5 powodów dla których Chrome OS poniesie porażkę

Czy Chrome OS stanie się realną alternatywą dla dominującego na rynku Windows? Mimo współpracy nad rozwojem systemu, podjętej przez Google z takimi firmami jak HP, Acer, Lenovo czy Asustek mamy powody wątpić w powodzenie tego planu.
Polecamy

Opinie internautów na temat Chrome OS są podzielone. Widać to wyraźnie, obserwując internetowe dyskusje o faktycznych możliwościach systemu budowanego na przeglądarce Google. "Dobre rozwiązanie dla firm", "narzędzie reklamowe Google" czy "kolejna dystrybucja Linuksa" to tylko niektóre z opinii wygłaszanych przez naszych czytelników.

Więcej informacji:
http://www.pcworld.pl/news/347535/Google.Chrome.OS.na.celowniku .internautow.html" target="_blank" class="link" title="Google Chrome OS na celowniku internautów">Google Chrome OS na celowniku internautów

Zobacz także:
Najnowszy projekt Google to komputerowy system operacyjny dla internautów. Jego głównymi zaletami mają być prostota, szybkość działania i bezpieczeństwo. Chrome OS oparty będzie na kernelu Linuksa i ma być zgodny z architekturą procesorową x86 i ARM. Więcej informacji: Google Chrome OS - nowy rywal Windows.

Jest jeszcze za wcześnie, aby prognozować sukces lub porażkę Google. Jednak pewne założenia, jakie firma obrała sobie w czasie prac nad systemem oraz ogólna sytuacja na rynku mogą sugerować, że bardziej prawdopodobne jest to drugie.

Kompatybilność, głupcze!
Dlaczego Windows rządzi na komputerach? Bo zachęca mnogością dostępnego oprogramowania (w tym gier!) i zapewnia przynajmniej w teorii bezproblemowe działanie sprzętu. Adwokaci Linuksa coraz częściej dowodzą też, że kompatybilność przestaje być problemem dla użytkowników systemu spod znaku pingwina.

Spójrzmy na Mac OS X - system wychwalany przez jego użytkowników, przyjazny, prosty w obsłudze, atrakcyjny wizualnie, tańszy od Windows i rzekomo bardziej bezpieczny. Znacząca część specjalistycznych aplikacji nie jest dostępna na tę platformę - programiści wychodzą bowiem z założenia, że nie ma sensu tworzyć osobnych wersji, skoro i tak cały świat korzysta z Windows. Przewaga Microsoftu bierze się z tego, że firma zdołała narzucić branży standardy.

Chrome OS, jako system niewymagający przyzwoitej konfiguracji sprzętowej, może w spełnić większość oczekiwań użytkowników, obejmujących podstawowe czynności wykonywane na komputerze. Zawsze pozostaje jednak pewien zakres aktywności, w której bez specjalistycznego oprogramowania i sprzętu ani rusz.

Na netbookach świat się nie kończy
Chrome OS ma stanowić idealne rozwiązanie dla netbooków. Te małe, przenośne komputery cieszą się co prawda pewną popularnością, ale wciąż stanowią jedynie drobną część globalnej sprzedaży sprzętu komputerowego. Google zakłada najwyraźniej, że popyt na netbooki będzie w najbliższym czasie rósł.

Warto przypomnieć sobie, dlaczego Linux (z całym szacunkiem dla deweloperów i użytkowników) wciąż nie jest poważnym konkurentem dla Windows. Po prostu - nie jest Windows. Nawet jeśli Google może sobie pozwolić na rozdawanie swojego systemu np. dodawanie go do przeglądarki (w przeciwieństwie do Microsoftu, który swój produkt sprzedaje), to i tak będzie borykać się z tym samym problemem.

Wszystkie atuty w rękach Microsoftu
Cokolwiek zrobi Google, firma z Redmond może tę ofertę przebić. System Windows 7 w wersji dla netbooków bezpłatny przez określony czas? Dlaczego nie? Microsoft teoretycznie na to stać. Już sam fakt umieszczenia takiej pozycji w ofercie (mimo zarzutów, że Windows 7 to Vista po liftingu) przyciągnąłby wystarczająco liczną rzeszę użytkowników. Okres bezpłatnego korzystania z systemu zawsze można wydłużyć - do czasu, gdy konkurent przestanie się liczyć.

