Google cenzuruje wyniki wyszukiwania w Chinach (obrazki)

Google ugięło się przed żądaniami chińskiego rządu i wprowadziło filtrowanie wyników wyszukiwania haseł o charakterze pornograficznym dla witryny Google.cn.
Google.com - wyniki wyszukiwania dla hasła Kliknij, aby powiększyćGoogle.com - wyniki wyszukiwania dla hasła "sex"Chiński rząd kilka dni temu oskarżył Google o umożliwianie obywatelom ChRL zbyt łatwego dostępu do materiałów pornograficznych. Politycy zagrozili firmie, że jeśli sytuacja szybko się nie zmieni, to będą zmuszeni rozpocząć poważniejsze działania przeciwko wyszukiwarce.

Google błyskawicznie odpowiedziało na ten komunikat i w wprowadziło dziś szereg rozwiązań, które ograniczają wyniki wyszukiwania związane z pornografią na domenie Google.cn.

Inżynierowie postanowili m.in. tymczasowo ograniczyć funkcję "podpowiedzi" oraz uruchomić automatyczne narzędzie usuwające niektóre linki z wyników wyszukiwań. Firma dodatkowo zmieniła też wygląd strony i usunęła z niej kilka opcji związanych z lokalizacją. Zmiany dotyczą jedynie domeny Google.cn.

Google.cn - wyniki wyszukiwania dla hasla Kliknij, aby powiększyćGoogle.cn - wyniki wyszukiwania dla hasla "sex"Trzeba podkreślić, że Google wprowadziło filtry jedynie dla strony google.cn. Chińczycy, którzy chcą znaleźć w Sieci materiały pornograficzne, mogą dalej bez żadnych ograniczeń korzystać ze strony Google.com. Cenzura nie dotknęła również linków do bittorrenta.

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach wielkie poruszenie w Sieci wzbudziła deklaracja rządu chińskiego o konieczności zainstalowania na wszystkich nowych komputerach specjalnego oprogramowania Green Dam blokującego wszystkie "niewłaściwe" treści na stronach internetowych. Choć władze upierały się, że aplikacja ma jedynie chronić przed pornografią, to amerykańscy naukowcy dowiedli, że program blokuje również treści polityczne czy religijne. Po kilku kolejnych raportach rząd częściowo wycofał się z kontrowersyjnego pomysłu.
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (8)

Dawid

24-06-2009 08:19

dopiszcie jeszcze że Google w Chinach informuje władze kto czego szukał i będzie komplet. To nie jest taka fajna firma jak się większości wydaje - to po prostu kapitalizm i za pieniądze zrobią wszystko.

zra

24-06-2009 08:08

A jak Google ma funkcję "szukaj w Internecie", to ma szukać w Internecie, nie zaściankowych Polskich stronach - niestety szuka tak, że na początku i tak są polskie strony. Już pomijając fakt, że dobra połowa wyników to reklamy lub farmy linków. Co do cenzury obyczajowej się nie czepiam, bo w Polsce nawet by się przydała, przypominam, że współczesne media niszczą rodzinę, bo jest nieekonomiczna dla firm.

Gość

24-06-2009 00:10

A np. w Polsce i USA google pięknie cenzuruje historię polityczną, nawet gospodarczą i "oczywiście" fakty socjologiczne, polityczne, nawet medyczne, itd., wg "świętych" reguł poprawności politycznej lub tzw. neokonserwatyzmu i to już od kilku lat. Nie wszystko jest zawsze odsiewane, czasem tylko jest na dalekiej pozycji - poprzedzonej znaleziskami od czapy ale poprawnymi politycznie lub wyszukany fragment jest wyprany ze "złych" zwrotów z oryginału itd.

phi

23-06-2009 23:36

@83.10.193.56 - wystarczy skorzystać z chińskiego proxy, różnice wyników dla różnych IP są zastanawiające. Spróbujcie, poszukajcie sobie z google.cn artykułów po polsku a potem powtórzcie wyszukiwanie z chińskim proxy.

Trik

23-06-2009 19:29

Myślę że to dosyć racjonalne, aby nie informować chińczyków o seksie. Wyobraźcie sobie że nagle robi się ich 2 x więcej. A na pewno mają problemy z dystrybucją gumek.

~Gość

23-06-2009 18:32

A poza tym panowie zmienili jedynie język wyświetlania, natomiast wyniki różnią się w zależności od adresu IP użytkownika...

emzol

23-06-2009 18:31

To nie cenzura, to brak chińskich fontów :D

blabla

23-06-2009 17:44

a panowie, to nie mają zainstalowanej chińskiej czcionki... fontu znaczy się ;]

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »