Mam darmowego MS Office 2010 i bez urazy ale jest do bani. Za Chiny nie można się w nim połapać, jest straszne mało intuicyjny. Kiedyś narzekałem na OpenOffica ale teraz muszę go używać bo poprostu pakiety biurowe M$ strasznie się popsuły - są do bani! A jeśli chodzi o Wina 7 to mam wersje Starter w moim netbooku i zamierzam go wywalić po tym, jak zresetował mi komputer bez mojej zgody aby ukończyć aktualizacje podczas, gdy ja czytałem ciekawą stronkę w mojej przeglądarce Chrome - Ubuntu nigdy tak mi nie zrobił. Pozatym nie podoba mi się tapeta Win 7 Starter ktorej nie można zmienić ;-).
Mam darmowego MS Office 2010 i bez urazy ale jest do bani. Za Chiny nie można się w nim połapać, jest straszne mało intuicyjny. Kiedyś narzekałem na OpenOffica ale teraz muszę go używać bo poprostu pakiety biurowe M$ strasznie się popsuły - są do bani! A jeśli chodzi o Wina 7 to mam wersje Starter w moim netbooku i zamierzam go wywalić po tym, jak zresetował mi komputer bez mojej zgody aby ukończyć aktualizacje podczas, gdy ja czytałem ciekawą stronkę w mojej przeglądarce Chrome - Ubuntu nigdy tak mi nie zrobił. Pozatym nie podoba mi się tapeta Win 7 Starter ktorej nie można zmienić ;-).
@Ramones59: Synku, co ty wiesz o Linuksie ?
@ramones59, masz dość wysublimowane i mylne spojrzenie na LINUX''a. Gdybyś gruntownie prześledził rozwój obu systemów, nie pisałbyś w taki sposób. BTW: OXFORD ''siedzi'' na UBUNTU. Zgadnij czemu... Jak ktoś używa kompa do gier i profesjonalnej obróbki dźwięku i obrazu to bierze Windowsa/Appla. Jak ktoś używa kompa do zwykłych zastosowań, to płatny Windows/Mac z płatnymi aplikacjami jest zbyteczny. Większość ludzi z przyzwyczajenia używa Windy do domowego i biurowego użytku - często używając nielegalnego systemu i nielegalnych aplikacji - ot niemal cała tajemnica popularności Windy. Zdecydowana większość użytkowników Windy to złodzieje software''owi. Wystarczy zapytać 20 osób używających Windy - czy mają w 100% legalne software''y. Jeśli chodzi o systemy same w sobie to LINUX ma więcej plusów niż Windows. Popularność Windowsa można sprowadzić do jednego słowa: PIENIĄDZE.
Tylko komu potrzebny jest kolejny pakiet MS Office ???
Nawet nie macie Co komentować Ramoresa. Te jego bzdury bez żadnych argumentów stały się tak powszechne że chyba nikt nie zwraca na nie uwagi. Zresztą sam popatrz. Jeden bezsensowny post a 4 moderowane fragmenty. Żałosne. Co do nowego MS Office to jego użytkowników czeka zapewne kolejna aplikacja niekompatybilna z niczym łącznie z samym sobą. Osobiście już od dawna mam dość otwierania doc na 3 różnych wersjach MS Office i na wszystkich 3 widzieć co innego. Wymieniając dokumentację z klientem, wysyłając jakieś teksty - robiąc COKOLWIEK z dokumentami stosuje obecnie tylko 2 pewne formaty. ODF oraz PDF. Przynajmniej mam gwarancję że gdzie bym ich nie otworzył - będzie dobrze. Microsoft nie dorósł jeszcze i nie wie że minęły czasy kiedy mógł wcisnąć ludziom wszystko. Wypuszczał nową wersję niekompatybilną z poprzednikiem i miał nadzieje że ktoś ją kupi wymuszając kupno na innych jeżeli chcą ze sobą współpracować. Jeden z setki powodów dlaczego Vista w ogóle się nie przyjęła do zastosowań komercyjnych i biznesowych a Windows 7 kupują tylko Ci co nie mogą czekać. A tak ponad połowa firm zdecydowała że powstrzyma się z przesiadką. Nikt już nie potrzebuje piątej wody po kisielu. Chce po prostu otworzyć jeden głupi dokument. ODF ? ODF to standard. Standard otwarty. Każda aplikacja obsługująca ODF i zachowująca ten standard poradzi sobie z nim. I nie musisz się o nic bać. Dlatego ostatnimi miesiącami mało kiedy widzę jeszcze DOC a jeżeli ktoś mnie informuje że mi coś podeśle to z góry zaznaczam że ma to być ODF lub PDF. Standaryzacja OOXML ? Było przy tym tyle kontrowersji (jak np ludzie którzy głosowali na tak... nie biorąc udziału w głosowaniu i którzy często nie byli o nim powiadamiani itp, sporo tego na sieci było) że łapówką śmierdzi na 100 kilometrów. Po prostu żałosne.
Mówię ci, doktorze klempo, że przejrzałem archiwa strony - rozumiesz takie wyrażenie? Zarchiwizowane wersje sprzed lat. Tak - jest coś takiego. Wszystkie opublikowane tam programy są płatne. I powtarzam: to, że ty kradłeś kiedyś, nie znaczy, że program był bezpłatny. A z pewnością NIGDY nie był open source.
Sztuczna alternatywa - MS Office czy Open Office. Ja korzystam z OO, mam tu wszystko czego potrzebuje. Sa spece, ktorzy potrzebują wiecej - to sobie kupią najnowszy wypasiony MS Office. I tyle.
@"Zdzisław" *** Nie możesz miec wersii ACDsee free starszej bo już nie ma w sieci za free a za nowe 2009 trzeba zapłacić :) A google twój przyjaciel... :D *** Nie po to jest teraz komercyjna wersia acdsee abyś za darmo pobrał free 2.0 :D Jak nie rozumiesz to nic nie zrozumiesz... Widzisz mam np. programy Ashampoo i nowe wersie za Free a na necie tylko płatne ***. Ale wystarczy raz coś używać za free i zarejestrować legalnie a w zamian dostaniesz nową wersię za rok. :) Ja mam ACDsee za free od dawna i nie muszę kombinować... Mam nawet za free OmniPage SE a Ty możesz tylko kupić teraz a było za free. Myślę że nawet nie masz zielonego pojęcia co to za program i do czego służy ***.:D :D :D komentarz edytowany przez moderatora
Przejrzałem archiwa strony acdsee - nic nie piszą o darmowej wersji. To, że ty go kradłeś w pierwszych wersjach, to nie znaczy, że był za darmo. A jeśli tobie pływa w oleju to, co bełkoczesz, to bądź łaskaw bełkotać gdzie indziej.
@Zdzisław" To poszukaj sobie i napewno był za free w pierwszych wersiach.!!! A czy Open czy GPL lub inna bzdura w fazie beta jest dla mnie jak rybka w oleju... Pływa mi, :D *** Całe te wasze KDe4 i wszystko jakoś działa, ale ludzie potrzebują produktów które działają na 100% a nie udają działające a bez netu są nic nie warte... komentarz edytowany przez moderatora
@ramol to że piszesz, jak osioł, to widać. Czytać też nie umiesz? Pytam, od kiedy (i do kiedy) ACDSee był rozprowadzany na licencji Open Source. Zresztą, szkoda mojego czasu na rozmowę z ID10Tą.
@ramones59 "Na ponowne próby instalacji i ustawienia nie mam ochoty juz sam..." Ale na pisanie głupot i fałszów o Linuksie to masz ochotę i czas, tak? "Nikt poważny nie potrafił przez 12m-cy mi miło pomóc..." To może poproś kogoś niepoważnego. Pewnie się dogadacie jako obaj niepoważni.
@"Zdzisław" To poszukaj i sprawdż,ale do wydania ACDsee1-3 był za free, ***:D :D :D Ale pod Linux nie było i nie ma dalej nic wartościowego bo nikt nie rozdaje za free dobrego systemu i programów a cała wasza społecznośc ***. Jak dostajecie po łapkach i ktoś ujawnia fakty jak linux się sypie i jest do kitu, to zaczynacie pisac chamskie i prostackie uwagi i obrażać bez powodu.!!! Nic dziwnego że nikt nie chce mieć nic wspólnego z takimi typami z logo pingwina jak Ja.!!! @"konwalia" faktem jest że linux ubuntu mi sie rozsypał i lipa. Na ponowne próby instalacji i ustawienia nie mam ochoty juz sam, *** @"Leon" Nie wiem jak to jest ale używam od dawna MSwin i nie miałem problemów i dlatego używam windows na wszystkich 3 laptopach. Nikt poważny nie potrafił przez 12m-cy mi miło pomóc i cos wyjasnić i zainstalować linux i przekonać aby to używać i zmienić zdanie... podejrzewam że nie tylko Ja mam podobne bardzo negatywne odczucia kontaktu z linux i społecznością życzliwych. Szkoda słów i dalszych wyjaśnień... *** komentarz edytowany przez moderatora
ramol nazbzdecił "Dla Ciebie *** info. że program acdsee był tez free open source" Kiedy niby ACDSee był open source? Chyba cię pogięło, głupi trolu.
@Ramones To ty się weź zdecyduj - z jednej strony piszesz, że linuksiarze i 14 latka potrafią zepsuć windę. Klika zdań później piszesz, że "nawet pani Zuzia i pan Kazio z biura jako nowicjusze nie mogą nic zepsuć w MS i wszystko działa...". To jak to w końcu jest? Może ty też masz pirata, skoro dzieci ci system rozwaliły? Ja tylko dodam, że moje czteroletnie dziecko klika zarówno w moim Linuksie jak i w Windows mojej żony i nic jeszcze nie zepsuło (poza zmianą podpisów pod ikonkami). Zacznij uczyć te twoje dzieci, albo chociaż załóż im konto z ograniczeniam (jeśli to cię nie przerasta).
Ramones, ja mam router Pentagram z WiFi, jeden komp podłączony kablem, a dziecięcy przez WiFi na USB, i dosłownie nic nie trzeba było robić, żeby Internet przez WiFi działał. Jeszcze raz powtarzam: nic nie trzeba było robić, żadnych sterowników, żadnego ustawiania, wszystko działało od razu po podłączeniu. Według mnie to albo miałeś potwornego pecha, albo jesteś zwykłym kłamcą.
@"konwalia" A Ja po instalce ubuntu8 pl rok temu,miałem problem z WiFi i nie chciało sie łaczyć do netu za 3-4razem i wywalało złe hasło na ruther? z czym nigdy nie miałem problemu na XP i Vista od 2 lat i ruther dlink i Netgear.!!! Po próbie zmian w systemie aby hasła resetować lub cos takiego? - biedaczek linux ubuntu posypał się jak klpcki z papieru i bezpowrotnie kiszka...
No to ramones sam udowodniłeś, ze Windows jest kiepskim systemem. U mnie dzieci, 6 i 10 lat, mają na swoim kompie Ubuntu, klikają, w co chcą, w co mają ochotę, i system chodzi bez zająknięcia. Nie trzeba było uczyć dzieciaków, żeby w coś nie klikały. Więc kiepski ten Windows: 1) bez antywirusa nie podchodź 2) w byle co nie można klikać, trzeba się nauczyć, w co nie klikać. 3) do tego dużo kosztuje. Poza tym ja nie udzielam żadnych rad odnośnie Windowsa na forach, więc proszę mi nie wmawiać tego, czego nie robię.
@"Konwalia" To prosta odp: jak dałem laptopa 12-14latce to musiałem również 3 razy przywracać system z recovery pod XP i Vista. Teraz jak 14latka nauczyła się nie klikać na siłę we wszystko na pałę instalować i otwierać, to system MS działa OK.:) Najgorszym złem są dzieci jak Ty dla MS i pseudo spece MS którzy na forach dla kretynów doradzają jak cos zmienić i zmodyfikować-wykasować aby system szybciej śmigał. Wiedza tych nieuków od pirackich MS i Linux jest porażająca i prowadzi że tylko Te osobniki maja wieczne problemy z MS i nikt więcej jak widzę z obserwacji... Bo nawet pani Zuzia i pan Kazio z biura jako nowicjusze nie mogą nic zepsuć w MS i wszystko działa na laptopach i terminalach firmy i domu przez kilka lat... Dziecko zainstaluj i kup sobie prawdziwy i legalny MS i aktualizacja i zapewniam że działa i nic się nie sypie... komentarz edytowany przez moderatora
Widzę, ramones, że ty bardzo często używasz Kopiuj/Wklej, więc dla ciebie M$Office jest idealnym rozwiązaniem. Ja niestety wolę pomyśleć, zanim coś napiszę, więc M$Office wcale do niczego mi się nie przyda. Skoro Linux taki niebezpieczny, to czemu ja używam go przez 1,5 roku bez żadnego antywirusa i nadal chodzi bezproblemowo, a Windows po 5 min. bez antywirusa się rozsypuje? Możesz mi to wyjaśnić?
Kopiowanie i wklejanie to jedne z najbardziej typowych zadań zlecanych przez użytkowników pakietu Microsoft Office. Jak się okazuje, duża część osób bezpośrednio po wklejeniu korzysta z przycisku Cofnij, gdyż wstawiony element nie wyświetla się w sposób, w jaki życzyłby sobie tego użytkownik. Microsoft zauważył ten problem i zamierza wprowadzić innowacyjną metodę umieszczania tekstu. Aktualnie Microsoft Office umożliwia już wybranie różnych opcji wklejania, takich jak np. wstawienie z formatowaniem HTML czy jako tekst niesformatowany. Istnieje też możliwość określenia domyślnego sposobu wklejania. Problem pojawia się, gdy użytkownik chce wstawić kolejno klika tekstów stosując różne ustawienia. Microsoft znalazł już rozwiązanie - podgląd wklejania. Dzięki niemu będzie możliwe łatwe wybranie formatowania i podejrzenie efektu końcowego bez rzeczywistego wklejania tekstu. Użytkownik będzie mógł zatem bez potrzeby kilkukrotnego korzystania z przycisków Wklej oraz Cofnij odpowiednio umieścić tekst. Jak sprawuje się nowa funkcja przekonamy się być może już pod koniec tego roku, kiedy to ukazać ma się publiczna wersja beta pakietu Microsoft Office 2010. Warto wspomnieć, że wydanie finalnej wersji produktu, Microsoft planuje w pierwszej połowie 2010 roku. Źródło: CNET
Kupić MS i nie marnować czasu na dłubanie się wieczne z linux.!!!
@"Konwalia" Wszystko można zainstalować razem z koniem trojańskim pod linux jako root. :D Jeżeli pod windows dzieciaki klikaja na wszystko aby zainstalować i odpalić, to tak samo w linux.!!! Sa już pisane bonety na linux i inny syf o którym nawet nie wiesz i wszystko szykowane do kontroli i szpiegowania i siedzi już w systemie uśpiona lub juz aktywna.:D Jak linux kiedykolwiek bedzie miał 10% rynku to dopiero sie zacznie wesoło i ataki się ujawnią na maxa regularnie... Teraz sie okazało że MacOS można atakować przez sms, a przecież pochodzi od Unix-Linux i taki miał byc bezpieczny bez zabezpieczeń na tym jąndrze.:D A tu taki kwiatek juz drugi lub trzeci w ciagu 6 m-cy jak juz MacOS zalicza wpadki.!!! Dziecko emo, Żaden system nie jest bezpieczny a najbardziej linux w którym brak w podstawie systemu zabezpieczenia jaki posiada MSwin. Ale się cieszę że tacy uzytkownicy linuksa są i żyja mitami a brak wyobrażni i zerowa wiedza prowadzi linux do upadku na laptopach i nikt tego nie chce uzywać dłużej po zapoznaniu sie z tym syfem w 100 odmianach dla nikogo i zerowej wartości uzytkowej za wady i problemy we wszystkich distro.
No to mi, ramones59, powiedz, ile mam tego syfu i wirusów. Jako ekspert od Linuksa to doskonale przecież wiesz, że na tym systemie nic się samo nie zainstaluje, więc po co takie głupoty opowiadasz? Czy dla ciebie sprawia przyjemność robienie z siebie idioty?
@"konwalia"IP:79.163.140.120 14-07-2009, 12:28 Codziło o SUN Microsystem, ale to jest bez znaczenia że pakiet jest kiepski i lipa, wszystko pod znakiem zapytania co dalej i są nawet projekty zaprzestania prac,z braku kasy i rozdawania dalej za free.:D Kiedyś bajka wójka open source i kasy od niewidzialnej reki na konta z Rosji kiedyś się skończą.!!! :D Już przecież SUN również myśli o własnym systemie jak Google i tam umieści swój OO''3 w podstawie systemu i nie bedzie rozdawał za free wszystkim i dla linux. Wszystkie projekty Open Source to eksperymenty beta do testowania programów-aplikacji przed komercyjnym wydaniem jak uda sie coś dobrego i wartościowego zrobić i sprzedać z czasem. Dla Ciebie *** info. że program acdsee był tez free open source, ale od wersji dalszej juz płatny i to drogo, ponieważ zrobiono dobry program i ktoś chciał kupić i płacić za dalszy rozwój pozytywny programu.:) Inne programy free open source jako kiepskie i nie dopracowane nadal są rozdawane za free do zabawy ***, do testowania oraz zbierania info.szpiegowania.:) Przecież gdzieś muszą znajdować naiwnych którzy zainstalują taki beta tester program i będą się cieszyć że za darmo.:D *** komentarz edytowany przez moderatora
Po co ta cała dyskusja na temat formatów? Jak komuś się nie podoba to niech nie narzeka, bo przecież nie musi korzystać z oprogramowania MS. Zauważmy, że większość użytkowników nawet za bardzo się nie orientuje o co chodzi z tymi formatami, więc na pewno nie zrobi im większej różnicy w jakim formacie będą zapisywać się dokumenty. A co do linuxa, a właściwie jego użytkowników: wcale nie jest tak słodko z linuxami, jak mówią linuxiarze... Wiecznie problemy ze sprzętem, do którego niesposób znaleźć dobre sterowniki.
I znów ramones59 linuksiarz i funboy Linux w akcji. Na dodatek rozsiewa same kłamstwa. Od kiedy to Sun jest Microsoftu? A żaden program Open Source nie może nagle stać się komercyjny. Żeby otwarty program mógł być komercyjny, to najpierw musi być od nowa napisany i mieć zmienioną nazwę. Nie wszyscy chcą kupić legalnie MSO. Większość go kradnie. Linuksiarzy też nie ubywa, a raczej przybywa. Jednym z nich jest oczywiście ramones59. M$ jedynie co zapewnia, to to, że będą działały wirusy.
@"Leon" MS Works9 jako box cd jest płatny.!!! (czasem instalowany z nowym laptopem pod system MSwin.od producenta,ale płacisz za niego i masz klucz aktywacji-rejestracji aby używać legalnie jak dla MSofice) Więc nie pisz kłamstw *** i zapoznaj się z faktami.!!! :D MS Works nie jest za free i jest to taki prosty pakiet biurowy dla domu i mało wymagających i z pewnością można go zastapić OO''3 ale i tak do MSoffice nie ma porównania.!!!:) @"enzol" MS Office jest najlepszy-uniwersalny i dlatego wszyscy go chcą używać i kupić legalnie i kupują jak Ja.:) Wasz linux to porażka i nawet pakiet biurowy Open Office''3,macie za free od Sun Microsoft.! :D OO''3 jest w fazie beta i wiecznie poprawiany i goni tylko to co MS od dawna ma i działa poprawnie wszędzie.:) Jak Sun zrobi swój OO''3 naprawdę dobry to będzie tylko komercyjny i płatny jak MS i zostaniecie bez OO za free.:D A na ironię losu *** teraz MS udostępni MSOffice Web i będzie można pod linux i ff3 edytować i używać MSoffice za free, bez kiepskiego OO''3 . Uważam że i tak MSOffice będzie się dobrze sprzedawał do instalacji na dysku pod system z powodów że wiekszość wszystkiego robimy jednak OffLine, a wersia komercyjna ma więcej możliwości użytkowych. :) Jedno jest faktem że linux traci na znaczeniu i spada jego popularność i udział w rynku systemów za brak wizji jednej dobrej dopracowanej wersii oraz tego co oczekuje użytkownik laptopów. ***.:D Tylko MS zapewnia że system działa poprawnie i są programy dobre komercyjne które sie napewno sprawdzają globalnie u wszystkich.!!! :) komentarz edytowany przez moderatora
Microsoft postanowił wyreklamować nowego Office''a za pomocą traileru filmu: [[http://www.youtube.com/watch?v=VUawhjxLS2I]] , IMO to fake trailer
@Rumunes Z MS Works (taki "okrojony Office") też można korzystać za darmo, a jakoś nikt nie korzysta. Jedyne jego zastosowanie to tani upgrade do pełnego Office @Tadzio Niestety, to Ty błądzisz. Akurat używam zarówno OO jak i MSO. Znam setki ludzi, którzy używają MSO i kilkadziesiąt, które używają OO. Ani jedni, ani drudzy nie mieli możliwości wyboru: jedni muszą oszczędzać i mają soft darmowy, drudzy muszą być "zgodni" i mają MSO. Jedni klęli przez tydzień, bo musieli się przyzwyczaić do nowego interfejsu, a jak przywykli to im wszystko jedno. Drudzy klęli przez tydzień na nowy interfejs i dalej nie potrafią znaleźć niektórych funkcji, w dodatku całe firmy musiały przymusowo przesiadać się na wersję 2007 bo tryb zgodności rozwalał im dokumenty zrobione przez kolegów w 2003. Żeby było ciekawiej, jeden z userów rozwalił sobie plik PPT - Powerpoint 2007 stwierdził, że plik jest nieczytelny, 2003 też. Z braku porządnego programu do naprawy PPT otworzyłem go w OO 3.0 i co? Odzyskaliśmy prawie 100% tekstu i ok 80-90% obrazków i layoutu (na 200 slajdach). Tak, wiem, że można zmusić MSO2007 do zapisywania w starym formacie, ale już ci pisałem, że to nic nie daje (MSO 2007 w trybie zgodności ma mniejsze możliwości niż MSO 2003 i XP). Umiesz coś poradzić na błędy w śledzeniu zmian? Co do wszystkich bajerów (SAP, metaznaczniki itp) - nie interesuje to mnie, ani większości firm, ani tym bardziej userów. Znakomitej większości wystarcza, że można z jakiegoś programu wyeksportować dane do pliku Excela i z powrotem. Ile deweloper włoży w to pracy nie obchodzi nikogo, poza nim samym i jego pracodawcami. Niestety, jeśli użytkownik wybierze inny produkt niż deweloper by chciał, to deweloper albo straci pracę, albo poszerzy horyzonty o "jednowymiarowe środowisko Open" i doceni to, że ktoś jednak trzyma się standardów (zwłaszcza tworzonych przez siebie).
Czy to koniec OpenOffice? Jedynym powodem powstanie OpenOffice była konieczność umożliwienia ludziom edycji prostych dokumentów oraz otwierania tych z MS Office. Standard ODF powstał także w celu by każdy mógł uzyskać dostęp do prostych dokumentów... Powstaje pytanie. Czy jeżeli pojawi się teraz darmowy MS Office w sieci o podstawowej funkcjonalności to czy warto rozwijać jeszcze OpenOffice? Zakładając że w Windows każdy plik *.docx system połączy domyślnie z usługą MSOfficeWeb (jeżeli ktoś nie ma pełnego Office) i problem z wymianą plików zniknie na zawsze. Jeżeli ta usługa webowa będzie miała większą funkcjonalność niż wersja Google to będzie to hit (i zgon OO). W dodatku to będzie pierwszy Office działający pod Linuksem i to w Firefox :) Oj Microsoft się ostatnio bardzo zmienia :)
Co do ostatnich kwików Microsoftu - dalej podtrzymuję swoje zdanie. Radzę wam otworzyć wreszcie oczy, bo jeśli ta firma "niespodziewanie" upadnie, to możecie dostać zawału. Czy Microsoft wydał ostatnio coś dobrego? Windows Vista - porażka, Windows 7 - to też będzie porażka, MS Office 2007 - porażka, Visual Studio - porażka, Microsoft Surface - jeśli to wyjdzie, to będziemy mieli zalew garbusów. Jedynie X Box sobie dobrze radzi, ale to zapewne ze względu na to, że można na nim grać w pirackie wersje gier. A osobom, które myślą, że Windows ma tak wielką popularność dlatego, że jest dobry, niech sobie poczytają historię Microsoftu, żeby zobaczyć, że to wszystko było niemal dziełem przypadku. Nie zmienia to faktu, że szanuję Billa Gatesa i Paula Allena za to, że potrafili wykorzystywać nadarzające się okazje.