Starcie Microsoft vs. Google to jeden z najbardziej absorbujących pojedynków w branży IT w ostatnich latach (ostatnio toczy się w segmencie internetowych wyszukiwarek). Można oczekiwać, że Redmond i na polu OS-ów łatwo nie odpuści.

Google Docs to za mało
Rzeczą oczywistą jest, że Chrome OS umożliwi korzystanie z aplikacji Google. Problem w tym, że starania Google mające na celu wykorzystanie potencjału "cloud computingu" pozostawiają nieco do życzenia. Strategia firmy odnoście np. Dokumentów Google opiera się na dostarczaniu użytkownikom lekkich, nieskomplikowanych aplikacji, doskonałych do okazjonalnego użycia, ale niezbyt sprawdzających się w roli podstawowych narzędzi pracy. Firma musi dowieść, że oferowany przez nią model SaaS (oprogramowanie jako usługa) jest atrakcyjny w stopniu wystarczającym, by mógł zastąpić aplikacje instalowane na dysku.

System "niepełną gębą"
Chrome OS powstaje na bazie przeglądarki Google. W założeniu twórców ma być lekki i prosty w obsłudze. Można tylko zadać pytanie, ile z funkcjonalności "pełnoprawnego" systemu operacyjnego Google poświęci, by to osiągnąć. Istnieje też możliwość, że im prace nad Chrome OS będą bardziej zaawansowane, tym bardziej będzie on przypominał dystrybucje Linuksa. A czym to grozi, już wspominaliśmy.

Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (18)

~DeBill

25-06-2010 10:27

Ludzie... nie emocjonujcie się tak. To ma być system dla internautów i nic ponadto. Sprawdzić pocztę, facebooka, pogadać przez komunikator, zapisać coś w kalendarzu, posłuchać w tle muzyki, pobuszować w sieci, stworzyć prosty dokument (tekstowy, czy arkusz kalkulacyjny). Do tego nadaje się rewelacyjnie. Jeśli potrzebujesz fotoszopa, autocada, czy jakiegoś programu do projektowania silników - nie jest to system dla Ciebie. Ale nie ma to właściwie żadnego znaczenia, bo z pewnością nie będziesz zadowolony z małego ekranu i niskiej rozdzielczości jaką oferują netbooki - a to dla nich domyślnie ten system powstaje. Fotoszop i netbook :D dobry żart :D. System idealny dla takich ludzi jak ja: do pracy - wydajny PC z wysokiej jakości monitorem, do poczytania newsów, sprawdzenia poczty, czy poczytania głupot po godzinach - mało wydajny, ale działający naście godzin na baterii netbook. Nie każdy system nadaje się do każdego zastosowania.

max

15-09-2009 11:54

re kk: a ten XP to wykrył wszystkie urządzenia pomiarowe sam, sterowniki miał już wbudowane, i oprogramowanie sterujące też? Argumenty, kolego, to nie jest nazwa nowego produktu spożywczego z biedronki. Przyjdź, jak już będziesz je miał.

indian

15-09-2009 11:14

jaka ilość użytkowników komputera samodzielnie instaluje system a jaka korzysta z zainstalowanego? O popularności systemu decydują handlowcy - nie programiści ani... jak widać ostatnio również nie użytkownicy. Co tu mówić o wadach i zaletach - mówmy jaki procent sklepów będzie odradzał lub uniemożliwiał zakup komputera innego niż z MSWindows - zobaczymy jakie szanse ma konkurencja. Nie mówię o reklamie - mówię o dostępnośći.

kk

18-08-2009 09:23

Ja używam specjalistycznego oprogramowania. W pracy wolę korzystać ze sprawdzonego sprzętu i co do XP Pro - super pozwala mi na pracę w aplikacjach do pomiarów i badań. Daje duże możliwości i nie muszę tracić czasu na problemy z podłączaniem sprzętu, jak z Linuxem bywało... Naprawdę, dla osób, których komputer to tylko mózg naprawdę rozbudowanej maszyny XP jest poważnym współpracownikiem, na ktorym można polegać, nie ma niechcianych niespodzianek.

nsnjennsnjene

10-07-2009 10:03

Kompatybilność w produktach Microsoft? Żarty... Wspomnę tylko że: - stary Excel/Word nie otwiera plików z nowego Excela/Worda, stary Acrobat otworzy najnowszego .PDF''a, najwyżej jakaś czcionka się nie załaduje. Dalej: - oddzielne aplikacje pod win64-bit, - oddzielne sterowniki do urządzeń do każdego nowego windowsa (spróbuj kupić teraz dowolny produkt, do którego producent dołączy drivery do Win98. Impossible.

maarkoo

10-07-2009 09:41

Jestem tylko ciekawy czy UE bedzie kazalo google instalowac ich OS bez przegladarki internetowej (tak jak to bylo w przypadku windowsow) pozdrawiam

Patryk

09-07-2009 22:23

Fani linuksa zawsze mówili że windows zwyciężył tylko dlatego że miał lepsza kampanie marketingową - teraz się okaze czy to prawda bo google postara się zrobić taka reklame, że każdy człowiek na świecie będzie wiedziec co to jest Chrome OS.

fffatman

09-07-2009 17:11

"bez specjalistycznego oprogramowania i sprzętu ani rusz." Netbuk to nie jest "specjalistyczny" sprzęt i AutoCAD-a nie potrzebuje. Ze "specjalistycznego" softu potrzebuje góra klienta AD.

tylkoprawda1

09-07-2009 16:15

Wystarczy że firmy tworzące photoshopa i autocada dogadają się z google i będzie mozna na jego platformie uruchamiać te programy to windows stanie się systemem operacyjnym niszowym już teraz dystrybucja linuxa ubuntu depcze mu po piętach.Do roboty programiści pora wymienić windowsa na coś nowszego i lepszego i kompatybilniejszego. :)

MaveRick

09-07-2009 15:34

Za duzo o tym OS nie wiem ale ucieszy mnie jak zreszta innych szarych uzytkownikow jak nie bedzie przymusowego windowsa doczepianego do kazdego laptopa/desktopa. Kiedys widzielem netbooki na linuxie i byly o 70$ tansze od takich samych z windowsem xp (chore). niech wkoncu bedzie wybor systemu Chrome OS zblizy nas do twego...

Gość

09-07-2009 15:31

na razie oni z Google ze swoim otwartym systemem mają prawdopodobną niszę w... systemach "zamkniętych", o ile podpiszą na to umowy z koncernami, dostarcymi użytkownikom towar jako pudełko do używania (nie chodzi tylko o rozbudowane dekodery do np. tv z dostępem do netu itp).

Gość

09-07-2009 15:11

Reklama metodą na pojawianie się co chwilę, nawet gdy nie ma nic do zaoferowania - czy ktomuś skończył się na to patent?

Dr.KLAMP

09-07-2009 14:21

NIE JEST W STANIE ZASTĄPIĆ W PEŁNI MSwin. i jego zalet na laptopach.!!!

milo

09-07-2009 14:19

Z tą kompatybilnością to już nie jest tak jak kiedyś za czasów świetności. Teraz jest .NET, który ma niemal w 100% darmowego odpowiednika jakim jest Mono i SharpDevelop. Coraz więcej aplikacji powstaję właśnie na .NET. Zaś sam Windows - cóż wystarczy spróbować uruchomić którąś ze starszych aplikacji 16-bitowych na Viście lub 7, lub którąś ze starszych gier. Również programy kompatybilne z XP też mają problemy z Vistą, która pomimo tych wszystkich faceliftów wciąż jest oparta na przestarzałej technologii NT. Innymi słowy, kompatybilność wsteczna stała się teraz problemem także samego MS, choć w nieco innym kontekście :P MS strzelił sobie w stopę platformą .NET i Xboxem - pierwsze, bo zniósł bezpośrednią zależność aplikacji Windowsowych od WinAPI, drugie że producenci gier konsolowych muszą je tworzyć na zupełnie różne platformy, co wymusza tworzenie przenośnego kodu. No i dominacja konsol na rynku gier też ma swoje znaczenie - Windows traci swój kolejny atut, bo gry nie są teraz pisane tylko dla Windows, są najpierw wydawane na konsole i potem dopiero przenoszone na PCty. Po niewielkiej ewolucji jaką była Vista, platformę Windows czeka teraz ogromny zastój - MS musi się najpierw uporać z problemami kompatybilności i przejścia na 64bity, zanim będzie można mówić o jakiejkolwiek rewolucji...i w tym upatrywałbym szansy dla innych systemów lub browser OS-ów, chociaż nie sądzę żeby Chrome OS miał jakieś szanse przy podejściu Google do sprawy...

als

09-07-2009 14:01

moze kiedys Chrome OS sie przyjmnie ale w najblizszym czasie (do 3 lat) raczej jakis mega sukcesow nie wroze. Bizensowy rynek bedzie bardzo ciezko podbic, domowy moze i tak ale to raczej dotrze tylko do tych uzytkownikow mniej wymagajacych (ktorzy uzywaja komputera bardzo pobieznie).

Bubu

09-07-2009 13:54

Jaka czesc uzytkownikow wykorzystuje komputer do gier i/lub specjalistycznego oprogramowania? Stosunkowo mala. Za to prawie wszyscy klna Windows za niestabilnosc i ociezale dzialanie. Jezeli system Googla bedzie mial przyjazny interfejs, bedzie dzialal stabilnie i zaoferuje ciekawe aplikacje, to ma szanse sie przebic i stac realnym zagrozeniem dla Windows.

!!!

09-07-2009 13:44

artykuł sponsorowany?? ;P

Wesoły

09-07-2009 12:49

Kompatybilność, głupcze! to to z czym Windows ma największe problemy. Można wspomnieć przecież o niesławnym "trybie XP". Kolejne wersje MS Office, Windowsa, Internet Explorera i innych produktów nie są kompatybilne wstecz. Użytkownicy mają rozrzut pomiędzy tych którzy zakupili kolejne wersje oprogramowania i tych którzy tego nie zrobili. Google na 100% (co udowodnili między innymi przy Chrome) postawi na standardy a co za tym idzie na kompatybilność - bo muszą i bo warto. Jak dla mnie jest to jeden z powodów dla których Chrome może odnieść sukces. Na netbookach świat się nie kończy, to fakt. Ale też netbooki mają być na starcie. Wspominano podbój rynku PC. Wszystkie atuty w rękach Microsoftu nie są. Po pierwsze jeżeli puszczą system operacyjny za darmo, nawet przez pewien okres czasu to stracą potężne sumy pieniędzy. W końcu za darmo tam nikt nie pracuje. Znowu Google będzie miało wsparcie społeczności Linuksa co obniży koszty. Więc spokojnie mogą wziąć Microsoft na wstrzymanie. No i opłaty w końcu by i tak pobrali. Tylko idiota by się na to nabrał. Co z tego że teraz dostanę za free jak za miesiąc i tak muszę zapłacić ? Google Docs to za mało. Owszem. Ale jeżeli będzie to kolejne distro Linuksa to dojdzie nam jeszcze OpenOffice, Blender, Gimp itp. Znowu wzrost zainteresowania Linuksem oraz wzrost udziału Maca wymusi na producentach oprogramowania tworzenie takowego również na Linuksa i Mac. Zresztą to już się dzieje. Mało aplikacji powstaje na wszystkie 3 platformy ? System "niepełną gębą" ? Społeczność załatwi sprawę. Równie dobrze Google może zająć się netbookami i zapewnianiem sterowników do sprzętu a społeczność to wykorzysta rozwijając wspólnie z Google ich system oraz popychając do przodu inne dystrybucje Linuksa.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »