He he, w polsce kiedyś mieliśmy pppp (dla młodszych: Polska Partia Przyjacół Piwa), zawsze jakiś koloryt musi być ;-)
@zenn: wystarczy nie pokazywać prototypów, a tym samym nie podsuwać konkurencji pomysłów i już system patentowy nie jest potrzebny. Aktualnie działa to tak, że firmy czekają aż patent wygaśnie i naukowiec, który opłacił patent nie ma z tego nic - ludzie też. @raj: skoro miałbyś wszystko za darmo to nie chciało by Ci się pracować, bo i po co? Socjalizm rozleniwia ... i prowadzi do upadku, bo kto miałby robić te dobra dla leni, którzy w dodatku za nie nie płacą?
Anonim jesteś taki młot , weź zaj** głową strop.
@raj: no i nie masz racji. Bo gdyby wszystko było za darmo, to w jaki sposób chciałbyś rozdzielać dobra? Wszystkiego dla wszystkich na pewno by nie wystarczyło, a więc musiałby istnieć jakieś kryterium podziału.
@mario: straszne bzdury gadasz. Dzięĸi ochronie patentowej opłaca się inwestować miliony i miliardy w wynalazki, bo jest nadzieja, że się na nich zarobi. Bez tej ochrony nikt nie będzie inwestował, bo wie, że jak tylko pokaże swój produkt, to konkurencja go skopiuje i sprzeda taniej, bo nie będzie musiała w cenie produktów uwzględniać kosztów prac badawczo-rozwojowych. Bez patentów nikt nie będzie wydawał kasy na coś, co na pewno przyniesie straty. Najlepszym dowodem na to, że patenty popychają rozwój do przodu jest fakt, że to w krajach, gdzie ochrona patentowa jest najsilniejsza dokonuje się największy postęp. Po prostu opłaca się być innowacyjnym, bo daje to przewagę nad konkurencją. Patenty chronią też małe firmy przed wielkimi korporacjami. Przykład o naukowcach jest wyssany z palca. Nie możesz trzymać jakiegoś wynalazku w tajemnicy zbyt długo właśnie dlatego, że ktoś może wpaść na podobny pomysł i go opatentować. A więc system patentow wymusza dość szybkie ujawnianie wynalazków. Co do sieci komórkowej: możesz podać jakieś konkrety? Jakie to patenty musiały wygasnąć, by sieci komórkowe się upowszechniły? Dodam tylko, że w Polsce sieć komórkowa istniała już w latach 70. Miało ją do dyspozycji wojsko. Być może podobnie było w wielu krajach na świecie. A jeśli tak, to przyczyną wdrażania w cywilu nie były patenty, a 1) przydatność dla wojska, 2) koszty.
"Ja chcę wszystko za darmo... tylko pracować za darmo nie chcę." Zastanów się przez chwile logicznie. Jakbyś miał WSZYSTKO za darmo, to na co by ci były potrzebne pieniądze? Spokojnie mógłbyś za darmo pracować.
@zenn: ja jestem przeciwnikiem socjalu, ale również jestem za zniesieniem systemu patentowego w ogóle. Patenty tylko ograniczają rozwój i ponadto są niesprawiedliwe. Jeżeli dwóch naukowców w podobnym czasie wynajdzie to samo, to dlaczego tylko ten, który to pierwszy opatentuje ma prawo do tego wynalazku? Jest to z całą pewnością niesprawiedliwe. Wynalazca patentu może trzymać swój wynalazek w tajemnicy i wejść jako pierwszy na rynek z innowacyjnym produktem. Jego przewaga to czas i tajemnica. Może też sprzedawać innym licencje, potwierdzające zgodność z jego wynalazkiem, co z pewnością będzie się liczyło na rynku. Ale jeśli jest ktoś kto wynalazł to samo, albo coś bardzo podobnego to dlaczego niby miałby być gorzej traktowany? W praktyce patenty spowalniają rozwój, np. sieć komórkowa mogła by istnieć już w latach ''70 gdyby nie patenty. Zrobiono ją dopiero jak wygasły... Czyli ani autor wynalazku, ani ludzie nie skorzystali na tym.
