Gdańsk: pirackie programy za 360 tys. zł

Funkcjonariusze gdańskiej policji z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą weszli w środę do biura jednej z firm architektonicznych z Wrzeszcza, gdzie zabezpieczyli 11 z 13 znalezionych w nim komputerów. Przyczyną zajęcia pecetów było odnalezione na ich dyskach nielegalne oprogramowanie, którego wartość szacowana jest na 360 tysięcy zł.
Jak czytamy w komunikacie prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, powodem "odwiedzin" funkcjonariuszy (oraz towarzyszących im ekspertów ds. informatyki śledczej) była przekazana im informacja o używaniu przez pracowników firmy nie licencjonowanych aplikacji graficznych i do projektowania.

KWP nie ujawnia, z jakiego źródła pochodziła ta informacja. Okazała się ona jednak prawdziwa. W 11 komputerach znajdujących się wykryto obecność 46 pirackich aplikacji o łącznej wartości 360 tys. zł.

Dwóm właścicielom biura architektonicznego grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności (sankcja za używanie pirackich programów w celu osiągnięcia korzyści majątkowych to zwykle maksymalnie 5 lat więzienia, jednak w tym wypadku mamy do czynienia z wysokimi stratami poniesionymi przez producentów oprogramowania).

Więcej informacji: Policja
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (22)

~Dan

27-02-2010 23:11

Bo ta firma była zuaaa, zbyt dobrze projektowała :D Lepiej jak wyda 200zł na gówniany soft i taka sama będzie jakość jej pracy zamiast spiracić softu za 360tys. A przecież to nie było rozprzestrzenianie, to było tylko do użytku własnego :D Ale w zasadzie grunt, że złote blachy były, tylko to liczy, no nie?

an33

18-08-2009 13:03

ciekawe, że nikt nie zwrócił uwagi na fakt, jak surrealistyczne ceny obowiązują za fachowe oprogramowanie! Wiem, że informatyczno-komputerowe grono na pewno się zaraz oburzy, ale ciekawe czy też by tak krzyczeli, gdyby do ich działalności konieczne były takie nakłady. Pracownia tej wielkości potrzebuje 360 tyś TYLKO na oprogramowanie, aby funkcjonować na rynku!!! To niestety absurd w naszych realiach! Więc, aby nie było piractwa, albo stawki za usługi projektowe muszą dogonić średnią europejską (czego nie życzę polskim inwestorom :), albo oprogramowanie powinno dopasować się cenami do realnych możliwości nabywczych projektantów. Jestem głęboko przekonany, że obniżki cen spowodowałyby wzrost przychodów dystrybutorów oprogramowania, a ich pazerność przynosi dokładnie odwrotny skutek! No, ale dzięki temu Policja może podreperować swoje statystyki, bo wyłapuje "groźnych przestępców", którzy swoją ciężką pracą i fachowym wykształceniem, dają miejsca pracy i przyczyniają się do rozwoju strategicznego dla państwa sektora budownictwa :))) BRAWO!!! Dwóch przedsiębiorczych i wykształconych ludzi w pace na dłużej niż mordercy, gwałciciele i wszyscy złodziej razem wzięci, a 11 pozostałych (równie fachowych) na bruku!!!

zra

16-08-2009 01:28

->fss W większości komputery są odpowiednio niszczone: Dla zlikwidowania danych przewierca się dyski oraz dla zlikwidowania innych danych, niewygodnych bogatym korporacjom chcącym zarabiać więcej na uczciwie pracujących obywatelach, przewierca się BIOS na płycie głównej. Wiem, bo często jeżdżę na złomowiska komputerowe w poszukiwaniu sprawnych części elektronicznych, które można tam kupić za przysłowiowe wino.

Kudlaty

14-08-2009 23:58

Na bank konkurencja ich podp*

k man

14-08-2009 16:42

Ilu tu nagle zwolenników ścigania piratów. A jak ktoś ma w domu nielegalnego windowsa, filmy i muzykę to taki gość jest w porządku. Lekką hipokryzją to zalatuje.

~Gość

14-08-2009 12:23

ups sory jaki vat - przeciez firma go odlicza.......panstwo nie stracilo nic - I TAK ZNÓW UKRADŁO OBYWATELOM

~Gość

14-08-2009 12:23

moon - taki dysk ma szyfrowanie sprzetowe więc komputer do niczego wiecej i tak nie jest potrzebny - bez hasła nic nie zrobisz chocbyś nie wiem co..... ja nie podniecaj się tak - na niezgłoszenie przestępstwa też jest paragraf.....ale masz rację - co to nas obchodzi..... megalotravis państwo straciło tylko 22% vat - czyli 79200......i ani złotówki więcej

racja

14-08-2009 08:24

Takie firmy zarabiają kokosy w Gdańsku a zerują nawet na oprogramowaniu!!! Wątpię by konkurencja wiedziała ale to na pewno zwolniony pracownik na pewno tez bym tak zrobił bo firma ma kasę a zawsze oszczędza najbardziej na ludziach!!

megalotravis

14-08-2009 07:32

dlaczego policja niepodadała ile państwo natym straciło (zawsze podają)

Ja

14-08-2009 01:05

Ja także znam firmę w której używają oprogramowania nielegalnie (na licencji studenckiej) i to za zgodą zarówno admina (kontrola oprogramowania zainstalowanego na komputerze) jak i kierownictwa firmy - muszą wiedzieć, że nie płacili za takie oprogramowanie a jest ono używane (mają z tego powodu zyski). Lecz nie doniosę - to już w interesie tych "sledczych informatykół" leży gestia przeglądania firm w poszukiwaniu oprogramowania używanego nielegalnie - mieli by za łatwo.

LINUX_SYF

13-08-2009 23:27

BARDZO DOBRZE I POPIERAM POLICJĘ. Ścigać i zamykać piraciarzy wszystkich bez wyjatków.

2pr

13-08-2009 23:19

Raczej konkurencja ich sprzedała a swoje piraty trzyma na prywatnych maszynach pracowniczych;]

fss

13-08-2009 19:42

ciekawe co robią z tymi komputerami , czy można je z powrotem otrzymać, czy idą na złom.

~Gość

13-08-2009 19:24

I dobrze. Bo jak uczciwa firma miałaby konkurować z inną która już na starcie ma bonus w wysokości 400tyś zł? Inna firma musiała to wrzucić w koszty i tym samym mieć wyższą cenę projektów. A pomyśleć że kupując soft na firmę, z serwerem licencji na 10 użytkowników mogli pewnie wynegocjować z 30-40% rabatu. Pewnie kwota byłaby niższa niż miesięczne zarobki zespołu który pracował na kradzionym sofcie.

~Gość

13-08-2009 18:57

"Firma korzystała m.in. z nielegalnych programów marki Photoshop, Corel Draw i AutoCAD wartych ponad 360 tys. zł." z mmtrojmiasto.pl :)

moon

13-08-2009 18:09

z pewnoscia ktos byl wywalony z roboty to duze prawdopodobienstwo co do softu fakt firma mgolaby dac na dluzsza amortyzacje jako srodki jakies tam .. i byloby git ale niestety maja co placic co do zabrania dyskow juz sie spotkalem z nowymi komputerami ze dyski ktore sa na sata w biosie mozna wpisac haslo ktore szyfruje zawartosc aes 256 bit wykorzystujac klucze i kryptografie sprzetowa dlstego pewnie kompy zwineli ... no ale znajac cene pewnie to jakis soft clasy Autocad ... albo cos zblizonego coz moze inne firmy ktore tez moga miec "pirata" bedzie dla nich juz 1-m ostrezeniem" takiej sytuacji

~Gość

13-08-2009 17:51

jakby sie studenciak w domu bawil czy uczyl sie tego drogiego softu to pelen luz....nie ma ani strat ani jakiegokolwiek zagrozenia.....ale firme to za cos takiego nalezy zamiesc...

Pająk

13-08-2009 17:50

no właśnie po co im całe komputery? nie mogli wziąć jedynie dysków twardych?

kisage

13-08-2009 17:32

też mi się wydaje że to jakiś były pracownik powiedział co w trawie piszczy...

ja

13-08-2009 17:18

slodka zemsta ostatnio zwolnionego pracownika... a wystarczylo oprogramowanie zamortyzowac, czy wrzucic w koszta i byloby po sprawie.

koyot

13-08-2009 17:10

W sumie powinni zabezpieczyc nosnik danych - dysk twardy. Ciekawe czy myszki i klawiatury tez zabrali ?

Pająk

13-08-2009 16:59

Hmmm i tu wreszcie Policja postąpiła prawidłowo, robiąc nalot na na firmę, a nie na biednego studenta, który miał jedną empetrójkę na dysku... Firmy jest stać na oprogramowanie, jest im ono potrzebne, więc prędzej czy później by je zakupili, więc w tym przypadku, gdy firma posiada pirackie oprogramowanie jest to strata dla producenta, natomiast zwykły użytkownik nigdy by nie zakupił tego oprogramowania, więc tak czy siak producent nie ma żadnych strat, a można nawet powiedzieć, że zyski bo użytkownicy mogą reklamować ten produkt i jego popularność wzrasta...

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »