Ja to zrobiłem w prosty sposób. Zakupiłem większy hosting, udostępniłem miejsce znajomym z racji że nie jestem w stanie go wykorzystać, płacę grosze a domenę mam za darmo. Odnowienie kosztuje mnie 50zł. Na rok jest to tyle co nic. Zwłaszcza że znajomi sami dopłacają do serwera, tylko im dane podałem. Proste. Jak się ma jakieś marzenia na temat bloga by ktoś czytał Twoje wypociny o wszystkim i o niczym to kupisz marny hosting za kilkanaście zł, domenę za złotówkę z odnowieniem za 100 i będziesz narzekał. A trzeba tylko zakombinować.
@mm - jakie 1/4 stawki? Opłaca się za 92% niższą stawkę. Skoro w PL odnowienie to 100 pln, a w USA 8 USD, to biorąc pod uwagę, że dochody w lokalnych walutach są w liczbach bezwzględnych podobne, to w USA cena jest o 92% niższa niż w PL. No, ale w USA nie rządzą socjaliści strojący się w piórka liberałów.
Hmm, tylko ze w USA odnowienie domeny .com to koszt ok. $8, a u nas domeny .pl ok. 100 zł. I ciekawe, że tam się to opłaci za 1/4 stawki z Polski.
Wszystko było blokowane i zamawiane na zapas i wyrost potrzeb przez dzieci i linuksiarzey aż się zatkało a teraz popyt zmalał i zostały martwe strony i martwe konta mail
Ciekawe ile z tych domen jest martwych, albo z niesamowitym materialem typu, moj blogasek :D