2007 ma dwie wady, maniakalnie wymusza zapisywanie w nowym formacie *x (co non stop daje się we znaki biurowo-komputerowym półanalfabetom, te ciągle jęki blondynek płci obojga, że plik się nie otwiera, mam to na co dzień). A druga niewygoda to rozpanoszenie się przycisków z funkcjami, to prawie 1/4 ekranu, do niczego w pracy z tekstem. Zostałem przy 2003 i na zmianę się nie zanussi ))
janosik proszę cie nie wyskakuj z OO bo przy office(tani dla studentów i użytkowników domowych - zresztą dla małych firm również) ten cały OO wygląda jak notepad przy wordzie.....a do tego jest tragicznie powolny , lubi psuć swoje pliki i autosave go niekiepsko zamula....jest całe lata świetlne za ms office......a ja wolałem zapłacić te pare groszy żeby się z dziadostwem nie użerać..... emzol cały głupi jestes i to do kwadratu
@emzol zgadza się, oni jeszcze robią dobrą minę do złej gry ale i to zaraz przestaną robić. zapytanie do ciebie: jak uważasz, co powinno się zrobić z Żydami okradającymi Polskę i Polaków?
Strasznie atakujecie OOXML, czyżby strach. Format z Ofice 2003 nie zawiera elementów obecnych dopiero w 2007, więc znikają. Office 2007 nie miał jeszcze OOXML, w Office 2007 można pisać w formacie poprzednim - konfigurowalne kliknięciem (rozumiesz?) podobnie jak do starego ODF (wyświetlanego lepiej niż w nowym OpenOffice - np. atrybuty rozmieszczenia tekstu z modyfikacjami i pełno innych). Formułki mam amerykańskie w Excelu, formułki wyświetlają się takie jaki język ustawisz dla nich. Co do drobnych różnic, to zapewniam, nie o to chodzi, a o brak standaryzacji ich w ODF (gdybyś czytał dokumentację nowego ODF to byś wiedział), ale dużo gorsze jest upierdliwe posługiwanie się nimi przy obsłudze dokumentów z aplikacji (a nie przez człowieka ręcznie) gdy zawierają formuły i wykresy oparte o te formuły. Oczywiście ODF nic nie wie o współczesności jak metaznaczniki do SAP i tony innych rzeczy dla większych zastosowań i współpracy z wyspecjalizowanymi serwerami - wszystko trzeba dorabiać i marnować czas. Oczywiście OOXML jest standardem międzynarodowym, na czym akurat nie bardzo mi zależy bo standard to forma skostnienia i powstrzymywania rozwoju. Myślę, że naukę skończyłeś parę lat temu i teraz już prawie nie uzupełniasz narastających braków. OOXML można używać również z maleńkich aplikacyjek na Windows CE,bo nie jest konieczne robienie obsługi wszystkiego - tak zostało to napisane aby było i dla małych i dla dużych i na przyszłość. CHyba zwróciłem ci uwagę, że we wszystkim coraz bardziej błądzisz, może dlatego, że tkwisz zaledwie w jednowymiarowym środowisku Open, bez uwzględniania różnorodności i czasem zupełnie innego podejścia do tematu, często znakomicie lepszym. Wciskanie ODF, że jest dobry jest żałosne, gdy wie się jakie spektrum zastosowań i jak niskim kosztem pokrywa OOXML.
*** Linux od 10 lat zbiera baty i nikt tego nie chce za free, a 0.8% uzytkowników jest wymiernym dowodem porażki i upadku.!!! :D Linux nie ma wizji jak powinien system i programy uzytkowe wygladać, a zlepek odmian wszystkiego z open source jest bez wartości. MS Office to nalepszy program biurowy i żaden OO''3 nawet się nie umywa do niego. Wersia web jest w fazie testowania i nie ma co biadolić i tak jest OK że można będzie z tego za free korzystać, a kto będzie potrzebawał komercyjny to kupi nowy MSOffice2014 :) Linux nic nie oferuje web i na dysk jako pakiet biurowy i tylko się podpiera OO''3 od SunMicrosoft. :D *** komentarz edytowany przez moderatora
@Gość IP: 85.222.115.168 Nie podniecaj się tak tymi formatami, widzę że jesteś zagorzałym funboy''em M$. Biorąc poprawkę na standardy nie jest tak jak piszesz. To ze przy programowaniu formuł w OO występuje niekiedy minimalna różnica w braku kompatybilności do M$ Office to wynika tlko i wyłącznie z różnicy zapisu formatu jak również z metody licencjonowania ooxml. Jakbyś poczytał troszkę o tym to byś wiedział że ooxml nie jest tak do końca bezpłatny i otwarty ponieważ musi byc na warunkach M$. Trzecia sprawa nie wszyscy potrzebują kombajnu za taka kasę można wybrać alternatywę ktora radzi sobie równie wyśmienicie jak korporacyjne oprogramowanie. A przytoczę przykład np. Siemens korzysta z rozwiązań między innymi OO na platformie Suse, uważam to za trafna decyzję jak również przemyślana, a analizy wykresy statystyki formuły import danych ze składniami SQL do raportów, robione są na poziomie jaki zapewne tobie nie był dany do liźnięcia... Pozdrawiam emocjonujących się "profesjonalistów"
Leon - oj to pisze chyba Pan Tadeusz więc wszyscy wiedzą że ma skrzywienie w tym kierunku albo mu za to płacą...tak na marginesie to w wielu innych kwestiach akurat się z nim zgadzam
bez instalowania - dobrze niech będzie i taka możliwość ale czasem bywa problem z siecią a trzeba coś zrobić...obecne dyski są dostatecznie pojemne - więc jak widać jestem zwolennikiem instalowania.
@Gość A świstak siedzi i tak dalej. Skoro w produktach MS jest tak różowo i pięknie, to powiedz mi, czemu nie można pracować nad dokumentem używając Worda 2007 i Worda 2003, tak żeby śledzenie zmian się nie rozjechało? Czemu Office 2007 użala się nad tym, że jak zapisze dokument w formacie 2003, to może zgubić (i faktycznie gubi) niektóre szczegóły? Czemu są takie problemy z obsługą obrazków przy przenoszeniu dokumentów z MSO2007 do MSO2003? Czy to nie jest "łamanie kompatybilności" przy rozszerzaniu formatu? Po kiego grzyba "zlokalizowano" formułki w Excelu i muszę pisać JEŻELI zamiast IF ? Po co zmieniono interfejs w całym Office z wyjątkiem Outlooka? Miało być lepiej, ale w Outlooku "lepiej" nie nadawało się do użytku? Zbrakło finansów, żeby to dokończyć? A może Outlook jest zbyt mocno przystosowany do realiów ubiegłego wieku (i Exchange 5.5)? Czemu OOXML nie jest standardem ISO? Znowu zabrakło kasy? Na co? na łapówki, których społeczność OpenSource chyba nie dawała. No chyba, że Sun miał więcej kasy na łapówy niż MS.
czyli teraz ODF juz nie jest nikomu potrzebny, poza naiwniakami co zgromadzili dokumenty w tym "formacie" - przystosowanym do realiów z przed ponad dekady bez możliwości dalszych rozszerzeń łamiących kompatybilność, bez zestanadaryzowania podstawowych wsółczesnych operacji o koórych wiele razy pisałem. W zasadzie z ODF jest bliżej do RTF niż do znacznie bardziej rozszerzalnego i parametryzowalnego OOXML, wychodzącego jedną warstwe wyżej i kilkanaście razy szerzej - o ile ktoś użyje bo mu potrzeba a jednocześnie mogącego byc znacznie prostrzym w dostępie programowym (np. manipulacja formłami w arkuszu kalkulacyjnym i tworzeniu wykresu na podstawie wyników z modyfikowanych formuł itd).
Najważniejsze, żeby dobrze obsugiwał ODF.
A ja jestem bardzo ciekaw, co takiego pokaże Microsoft. Myślę, że będzie to znacznie lepsze niż dokumenty Googla - i kto wie, być może nawet da się w tym naprawdę coś zrobić bez zainstalowanego Office''a. Dziwi mnie tylko, że będzie za darmo. Spodziewałbym się raczej, że będzie za darmo ale dla tych, którzy kupią tradycyjną wersję.
Sorry, System is temporarily unavailable... cos duze zainteresowanie, ze system im siada x)
Rychły koniec Microsoftu i triumf linuksa był wieszczony już 10 lat temu. MS jak rządził wtedy, tak rządzi teraz, linux natomiast ciągle jest systemem niszowym. Czy to źle czy dobrze - nie wnikam. Ale pisanie o ostatnich kwikach, jest po prostu śmieszne, bo podstaw do tego po prostu nie ma żadnych (prócz światowego kryzysu, a i to nie bardzo).
Ostatnie kwiki Microsoftu. Dni tej korporacji są już policzone.
Ponownie, nisze "open" stają się coraz bardziej narrow i closed - czyli, konkurencja miewa jakieś pomysły ale realizuje je namiastkowo i z opóźnieniami - brak forsy i ludzi jest bolesny w biznesie.