Niektórych utworów MP3 nie udaje się odtwarzać w iPodzie ani innym przenośnym odtwarzaczu. Zamiast tego urządzenie omija krnąbrny plik i przeskakuje do kolejnego. Tymczasem w pececie jest odtwarzany bez zarzutu. Jak poradzić sobie z tym problemem?
Pliki MP3, które sprawiają problemy w odtwarzaczach przenośnych, zostały utworzone z użyciem egzotycznych kodeków lub niestandardowych ustawień. Można ich słuchać bez problemu w komputerze, bo odtwarzacze programowe (np. Windows Media Player,
Winamp czy iTunes) mają dostęp do bogatszego wyboru kodeków i są przeważnie bardziej tolerancyjne wobec plików o niestandardowych ustawieniach. Sprzętowe
odtwarzacze MP3 nie mają takich właściwości.
Aby umożliwić odtwarzanie krnąbrnych utworów w każdym odtwarzaczu, skonwertuj plik przy użyciu standardowego kodeka MP3. Przekształcisz więc plik z formatu MP3 do formatu MP3 - tyle, że za pomocą znanego, popularnego kodeka. Możesz to zrobić np. za pomocą naszego narzędzia
pcwMediaConverter. Rozpakuj je do dowolnego, pustego folderu na twardym dysku, po czym uruchom plik pcwMediaKonverter.exe. Kliknij przycisk
Add na karcie
Convert i wskaż plik, który sprawia problemy. Przeskocz na kartę
Options i ustaw w polu
Target folder katalog docelowy. W polu
Bitrate podaj taką samą szerokość strumienia, jaką ma plik źródłowy (najczęściej stosowana to 128 kb/s). Parametr ten wyświetla większość odtwarzaczy software'owych (m.in. Windows Media Player i Winamp). Oprócz tego informację podaje system operacyjny. Np. w Windows XP kliknij utwór MP3 prawym przyciskiem myszy i wskaż polecenie
Właściwości. Przeskocz na kartę
Podsumowanie i kliknij przycisk
Zaawansowane. Szerokość strumienia jest podana w wierszu
Szybkość transmisji bitów w sekcji
Audio.
Zauważ, że proces konwersji pogorszy nieco jakość dźwięku. Jednak w wypadku plików o szerokości strumienia 160 kb/s i powyżej okazuje się to praktycznie niesłyszalne. Musisz się liczyć z tym, że plik wynikowy będzie zajmować więcej miejsca niż źródłowy, bo konwerter skompresuje go z użyciem stałej szerokości strumienia, a nie zmiennej, którą charakteryzuje się większość problematycznych plików MP3.