RIAA: DRM to przeszłość

Przełomowa deklaracja rzecznika organizacji RIAA. Jonathan Lamy powiedział w ostatnim wywiadzie, że "DRM jest już martwe". Warto przypomnieć, że jeszcze do niedawna RIAA zaciekle broniła koncepcji cyfrowego zabezpieczenia multimediów i twierdziła, że DRM to przyszłość serwisów internetowych.
Koncepcja stosowania zabezpieczeń DRM dla multimediów rozpowszechnianych w Sieci od dawna budzi wielkie kontrowersje wśród internautów oraz przedstawicieli świata biznesowego.

Oficjalne stanowisko Amerykańskiego Stowarzyszenia Przemysłu Nagraniowego (RIAA) i jednocześnie największego światowego wroga piractwa od dawna było bardzo klarowne: DRM jest potrzebne i w najbliższych latach będzie tylko zyskiwało na popularności.

Tej opinii nie podzielali jednak wszyscy najważniejsi gracze świata IT - przypomnijmy, że choćby szef firmy Apple, Steve Jobs, wystosował niegdyś otwarty list, w którym zachęcał wielkie koncerny medialne do zezwolenia na sprzedaż utworów muzycznych bez zabezpieczeń DRM. Według Jobsa system ten hamował rozwój rynku muzyki sprzedawanej przez sklepy internetowe. Podobnego zdania są internauci oraz gracze, których niedawno tak zirytowały zabezpieczenia Spore od Electronic Arts, że na złość firmie postanowili masowo pobierać grę z sieci p2p.

Choć DRM wciąż dominuje w modelach dystrybucji multimediów w Sieci, to widać już, że najwięksi gracze powoli odchodzą od tego systemu. Najważniejszym z ostatnich wydarzeń zapowiadających zmiany była deklaracja Apple. Firma zaznaczyła, że wszystkie utwory w iTunes będą oferowane bez DRM. Decyzję Apple skomentował w wywiadzie dla SCMagazine rzecznik organizacji RIAA - Jonathan Lamy. Powiedział on m.in. "DRM jest martwe, nieprawdaż?".
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (14)

indian

22-07-2009 15:31

@ddeemax - ty już lepiej odstaw tego cracka bo ci sie worldy z wordami mieszaja i paćka z tego wychodzi niezrozumiała:D. Ubaw w sumie z ciebie po pachy stąd moja troska. Tośmy się pośmieli a teraz komentarz: Fajnie jest kiedy mogę posłuchać, pooglądać to co chcę w takim tempie jak chcę na tym na czym chcę (lub dysponuję), zatrzymać, przewinąć... Na legalnej płycie dziecko musi obejrzeć najpierw 15 minut reklam - tego nie lubię. Są ludzie którz ripują dziesiątki gigabajtów muzyki z płyt które kupują za kilkadziesiąt do kilkuset złotych - i to po to aby sobie komfortowo posłuchać z kompa muzy. Precz z ograniczeniami - kto ma kupić kupi i tak. Ja wolę mieć legalnego linuksika z legalnymi darmowymi programami, na których będę mógł zrobić co zechcę - czy to będzie książka o chłopcu czarodzieju czy jakaś muzyczka którą udostępnię wszystkim znajomym - chcę mieć taką możliwość. To jest jedyna dobra droga bo jak wybierzemy to całe babranie się w licencjach to dojdzie do tego, że używając młotka będziemy musieli komuś o umysłowości ddeemax''a płacić za tępotę.

Wesoły

20-07-2009 20:59

A wpisz sobie w google: DRM złamany To samo z pseudo-artystami którzy godzą się na to by wytwórnie zabezpieczały ich płyty poprzez DRM. Też odsyłam do google, można nawet listy znaleźć takich autorów z notką "warto omijać z daleka i patykiem nie tykać".

Andy

20-07-2009 17:13

@Wesoły - Pokaż mi kto niby złamał DRM? Jedyne co można zrobić to usunąć DRM z utworu mając prywatny klucz. - Nie pisz głupot, że artyści używają DRM.

