Wall Street Journal" donosi, że sieci energetyczne oraz inne elementy infrastruktury Stanów Zjednoczonych są monitorowane przez szpiegów z Chin i Rosji. Władze nie komentują sprawy, choć podkreślają, że państwo musi prowadzić działania zapobiegające tego typu niebezpieczeństwom. W dyskusji pojawiają się także skrajnie odmienne opinie, np. o tym, że podobne raporty to tylko element gry politycznej rządu, który przeznacza kolosalne środki z budżetu na obronę przeciwko nieistniejącym zagrożeniom.
"The Wall Street Journal" opublikował raport, w którym ostrzega, że sieci energetyczne Stanów Zjednoczonych, jak również elementy infrastruktury odpowiadające za dostarczanie wody czy odprowadzanie ścieków, są stale monitorowane przez szpiegów z Rosji i Chin.

Według ustaleń dziennikarzy, hakerzy włamali się do serwerów zarządzających wymienionymi zasobami i zainfekowali je oprogramowaniem, które służy nie tylko jako elektroniczny szpieg, ale także uśpione narzędzie wojny - w razie potrzeby może zostać aktywowane do wyrządzenia bardzo poważnych szkód.

Ira Winkler, specjalista ds. zabezpieczeń internetowych i była pracownica Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) powiedziała, że nie można ignorować zagrożenia wirtualnymi atakami. Dodała, że jeśli ktoś potrafi wysłać maila, to ma już wystarczające środki do ataku na sieć energetyczną. To z kolei może nieść ze sobą dramatyczne skutki - w skrajnym przypadku nawet sparaliżowanie pracy reaktora atomowego.

Raport "The Wall Street Journal" po raz kolejny potwierdza, że w ostatnich latach drastycznie rośnie liczba zagrożeń związanych z bezpieczeństwem cybernetycznym państw.

Przypomnijmy, że pod koniec marca analitycy SecDev Group i naukowcy uniwersytetu w Toronto odkryli sieć komputerów osobistych zinfiltrowanych i kontrolowanych przez hakerów. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że GhostNet - bo taką nazwę nadali jej badacze - to chińska sieć cyberszpiegowska stworzona w celu kradzieży danych o dużym znaczeniu politycznym, militarnym i handlowym. Według raportu w ramach GhostNetu funkcjonowało co najmniej 1295 komputerów ze 103 krajów rozsianych po całym świecie, z czego ok. 30 % to komputery należące do placówek dyplomatycznych, ministerstw, firm prywatnych i organizacji pozarządowych.

Rząd Chin zaprzeczył udziałowi państwa w jakimkolwiek podobnym projekcie. Qin Gang, rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych ChRL, powiedział: "niektóre państwa rozsiewają fałszywe plotki o chińskich cyberszpiegach. Są to informacje fałszywe, oparte o sfabrykowane raporty. Chiny stanowczo sprzeciwiają się atakowaniu sieci komputerowych".

Cyberszpiedzy? To normalne

Na całą sprawę można jednak spojrzeć zupełnie inaczej. Profesor Murray Jennex z Uniwersytetu w San Diego twierdzi wprost, że doniesienia o chińskich czy rosyjskich cyberszpiegach nie powinny nikogo dziwić. Dodaje również, że te same działania prowadzą Stany Zjednoczone, a także wiele innych państw i organizacji.

Podobnego zdania są również polscy specjaliści, którzy twierdzą, że GhostNet to dopiero początek.

Tak naprawdę chodzi o pieniądze

Niektórzy eksperci w Stanach Zjednoczonych odcinają się jednak od problemu cybernetycznego bezpieczeństwa kraju i mówią, że w całej dyskusji na ten temat chodzi tylko i wyłącznie o legitymizację decyzji budżetowych rządu.

Jart Armin z HostExploit powiedział m.in.: "Ciekawe, że wszystkie te przerażające raporty o cyberszpiegach, którzy penetrują zasoby naszego państwa, pojawiają się zawsze tuż przed tym, jak rozpoczyna się dyskusja na temat budżetu dla agencji bezpieczeństwa narodowego. Amerykańska opinia publiczna powinna raczej zainteresować się tym, gdzie podziało się ich 17 miliardów dolarów ulokowanych w ten segment od 2001 roku".

We wtorek przedstawiciele amerykańskiej armii poinformowali, że Pentagon wydał przez ostatnie pół roku ponad 100 milionów dolarów na zapobieganie atakom cybernetycznym oraz naprawę wyrządzonych przez nie szkód. W najbliższych tygodniach gabinet Baracka Obamy będzie dyskutował nad dalszymi działaniami w tej sferze.

Wszystkich zainteresowanych tematem zapraszamy do artykułu Polska bardzo wrażliwa na cyberatak? Niezupełnie, w którym Mirosław Maj, szef CERT Polska, odpowiada na pytania dotyczące bezpieczeństwa teleinformatycznego naszego kraju.
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (8)

popdruid

10-04-2009 17:02

Ta - spoko - nie ma się co przejmować... :-)) Na cokolwiek by tego nie wydali, była to z całą pewnością dobra inwestycja... komentarz edytowany przez moderatora

~Gość

09-04-2009 23:29

Nic tylko znów NEO-Konserwatyści kreują obraz przerażającego wroga by postraszyć społeczeństwo i w związku z tym odebrać im kolejne prawa obywatelskie tak jak zrobili to z 9/11

fffatman

09-04-2009 19:14

Czy tu gdzieś było, tad, o linuksie, pacanie? Możliwy atak na sieci od strony inteligentnych liczników jest sprzętowy i niezależny od oprogramowania ponieważ te jest zmienne, zalażnie od przyjętego regionalnie. @Zeke: Strikes back twice. Po 5. kwietnia wykryto już DWIE nowe formy. E samego Confickera i nową mutację jego pierwowzoru Neeris, pod wpływem doświadczeń z Confickerem poprawionego.

emzol

09-04-2009 15:27

@Gość To wy macie w MS takie długie przerwy? Nie dziwne, że na łatki muszę czekać pół roku... Ale rozumiem, że czas podczas przerw nie jest marnowany na głupoty, tylko pożytkujecie go na robienie "wycieków" swoich sztandarowych produktów do sieci.

Zeke

09-04-2009 13:36

Ohehe, co za emocje, Tadziu... Ataki personalne... A fe, myślałem że jesteś lepiej wytresowany i potrafisz coś więcej. I na osłodę - Conficker strikes back: [[http://blogs.zdnet.com/BTL/?p=16082]]

Gość

09-04-2009 13:33

@Zeke daj już spokój, nie denerwuj się tak upadkiem twego linuksa i twoich przekonań. Zacznij pracować, ja już kończę przerwę.

Zeke

09-04-2009 13:31

@tad "znowu się ośmieszyli, atakując i broniąc swoich bajek" Spróbuj czasem przeczytać na chłodno to, co nagryzmoliłeś. Koszmarnie bełkoczesz - nieważne, co, aby wyszło że Linux jest be. Te tabletki to jednak po coś ci przepisano, łykaj je.

Gość

09-04-2009 13:17

Jak widać rózni moi oponenci znowu się ośmieszyli, atakując i broniąc swoich bajek. Właśnie i z takich powodów warto rozważyć sobie chociaż raz do roku, co to za piętrowe kombinacje są robione i jakie są kolejne dna a jakie perspektywy. Wiara w linuksa czy nie wiara w coś tam jest najprostrzą drogą ale co z tego dobrego.

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »