Jeśli rzeczywiście tak jest to dno już blisko! Skoro ci którzy tych absolwentów kształcą zarabiają mniej niż oni (znacząco mniej) to jeśli się ockną w porę - rzucą to w cholerę i dojdzie do selekcji negatywnej. Ktoś, kto ma płacę rzędu 1800 nie przyłoży się należycie do kształcenia absolwentów i przepuści fuszerę: pojawia się potem "historyk" od Wałęsy, "dziennikarz" który pisze o 116% mniejszej płacy. Fuszerka...
Smieszy mnie takie gadanie, ze kazdy inzynier znajdzie prace i to w dodatku za srednią krajową.
re cage: bo siedzisz w stanach, człowieku. Tu jest mowa o Polsce.
@Dżudżu może jest takie bezrobocie wśród absolwentów, ale większość z nich to absolwenci kierunków humanistycznych zarządzanie etc, na inżynierów jest duży popyt...
@Dżudżu Co ty opowiadasz?!? Nie mówie, że każdy po studiach ma pracę, statystyki to potwierdzają. Ale jeśli ktoś oprócz nauki przez życie nic więcej nie robił to niech się nie dziwi że cięzko mu w pośredniaku coś za 1300 znaleźć. Zaczynałem mając 12 lat roznoszeniem ulotek i nauką serwisowania sprzętów komputerowych w całej rodzinie za kilka złotych do kiesoznkowego. Potem ulotki, akwizycja, handlowiec w sklepie za 1300PLN. Efekt? Jeszcze nie skończyłem magistra na kierunku IT + zarządzanie a juz zarabiam więcej niż wspomniane 7900PLN. Można? można, tylko wcześniej miałem d..e zbitą wiele razy i nie raz trzeba było zacisnąć zęby i brać się do roboty!
To jakaś faszystowska propaganda? Bezrobocie wśród absolwentów wynosi około 25%. Na beznadziejne konkursy w Urzędzie Skarbowym czy innych zgłasza się po 100 osób na 1 miejsce, tylko po to żeby zarobić 1300 zł na umowie na zastępstwo. Tak wygląda rzeczywistość. Naprawdę nie 7900 zł tylko dobrze jeśli w ogóle na plus.
Wynika z tego, że lepiej być: młodym, pięknym, zdrowym i bogatym niż starym, brzydkim, chorym i biednym.
ciekawe, jak można zarabiać o ponad 100% mniej? znaczy się płacą za to, że mogą pracować? A swoją drogą to przeliczmy płacę na typowy koszt utrzymania się - ciekawe, jak wtedy dysproporcje międzywojewódzkie się zarysują...
A ja głupi myślałem, że najwięcej zarabia się w wojsku... niestety sie myliłem...
"Najmniej zarabiali absolwenci w województwie podkarpackim, o 116% mniej niż na Mazowszu.", ech... Wałęsa się przypomina. Ceny obniżone o 100%. Jak dla mnie to zarabiali mniej o 46%, ale co ja tam wiem...
W dzisiejszych czasach ci tzw. eksperci do spraw IT, to lamery. I widać jak bardzo aplikacje są zechrzanione przez nich... Kiedyś to było profesionalizm, dzis lamerstwo.
"Najmniej zarabiali absolwenci w województwie podkarpackim, o 116% mniej niż na Mazowszu." Współczuję absolwentom z podkarpackiego, że musza dopłacać do pensji.
Co do kobiet, niech zakładają firmy i płącą sobie dowolnie dużo. Płace wynikają z niestabilności, zawodności, nieprzywidywalności, elastyczności, ryzyk dodatkowych kosztów, obowiązującego prawa, faktycznej wydajności i realiów rynku. Kobiety mają często wyższą średnią na uczeli, bo szkolnictwo jest dostosowane do specyfiki kobiet, co nie zawsze przekłąda się na dzień codzienny w pracy, nie tylko z powodu zaburzeń spowodowanych przedawkowaniem hormonów.
Oczywiście można zarabiać znacznie więcej. Wystaczy założyć firmę, dostać darmo komplet potrzebny do tworzenia komercyjnychaplikacji odMicrosoftu (warunki np. [[http://webhosting.pl/w/bizspark]]) sprowadza się to do 300zł za wszystko na rok przez 3 pierwsze lata, wraz z dostępm do aplikacji, systemów w tym enerprice, serwerów, hostingu, pomocy, reklamy w google itd. Później, jak będzie się na poziomie i będziesię mieć klientów, to również bedzie tanio (Certified Partners) i wydajnie. Ceny licencji wtedy będą i tak kosztem drugoplanowym wobec kosztów czasu pracy ludzi.

