Robot sterowany myślami
A w dalszej przyszłości można połączyć system (zminiaturyzowany, dopracowany) ze sztucznymi kończynami dla ludzi po amputacjach. Np zrobotyzowana dłoń sterowana przy pomocy myśli? To już całkiem możliwa wizja. I robot.
Z głowy jak z głowy - mogą być i zapewne będą problemy. Ale wyobraźcie sobie drugi etap - pobieranie impulsów z rdzenia kręgowego, tuż nad miejscem uszkodzenia. Przecież wówczas "wizualizacja" ruchu nogami do przodu spowoduje jechanie do przodu, do tyłu to do tyłu itd. I dobrze skalibrowany sprawi, że beznogi człowiek będzie się poruszał równie odruchowo, jak zdrowy. Przeca to jest naprawdę dobra idea.
Za kilka lat toto moze naprawde ulatwic zycie niepelnosprawnym. Tyle ze niestety tylko najbogatszym. A sama technologia na pewno znajdzie także inne zastosowania.
Podejżewam, że na razie zabawka jest bardzo niebezpieczna dla prawdziwego inwalidy, a nawet po zużyciu kolejnej partii grantów nadal będzie bywała niebezpeiczna, np. gdy prawdziwy inwalida nieco się zdenerwuje lub przestraszy lub po prostu skupi myśli na np. zaprzestaniu myślenia o czymś o czym mu zakazali myśleć podczas sterowania tym wózkiem (zwykle b.tródno jest przestać myśleć o czymś na życzenie gdy zaistniały pewne powody). To może też być np. nowy sposób fingowania samobójstw u inwalidów. Niemniej jednak jako badania tylko poznawcze całkiem fajne.

