po co w ogóle ten news. takie updatey Apple wydaje co 1-2 miesiące i nikt wtedy nic na ten temat w pcworld nie pisze. w ciągu 2 lat jest ich w sumie zwykle <10. to tak jakby publikować co miesiąc listę wszystkich patchów w windzie albo updateów bezpieczeństwa w ubuntu.
Roznie wazy, w zaleznosci od komputera u mnie to bylo 168mb. Zalezy od konfiguracji.
największą dziurą każdego systemu jest jego użytkownik, system rozważnie używany jest systemem bezpiecznym, i nie ma tu znaczenia czy jest to Windows, MacOS X czy jakaś wariacja Linuxa. Natomiast o ilości zagrożeń decyduje ilość tzw. "casual user" tych jest najwięcej na Windowsie, użytkownicy Linuxa to raczej "hardcore user", i nie chodzi mi tu o trudność, bo takie Ubuntu jest łatwe i przyjemne, chodzi mi o świadomość istniejącego zagrożenia. Zobaczycie że jeśli Linux uzyska więcej rynku i zacznie być używany przez "casual users"(do czego dąży przecież ta społeczność), to znajdą się odpowiednie, programy, explioty i inny ten cały syf, który w większości instalują sami użytkownicy.
Nie ma systemu calkowicie bezpiecznego, ale jedne sa bardziej bezpieczne, a inne mniej. Do kazdego samochodu da sie wlamac, przy czym do jednego wystarczy wylamac zamek srubokretem lub zrobic to na 1000 innych sposobow, a do innego trzeba duzo wiecej sie napracowac. I nadal mozna stwierdzic, ze ten, ktory otwiera sie srubokretem, jest slabiej zabezpieczony.
Bardzo dobrze że Apple dostrzega swoje słabe punkty i przestał juz wszystkim wciskać kity i bzdury o bezpiecznym MacOSX jak Linux. :D Niestety każdy system jest jaki jest i wcale nie jest bezpieczny jak zaczyna być bardziej popularny powyżej 5%.:) Pozdrawiam...