Wesoły

20-07-2009 14:53

Aha, dodatek do durnia pod nickiem ddeemax. Może po prostu jesteś ograniczony ale czy nie dostrzegasz faktu że jeżeli "linuksiarz" używa pirackiego Windowsa to ten Linux ma zapewne dla picu i zapewne "Linuksiarzem" nie jest ? O ile użytkownicy Linuksa nawet nie mają za bardzo co piracić bo między sobą tworzą i rozpowszechniają aplikacje które są im potrzebne za darmo lub za symboliczną opłatą o tyle podobno ponad 50% ludzi w Polsce którzy używają Windowsa to złodzieje. Dodatkowo sporo tych którzy nawet Windowsa kupiło mają piraty u siebie. Więc pomyśl zanim coś powiesz.

Wesoły

20-07-2009 14:50

To IP to zapewne Ramores albo ktoś z jego otoczenia. Olejcie trolla i po kłopocie. DRM to śmiech na sali i tym był od początku. Wiecie że kiedyś kiedy jeszcze oprócz Linuksa miałem Windowsa (którego nadal mam zainstalowanego na virtualbox i do trolla wyżej - obawiam się że niestety legalny box :P) postanowiłem zakupić polską grę Two Worlds. I oficjalnie się przyznaje że użyłem CRACKA. Możecie na mnie pluć, potępiać mnie, wyzywać od piraciarzy i od użytkowników Linuksa którym to jestem i od czego tylko chcecie. Ja nie rozumie dlaczego kupując grę mogę ją zainstalować tylko na moim komputerze a po jego zmianie już nie. Dlaczego muszę dzwonić do kogoś by łaskawie podyktował mi klucz aktywacyjny a po 3-5 instalacji (nie pamiętam) łaskawie dzwonić jeszcze raz, tłumaczyć się czemu 5 raz instaluję grę, czemu zmieniłem sprzęt i czemu chcę grać by podyktowali mi klucz aktywacyjny. Z drugiej strony mamy tych "ohydnych piratów" którzy DRM po prostu złamali (ot zrobili generator kluczy) i przez co grę zwyczajnie jak nigdy nic instalują jak chcą i kiedy chcą. Także śmieszne jest dla mnie zabezpieczenie które tylko uprzykrza życie legalnemu nabywcy gdzie pirat i tak nie ma problemu. Tak samo muzyka. W domu odpalę płytę ale w samochodzie chce kilka płyt zrzucić na CD w postaci MP4. I znowu pirat może a ja jako legalny nabywca nie choć mam do tego prawo zgodnie z naszym kodeksem. Więc ? O ile na zakupieniu Fallouta 1-3, KOTOR 1-2, Gothic 1-3 i całej serii Total War moja przygoda z Windowsem i grami się skończyła o tyle nadal szerokim łukiem kupując muzykę obchodzę tych pseudo-artystów którzy używają DRM. I wam radzę zrobić to samo.

Zeke

20-07-2009 14:41

@Konio, Mor, Mołot Tracicie czas. Do Lamonesa nic nie dociera, on ma prezerwatywę na mózgu: nie przepuszcza nawet pojedynczych jonów. I będzie powtarzał ten bełkot "ad mortum defecatum", jak mawia pewien mądry dominikanin.

Mor

20-07-2009 14:04

@ddeemax "A po co DRM, wszystko zrobić płatne z netu i kodem aby nie dało sie tylko kopiować i przekazywać za free dalej w necie lub pc i spokój. :D " Kolega ddeemax chyba nie wie co DRM, skoro tak napisał. :D DRM to przecież nic innego, jak zabezpieczenie umożliwiające odtworzenie zawartość tylko na jednym, konkretnym komputerze, na który np. dany utwór został zakupiony i poza tym komputerem odtworzyć się go nie da.

Konio

20-07-2009 13:53

@ddeemax: Jak zwykle to samo IP 87.206.58.156. Trolowanie ssie paue trolu jeden.

Mołot

20-07-2009 13:49

"linuksiarze w polsce używają 99,9 pirackich MSwin." - doooobre :D Czyli nazywasz windowsiaży jadących na piratach linuksiarzami. Nie zmienia to faktu, że to użytkownicy windowsa. Tak jak ja bym powiedział, że jesteś kierowcą maybacha, a co tam, dziesięcu, tylko nie masz żadnego - gadać sobie można, maybach ci od tego nie przybędzie. Jeśli uważasz inaczej, pokaż mi swój parking. Co do wine - ci, co jadą na piratach, piracą i windowsa, więc nie mają potrzeby. Poza tym wypowiadasz się o czymś, czego najwyraźniej nie znasz - wine daje takie same możliwości połączenia z netem, jak windows (chyba, że jakiś program nie działa na nim w pełni - ale jak ma działać bez netu, to i z windowsowej maszyny można wyciągnąć kabel). Owszem, pod wine nie da się zainstalować dziwnych sterowników do DRM na płytach CD itp - ale nie da się ich zainstalować także na Vista 64 ani Windows 7, więc o czym mowa?

Mołot

20-07-2009 13:43

DRM z założenia były nieskuteczne przeciw piratom - wszystkie metody kodowania bazują na tym, że odbiorca ma klucz, a łamiący go nie ma; przy DRM łamiący jest także odbiorcą, koniec pieśni ;) Tak więc jedynie prawowici użytkownicy odczuwali problemy, jakie DRM robiły, inni mieli cracki. Odejście od nich to jedyny w sumie logiczny krok.

ddeemax

20-07-2009 13:40

@"OrkanSpec"IP:83.15.128.141 20-07-2009, 13:00 Tak się składa że linuksiarze w polsce używają 99,9 pirackich MSwin.:D Dodatkowo właśnie pod linux z Wine odpalają pirackie gry i programy i tak unikają dodatkowo namierzania ich legalności.Czego nie da sie pod Wine i linux, to jadą na MSwin.skrakowanym i bez aktualizacji i tak sie karuzela kręci w polsce... Szkoda nawet pisać... od dawna wiadomo jak jest i co nalezy zrobić w polsce i sam również jestem poszkodowanym przez piraciarzy i ich kombinowanie i złodziejstwo każdego dnia... Co do kopi utworów z cd kupowanych w sklepie,masz prawo zrobić kopię na własny uzytek i to napisałem i podobny zapis prawa znajdziesz w zpav. :)

OrkanSpec

20-07-2009 13:00

> ddeemax Po pierwsze, linuksiarze nie popierają łamania prawa - wręcz przeciwnie, przeglądnij komputery z MS Windows i z Linuksem - łatwo stwierdzisz, gdzie łamie się prawo. W ogóle to czy znajdziesz gdzieś użytkownika MS Windows, który zna licencje programów zainstalowanych na jego komputerze??? Większość nie wie odróżnia nawet licencji Microsoftu OEM od BOX. Po drugie, kopiowanie muzyki czy filmów to dla mnie standard. Przykładowo: -) kup 20 bajek na DVD i daj oryginały parolatkowi - po tygodniu większość będzie do wyrzucenia, -) kup 20 płyt i słuchaj ich w samochodzie - gratuluję odwagi.

~Gość

20-07-2009 12:50

poprawka RIAA to przeszłość - złodzieje

ddeemax

20-07-2009 12:35

A po co DRM, wszystko zrobić płatne z netu i kodem aby nie dało sie tylko kopiować i przekazywać za free dalej w necie lub pc i spokój. :D Orginalne cd audio kupione można skopiować tylko na uzytek własny do słuchania własnej kompilacji, a fimów dvd i BluRay nie widzę potrzeby kopiowania, ew. tylko kompresja do formatu mp4. :) Już widzę jak piraciarze i linuksiarze zgrzytaja zębami i popieraja pirackie pliki i łamanie prawa...

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »