Olympus E-620- dla "kreatywnych" amatorów. Aparat dysponuje odchylanym wyświetlaczem LCD.Wśród najnowszych lustrzanek, jakie testowaliśmy w laboratorium są aż dwa modele Olympusa. Trudno nie zauważyć, że ten producent aparatów cyfrowych wykazuje w ostatnim czasie wyjątkową aktywność. Na początku stycznia pokazała się półprofesjonalna lustrzanka Olympusa oznaczona jako E-30. W marcu dowiedzieliśmy się o istnieniu kolejnej klasy lustrzanek tego producenta - serii E-6x0, która wypełnia lukę między wspomnianą już E-30 a amatorskimi aparatami z serii E-5x0. Pierwszą sześćsetką jest opisany poniżej, uzbrojony w 13-megapikselową matrycę i odchylany wyświetlacz, model E-620. Na tym nie koniec nowości tego producenta. Miesiąc później, na kwietniowych targach w Łodzi, odbyła się premiera kolejnej wersji najprostszego modelu tego producenta: E-450. Po wprowadzeniu w tym roku nowych korpusów Olympus dysponuje aż 5 klasami aparatów SLR. To dokładnie tyle, ile ma Canon czy Nikon i o jedną więcej niż Sony.
EOS 500D to najnowsza wersja taniej lustrzanki Canona. Aparat nagrywa filmy w rozdzielczości Full HDMniej aktywni (przynajmniej na razie) okazali się inni wielcy rynku SLR: Canon i Nikon. Ten pierwszy zaprezentował w marcu następcę popularnego EOS-a 450D, którego oznaczył zgodnie z przewidywaniami jako 500D.
"Aparat fotograficzny (jak sama nazwa wskazuje) jest od robienia fotografii. Jak będę chciał nagrywać filmy, to kupię sobie kamerę." Powyższy przykład pokazuje właśnię nieuzasadnioną wg mnie niechęć do coraz nowszych dodatkowych funkcji. Droższych, owszem, ale każda opcja kosztuje, poza tym aparaty z funkcją nagrywania filmów są nowsze, więc droższe. Każdy nowy model, choćby nie oferował nic więcej, zawsze jest droższy. A żeby zobrazować bezsensownośc takiego myślenia, zpytam Was tak: kto z Was ma telefon bez funkcji aparatu, dyktafonu, słuchania mp3??? Wyrzućcie jak najprędzej te urządzenia, bo właśnie przepłaciliście! Telefon służy do rozmawiania, kupcie więc model z 2000r. lub Emporio dla seniora. Jak będziecie chcieli sobie zrobić zdjęcie, nagrać dźwięk lub posłuchać muzyki, kupicie przecież aparat, dyktafon i odtwarzacz, prawda?
No jak dla mnie artykuł nie najgorszy. Osobiście uważam, że tak jak już wspomniano, mamy erę wielofunkcyjnych urządzeń. Osobiście uważam, że jak bym miał wydać 20k na kamerę i potem drugie tyle na dobry obiektyw do niej, to wolę kupić canona 500D + kilka genialnych obiektywów, sporo kart, kompa do obróbki, sprzęt studyjny itp. za w sumie taką samą cenę. Jak dla mnie lekkie odstępstwo od jakości produktu końcowego nie przeszkodzi w kształceniu się i rozwijaniu. Potem już inna bajka jest ;) JESTEM JAK NAJBARDZIEJ ZA ;)
Jedna uwaga do przeciwników filmowania w lustrzankach: Lustrzanki mają WYNIENNE obiektywy, co pozwala nimi osiągnąć efekty filmowe zbliżone do kamer za 10-20 razy większą kwotę ... (efekty tele, fish, zoom, jakość optyki, swoboda wyboru itp.) Żadna kamera amatorska nawet się nie zbliża do tych możliwości. Tymczasem świat staje się coraz bardziej multinedialny. Dzięki filmom w lustrzankach zwykłe rodziny mają szansę pobawić się w bardzo wysokiej klasy centrum medialne (filmy, fotografia, muzyka, teledyski itp. eksperymenty artystyczne). Dla mnie dźwięk, obraz i film to JEDNO ....
Żałosne są głosy ludzi, że aparat ma być wyłącznie do robienia zdjęć, bo jak zechce mieć film to wezmę kamerę.. A co jak nie wezmę kamery(bo nie mam, bo zapomniałem, bo nie chciałem brać więcej sprzętu niż bagaży na wyjazd.. itp.itd.)? To mam się dołączyć do malkontentów i udawać że moment, który uciekł był nie wart rejestrowania? Stek bzdur ludzi bez wyobraźni.. jeśli myślicie że wszystko da się ująć zdjęciem to jesteście w wielkim błędzie. Swoją drogą ciekawy jestem ilu z takich pajaców pozerów jeździ samochodem bez radia, przecież samochód jest do jeżdżenia, a nie do słuchania muzyki.. ba! przecież na sprzęcie samochodowym muzyki nie da się posłuchać.. na tych głośnikach???!!
Dyskusja dotyczaca funkcji filmowania w lustrzankach jest zwyczajnie idiotyczna. To tak jakby podwazac sens produkowania i kupowania aut typu kombi, "bo auto jest do przewozu osob nie bagazy czy innych materialow". Czy ktos kogos zmusza do kupienia lustrzanki z mozliwoscia "film"? A jaki jest sens zabierania na spacer i aparatu i kamery? Technika pozwala dzisiaj umiescic w jednym urzadzeniu wielu funkcji i powinnismy sie z tego cieszyc.
@papa @ diablownik Macie racje aparat jest do zdjęć. Albo dobre zdjęcia z aparatu, albo slabe zdjęcia kamery nawet z HD
Podejrzewam że te same lustrzanki kręcące filmy w hd i full hd, w wersjach bez opcji nagrywania ich kosztowałyby nieznacząco mniej, jakieś 2-5% a producent musiałby zatrudnić ludzi do zaprojektowania nowego sprzętu bez tej opcji. Ta opcja nie wynika z montowania w sprzęcie dodatkowych przetwarzaczy czy kart graficznych a jedynie z nowego oprogramowania i lepszych procesorów jakie i tak musiałyby się pojawić zw na rosnącą liczbę klatek na sekundę w trybie zdjęć seryjnych. 450d kosztował w czasie premiery więcej niż sam 500d więc jak widać filmowanie nie przyniosło żadnych dodatkowych kosztów w produkcji, ani nie przyczyniło się do ich zmniejszenia. Tutaj muszę zgodzić się z autorem że niektórzy przyjęli ortodoksyjny punkt widzenia i za nic nie chcą widzieć na korpusie magicznych 1080p.
obecne lustrzanki z funkcją nagrywania filmów to badziewie dla małolatów
@J jestem za - za filmami w aparatach - w full HD i dobrej jakości (porządna ilość bitów) bo jeśli ma "coś tam kręcić" to lepiej nie, a właściwie to mogli by robić 2 wersje - droższą z filmowaniem i tańszą bez a rynek sam pokazałby co chce Bardzo słuszna uwaga. Mysle, ze tutaj robi sie troche maslo maslane a burza w syskusji jak w przypadku kazdej "rewolucji". A u przeciwnikow funkcji fotografowania w lustrzanka wyczuwam jakas wrogosc, zazdrosc do filmowania bo to troche dwa przeciwne bieguny a sztuka filmowania z regoly jest trudniejsza od fotografii. Do tego chyba dochodzi jakas trauma z poprzedniej epoki aparatow ktore robily filmy faktycznie w jakosc youtube. Natomiast teraz technologia poszla znacznie do przodu i filmy w full HD nakrecone lustrzanka(np: canon mark II 5D) sa naprawde bardzo dobrej jakosci prawie profesjonalnej do tego zdjecia sa naprade swietne i to wszystko za ~ 13 tys zł. W przypadku checi zakupu osobno kamery( z wymienna optyka ) oraz lustrzanki to wydatek: kamera ok 20 tys zł. aparat ok 10 tys zł. Uwazam z drugiej strony, ze produceni powinni wlasnie produkowac tansza druga wersje bez funkcji robienia filmow. Wtedy dyskusja nie miala by sensu.
@J > a właściwie to mogli by robić 2 wersje > - droższą z filmowaniem i tańszą bez a rynek > sam pokazałby co chce o to, to, to! tak wlasnie :)
Kupiłem sobie właśnie canona 500D. Filmowanie to jest świetna sprawa - dzięki temu mogę np. nakręcić pierwsze kroczki mojej córeczki. I wcale nie potrzebuje do tego celu kupować drogiej kamery. A filmik z pierwszymi kroczkami nie musi być od razu godzinny i nudny. Kilka minut filmu wystarczy aby za parę lat pokazać jak Julcia zaczynała chodzić. Dla mnie jest to krok w dobrym kierunku (filmowanie w lustrzankach) I film komponuje się świetnie ze zdjęciami gdy wszystko jest pokazywane w dobrym programie do wyświetlania zdjęć. SUPER SPRAWA. POLECAM
@Cyfrowefoto: LiveView akurat może być przydatne (szczególnie w połączeniu z odchylanym ekranem LCD) do nietypowych ujęć. Czasem trzeba się niewygodnie pochylać albo stawać na palcach, żeby skadrować jakieś zdjęcie. Nie mówiąc już o przypadkach, kiedy niektórzy kładą się na ziemi, żeby złapać ciekawą perspektywę ;) @GRYZLI: Panasonic DMC-FZ7 i FZ8 to nie lustrzanki.
a co z panasonicem ?to jest jak na razie najlepszy producent ,ktory swoimi dmc,seri Fz-7,8,itd,deklasuje pozostałych.Pokazcie mi lepszego,szybszego...
Zdania na ten temat są podzielone, owszem! Według mnie możliwość kręcenia filmów w AMATORSKICH lustrzankach nie jest niczym złym. Podejrzewam, że większość amatorów (dla których ten sprzęt jest przeznaczony) będzie zadowolona z uniwersalności sprzętu. Natomiast nigdy bym się nie pogodził z tym, gdyby taką funkcję dodali do serii profesjonalnych lustrzanek, pokroju Nikona D3, czy Canona 1Ds. Profesjonalistom nie są potrzebne takie gadżety. Mnie osobiście denerwuje nawet fakt montowania systemów LiveView w profesjonalnych sprzętach :-). Ja z tej funkcji korzystam tylko i wyłącznie w celu szybkiego rozładowania akumulatora, by go potem od nowa naładować (formatowanie akumulatora)... To tyle z mojej strony :-). Pozdrawiam!
@Bobas: Było takie hasło reklamowe: "jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego". Może przyjdzie kiedyś czas, że klienci to zrozumieją.
A gdzie najnowszy "5D Mk II video killer", czyli Pentax K-7?
Artykuł jest raczej wzmiankowy - ale jeśli się ''wgryziemy'' w temat, to samo zagadnienie okaże się wcale szerokie! (nie, żebym miała na myśli ''zalew'' lustrzanek! chociaż...) Ja ze swej strony mogę tylko dać Mega Plusa Nikonowi D5000 - mam go od kilku godzin i z podziwu wyjść nie mogę! I nieprędko jeszcze wyjdę! Pozdrawiam! :)
a właściwie to mogli by robić 2 wersje - droższą z filmowaniem i tańszą bez a rynek sam pokazałby co chce
jestem za - za filmami w aparatach - w full HD i dobrej jakości (porządna ilość bitów) bo jeśli ma "coś tam kręcić" to lepiej nie
Era urządzeń wielofunkcyjnych nadchodzi - o typowych aparatch czy kamerach mozecie powoli zapominać...
@pepe: zgadzam się - patrząc na ceny widać to jasno, jeśli ktoś chce nagrywać na lustrzance filmy, to musi zapłacić z 1000 zł więcej. "aparat ma służyć do robienia zdjęć, nie filmów. Argument ten nie niesie właściwie żadnej istotnej treści - można go jedynie odczytywać jako okrzyk rozpaczy użytkownika posiadającego sprzęt o mniejszych możliwościach i nie mającego perspektyw zdobycia nowszego, bardziej funkcjonalnego urządzenia." Bzdura. Autor artykułu jak widać przychyla się do opinii, że nagrywanie filmów w lustrzankach jest fajne. I tę jego opinię widać w artykule. Ja mam starszą lustrzankę, o dużo mniejszych możliwościach niż obecne. I jedyne czego mi brakuje, to nieco większy wyświetlacz LCD (1.8 cala jest za małe do podglądu zrobionych zdjęć, nie widać szczegółów). Czy to od razu "okrzyk rozpaczy"? Wiem, że kolejna moja lustrzanka będzie miała większy wyświetlacz, ale na pewno NIE KUPIĘ lustrzanki z nagrywaniem filmów. Aparat fotograficzny (jak sama nazwa wskazuje) jest od robienia fotografii. Jak będę chciał nagrywać filmy, to kupię sobie kamerę. A od mojego aparatu oczekuję robienia zdjęć i tylko zdjęć.
co za bzdura: "Z dyskusji na forach i komentarzy pod artykułami wynika, że przeciwników jest co najmniej tylu, ilu zwolenników. Argumenty przeciw właściwie się powtarzają i można je sprowadzić do wspólnego mianownika: aparat ma służyć do robienia zdjęć, nie filmów. Argument ten nie niesie właściwie żadnej istotnej treści - można go jedynie odczytywać jako okrzyk rozpaczy użytkownika posiadającego sprzęt o mniejszych możliwościach i nie mającego perspektyw zdobycia nowszego, bardziej funkcjonalnego urządzenia." według mnie, argument ten sprowadza się do: "po co w lustrzance funkcja, z której korzystać nie mam ochoty/zamiaru/potrzeby, a za którą muszę zapłacić? - chętnie bowiem kupiłbym aparat o podobnych parametrach, tylko bez przerośniętej ilości megapikseli (10 lub 12 wystarczy) i bez filmowania, a po prostu tańszy"