Co oznacza "zniesienie systemu patentowego"? W ogóle rezygnacja z patentów? :D Ci goście chyba są na bakier z myśleniem. @anonim: większe zasiłki dla bezrobotnych, większy socjal, więcej ulg... a wiesz kto za to zapłaci?
Dlaczego tylko tzw. dobra kultury za darmo? Ja chcę wszystko za darmo... tylko pracować za darmo nie chcę.
A tam program. Piractwo, większe zasiłki dla bezrobotnych, zdepenalizowana marichuana w małej ilości i ew. inne narkotyki, także w małej ilości. Wystarczyłby mi taki program i mogę głosować :) Bo czego chcieć więcej?
Zastrzeżenie - wiem, ze formalnie coś takiego się u nas przewija. Po prostu uważam, że aktualnie politycznie nie istnieje.
Nie chciałbym dopiero poznawać ich programu - gdyby istniała, po prostu bym go znał.
aha... czytam wasze komentarze i sie zalamuje... ja przeczytalem program partii piratow (bo bardzo podobny pewnie bedzie w polsce, etc, trzeba patrzec na pierwowzory). I wiem, co proponuje partia piratow. Jakie ma stanowisko nie tylko wobec praw autorskich ale takze gospodarki czy polityki rozszerzenia unii. I co? Co mi da to, ze ja wiem. Skoro jest demokracja, jeden swiadomy glos w wyborach nie zrobi tyle, ile 50 glosow nieswiadomych. Nalezy dodac, ze w szwecji spoleczenstwo jest informacyjne - mlodzi szwedzi dokladnie wiedza, czego oczekuja po swoim euro-deputowanym. mam nadzieje, ze jego sukcesy przelozą sie na kolejne mandaty w przyszlych latach i juz za 20-25 lat (kiedy bede dziadkiem) partia piratow zmieni na tyle prawo na ile bedzie to mozliwe.
P.S. To tak jak z PO ludzie dali sie znów oszukać. PO obiecywała, że jeśli dostanie dużo głosów to będzie ze swoimi koalicjantami największą siłą w PE. Tyle tylko, że w ich frakcji obowiązuje dyscyplina i europosłowie PO głosują tak jak tego chcą Niemcy z CDU-CSU! Raczej niewiele to ma wspólnego z pracą dla dobra Polski!!!
Mario ma rację. Ludzie są prymitywni i myślą że jeśli dana partia reprezentuje jeden z ich poglądów to znaczy że jest dobra. Tak nie jest! Zagłosowałem w pytaniu na:"Trudno powiedzieć". Nie znam programu i ewentualnych zapatrywań takiej partii na inne kwestie. Co z tego, że teoretycznie ich popieram? Gdyby się okazało, że taka partia jest za oddawaniem dzieci do adopcji parom homoseksualnym nigdy bym na nią nie zagłosował. Piractwo nie jest jedynym problemem którym zajmuje się PE.
mario: masz rację z tą demokracją, rządy hien nad osłami, właśnie osły wybrały hieny
W sondzie najwięcej głosów ma odpowiedź: "Tak, choć chciałbym poznać program partii" Tak właśnie wygląda durna demokracja - ludzie głosują, choć nie znają programu! Ciekawe czy choć 5% głosujących czytało program partii na, które głosuje? Jak ja nienawidzę demokracji - durny ustrój w którym większość mówi mi co mam robić, jest to ustrój totalitarny z całą pewnością. Posłowie też nie wyróżniają się tutaj niczym nadzwyczajnym, głosowali ZA traktatem lizbońskim mimo iż 99% posłów go nie czytała! Skandal!
Gdybym był Szwedem, Francuzem, czy Amerykaninem głosował bym na nich bez wahania, na szczęście w Polsce nie ma takiej potrzeby, bo nasi kochani politycy nie wpadli na taki genialny pomysł. Zasługa też tego, że koncerny muzyczne uważają Polskę za trzeci świat, gdzie żyją smoki i ta mafia nie lobbuje na razie w naszym kraju. Miejmy nadzieję, że Polska Partia Piratów jak najdłużej niech nie będzie potrzeba :)

