BSA: piraci - czeka Was gorąca jesień!

Według wstępnych szacunków Policji, wartość nielegalnego oprogramowania zabezpieczonego przez policję w sierpniu, w ramach działań w Szamotułach i Gdańsku oraz podczas jednego przeszukania we Wrocławiu, wynosi ok. 560 tysięcy złotych. BSA zapowiada, że to koniec wakacji dla piratów, których teraz czekać będzie "gorąca jesień".
W sierpniu Policja kilkakrotnie informowała o akcjach mających na calu zwalczanie piractwa w Polsce. Do spektakularnych przeszukań i zatrzymań doszło m.in. w firmie projektującej urządzenia przemysłowe w Szamotułach, firmie szkoleniowej działającej we Wrocławiu, w firmie w Opolu, firmach i mieszkaniach prywatnych w województwie lubelskim - nieco wcześniej także w znanej firmie architektonicznej w Gdańsku.

Według wstępnych szacunków, wartość nielegalnego oprogramowania zabezpieczonego przez policję w ramach działań w Szamotułach i Gdańsku oraz podczas jednego przeszukania we Wrocławiu wynosi ok. 560 tysięcy złotych. Analizy IDC wskazują, że skala piractwa komputerowego w Polsce w 2008 roku wyniosła 56%, zaś wartość nielegalnego oprogramowania używanego w Polsce w ubiegłym roku oszacowano na kwotę około 648 mln dolarów amerykańskich.

Organizacja Business Software Alliance zajmująca się zwalczaniem piractwa, postanowiła skomentować działania policji. BSA wystosowała oficjalny komunikat zatytułowany "Koniec wakacji dla piratów", w którym ostrzega, że "oprócz poważnych konsekwencji finansowych wobec firm oraz osób prywatnych, u których ujawniono nielegalne oprogramowanie, osobom winnym popełnienia tego przestępstwa grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności". Bartłomiej Witucki, koordynator i rzecznik BSA w Polsce jest przekonany, że wkrótce na terenie całego kraju może dojść do kolejnych przeszukań w firmach podejrzewanych o korzystanie z nielegalnego oprogramowania.

"BSA jest zaniepokojone skalą naruszania praw autorskich wskutek korzystania przez firmy w Polsce z nielicencjonowanego oprogramowania. Niestety wiele firm traktuje takie działanie jako sposób na uzyskanie oszczędności w niepewnych ekonomicznie czasach i nie dostrzega korzyści, w tym właśnie oszczędności, płynących z właściwego zarządzania zasobami informatycznymi, a nie instalacji i korzystania z nielegalnych kopii oprogramowania. W rezultacie w wielu przypadkach dochodzi do sytuacji, że sprawdza się stare przysłowie: "Mądry Polak po szkodzie" — dodaje Witucki, zachęcając do odwiedzenia serwisu internetowego www.zrobtosamo.pl poświęconego audytowi oprogramowania i profesjonalnemu zarządzaniu zasobami informatycznymi.
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (22)

~adriann

12-11-2010 20:31

Widze ze co jesien uskutecznia sie akcje zwizane ze ściganiem i nalotami.Moze wreszcie skończy sie era nielegalnego oprogramowania...

Tomek

18-11-2009 14:23

A widzieliscie juz ich poczyniania w tym temacie ? na stronie oni-nielegalni.pl widac wszystko jak na dłoni.

micro

11-09-2009 12:25

Państwo Polskie winne polskiemu piractwu! Prawo "Autorskie" a raczej manager''skie na które powołuje się Policja, mówi o zakazie kopiowania i rozpowszechniania plików chronionych prawami autorskimi, jedynym wyjątkiem jest użytek własny lub osób bliskich. Jeśli dokładnie przeczytamy ten zapis, to nei am tam mowy, o zakzie ściągania , czy posiadania. Problem jest z oprogramowaniem komercyjnym, bo to inna dziedzina, jest to naruszenie własności majątkowej, i samo użytkowanie oprogramowania komercyjnego, stanowi kradzież. Dlatego najlepiej przyzwyczajać się do Otwartego oprogramowania na licencjach GPL, które do większości domowych zastosowań wystarcza. ale z takim działaniem silnie walczy Microsoft, i inne firmy, wykorzystująć mechanizmy korupcyjne siła i mobbingiem wtłaczają w polski system edukacji oraz dystrybucji własne rozwiązania - w ten sposób bezsilnie Państwo Polskie edukuje i wychowuje przyszłych piratów. Odp

max

05-09-2009 11:07

przepraszam cię, lolu, ale z chamem nie będę dyskutował. takie słownictwo mówi o tobie wszystko. EOT

lol

04-09-2009 18:17

max krótka piłka:Wymień mi przynajmniej 10 modeli webkamerek w cenie powiedzmy do 50 zł które od strzału ruszą w każdej dystrybucji linuxa???Potrafisz?Jak nie to zamilcz malutki człowieczku w tym temacie.

max

04-09-2009 15:30

re lol: dżizas, a kim jest standardowy użytkownik? Gates''em? Torvaldsem? Mitnickiem? Nie, to Kowalski, albo Nowak. I niczego nie kompiluje, do diabła. Kompilowanie to mit, powtarzany przez sprzedawców windy.

andy

04-09-2009 14:55

Ktoś tutaj napisał; zanim klikniesz akceptuję, przeczytaj licencję. No właśnie ! W jaki sposób mam przeczytać licencję PRZED zakupem oprogramowania ? Zwykle tekst licencji mogę przeczytac w trakcie instalacji. Więc PO zakupie oprogramowania. Ktoś powie, jeśli Ci nie odpowiada, możesz oddać sprzedawcy. A który sprzedawca przyjmie rozpakowany przedmiot ?

~Gość

04-09-2009 14:36

max zauważyłeś że ja nie pisałem o "standardowym użytkowniku linuxa" tylko o "przysłowiowym Kowalskim"? Szkoda gadać

max

04-09-2009 11:02

re lol: sorry, że będę nudny, ale muszę to napisać: standardowy użytkownik Linuksa nigdy nie kompilował jądra. I wszytko mu działało. Np. dlatego, że przed zakupem taniej kamerki w markecie sprawdził, która z nich pójdzie bez problemu.

lol

04-09-2009 10:33

anonim 88.199.116.7 jeżeli ktoś ma tutaj zacząć myśleć to ty, bo twój tok rozumowania to ślepa uliczka.To że jest monopol-racja, ale nik niw wychowywał go.W czasach kiedy windows zaczynał dominować na rynku nie było praktycznie dla niego żadnej alternatywy.Baaa do dzisiaj tak jest, ponieważ linux nią nie jest i długo nie będzie.Zrozum ty i tobie podobni że zwykły kowalski nie przesiądzie się na system w którym by zainstalować tanią kamerke kupioną w supermarkecie musi przekompilować całe jądro!Mówie tutaj na własnym przykładzie.Łatanie jajka, konfiguracja, kompilacja, i dopiero mogłem cieszyć się ze swojego nabytku.Wprawdzie akurat dla mnie kompilacja jajka czy programów nie stanowi problemu(lunuxa używam od bardzo wieliu lat)ale dla większości ludzi jest to przeszkoda nie do pokonania.Ta sama czynność w windowsie ogranicza się do uruchomienia pliku instalacyjnego. Odnośnie samego oprogramowania to sprawa wygląda już całkowicie inaczej.Tutaj mamy naprawde potężny wybór darmowego softu.Ale cóż...Niektórzy do retuszu czerwonych oczu wolą używać fotoszopa zamiast jednego z wielu niewielkich, bezpłatnych programów w tym wyspecjalizowanych.Jednak nie nie można mówić że producent PS ponosi z tego tytułu straty, ponieważ dany osobnik nygdy by rzeczonego fotoszopa nie kupił.W którym momencie jest tu więc kradzież? Ps.Zaznaczam że pisze tutaj o osobach prywatnych.Firmy które używają pirackiego sfoftu i zarabiają na tym według mnie jak najbardziej kradną!

ffg

04-09-2009 10:00

Sposób w jaki liczą straty jest jednak robiony mocno pod publiczkę. A już z całą pewnością nie można zakładać, że osoba która posiada pirata kupiłaby oryginał, a tak się to właśnie teraz liczy. Nie zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że producent na tym (kopiowaniu) nie traci. Traci, bo wiele firm/osób stać na zakup programu a jednak wolą za niego nie płacić. Z tego wynikają kolejne problemy - wiele firm robiących programy zdycha nie mogąc zarobić na własne utrzymanie co z kolei zmniejsza konkurencję na rynku co w dalszej kolejności prowadzi do wysokich cen programów. Ja prywatnie korzystam w większości z wolnego oprogramowania, ale nie wszystko co komercyjne da się zastąpić czymś "free", a to czego się zastąpić nie da _KUPUJĘ_ od tego co program _SPRZEDAJE_. Fakt, że przez piractwo "wychowaliśmy sobie monopolistę" (IMHO z pełną premedytacją ze strony monopolisty) i teraz za to płacimy. Fakt też, że model biznesowy musi się zmienić. I z całą pewnością się zmieni - coraz więcej gier traci sens bez netu, a już niedługo będzie to zapewne jedyny sposób dystrybucji gier na konsole. To samo zapewne czeka oprogramowanie na PC. Jeśli np. kluczowe elementy programu będą na serwerze producenta, zwykłe skopiowanie płyty i wygenerowanie klucza już nie zadziała. Co do wielkich i drogich programów (systemów) w firmach z jakimi mam do czynienia to zapewniam, że bez zakupu licencji i wsparcia technicznego praca na takim "piracie" byłaby samobójstwem - tego nie da się zrobić. komentarz edytowany przez moderatora

~Gość

04-09-2009 08:43

@Brakowac, zacznij myśleć. Czemu Windows kosztuje tyle ile kosztuje ? Z dwóch powodów. WYCHOWALIŚCIE SOBIE MONOPOLISTĘ. Jak by było więcej użytkowników Linuksa i MacOS to directx zastąpił by OpenGL który by rozwijał cały przemysł rozrywkowy albo inna wieloplatformowa biblioteka. Jak by była konkurencja to Windows kosztował by tyle co MacOS albo komercyjny Linux czyli w granicach 200zł na desktopy. I jeszcze miał byś niekomercyjne wersje. Jak by skala piractwa przez takich idiotów jak ten mówiący że on "tylko kopiuje" nie wynosiła PONAD 50% to by gry nie kosztowały 200 zł a 100. Te za 100 kosztowały by 50-60. A tak jeden kretyn kupi żeby rozprowadzać i tyle. Także wybacz ale to co masz w świecie IT jest tylko Twoją i innych winą i pretensje możecie mieć tylko do siebie.Poza tym kto Ci każe ganiać za nowościami ? Taki Pray np kiedyś kosztował sporo a teraz jest za 20zł. Gothic kosztował sporo a teraz za 40zł możesz mieć całą sagę. To co teraz kosztuje 200zł za chwilę będzie za 20-30 albo znajdzie się w jakiejś gazecie za 10zł. Na pewno to że zarabiasz mało a coś kosztuje dużo nie może być wymówką na to by to kraść.

Brakowac

03-09-2009 23:05

Ehh szkoda że mój koment nie przeszedł - a podobno żyjemy w kraju w którym nie ma cenzury i każdy ma wolność poglądów,szkoda że te poglądy muszą się zgadzać z poglądem koncernów i stowarzyszeń antypirackich. No ale wracając, widzę w komentach samych speców od własności intelektualnej. Teraz walka z piractwem jak widać odbywa się na eliminacji skutków,a nie przyczyn. To tak jakby mieć chore i skomplikowane prawo w którym jest dużo biurokracji, i walke z nim koncentrować tylko na tych którzy biorą lub dają łapówki,zamiast to prawo maksymalnie upraszczać i stworzyć jak najmniej możliwych sytuacji do tego procesu. A tak to właśnie teraz wygląda patrząć na te śmieszne organizacje MAFIAA itd... Tutaj widze jakieś porównania bułki,nie bułki,kradzież,przestępstwo, problem w tym że JA chętniej bym czytał o złapanych hakerach,crakerach czy twórcach różnych botnetów którzy okradli mnóstwo osób przejmując (kopiując,czyli defakto piratując)im numeru kart kredytowych i ograbiając z całej kasy,niż o tym że jakaś firma na 3 komputerach zainstalowała nielegalnego windowsa... O tym jakoś nie pamiętam żebym w ostatnim czasie czytał a wy? Aktualnie potrzebny jest NOWY model biznesowy,nie ten utrzymywany jeszcze z poprzedniej dekady,oraz rozwój gospodarczy polski, poprawa warunków życia SPADKI cen i wzrosty płac, bo przy aktualnych warunkach i płacach finansowych oraz adekwatnej ceny oprogramowania, jakoś wygląda to BARDZO mizernie. Z grami jeszcze tragedi nie ma, coprawda "nowości" kosztują 120 zł na PC, po roku cena staje się jeszcze akceptowalna, ale z oprogramowaniem jest dużo gorzej, taki Windows 7 co prawda wersja "full" czyli Ultimate na zachodzie kosztuje 200 - 300 euro,i tam ich wyśmiali mówiąc że to dużo , to u nas 1200 zł to ludzie w ciągu całego miesiąca robią...

~Gość

03-09-2009 22:39

@vcore, nie wiem czy Twoje ograniczenie umysłowe jest śmieszne czy żałosne. Twoją bułeczkę możesz mieć za darmo. Jak sobie upieczesz albo ktoś Ci to zrobi i Ci ją da. Jak ją weźmiesz od piekarni niezgodnie z warunkiem na jakim piekarnia przekazuje klientom bułeczki (płać synku płać) to jest to na ogół kradzież. Ktoś Ci da za darmo bułeczkę ? To sam jej nie będzie miał. Jak by piractwo polegało na tym że Twój kolega kupił oryginał i Ci go dał jak bułeczkę albo zrobił grę i Ci ją dał (czyt. wypiekał i się podzielił wypiekiem) to ok. Jak wziąłeś coś bez jego woli to jest to kradzież. Kopia powiadasz ? Dziecko. Kopie to Ty możesz zrobić jeżeli licencja na to pozwala. Jak nie pozwala to jest to piractwo. A piractwo to cyfrowa wersja kradzieży. A licencja to na co się zgadzasz instalując gierkę czy program. Jej nieznajomość Cie nie usprawiedliwia. Tak jak to kiedy ktoś by to usunął. Jak kupiłeś kradzione auto to nikt nie patrzy na to że za nie płaciłeś czy coś. Zabierają auto i wracają je właścicielowi. Koniec kropka. Zabawne jest jak złodzieje próbują usprawiedliwić to że kradną. Widać macie jakieś sumienie jeszcze. A swoje bajki i kopiowaniu oryginału powtarzaj jak dorośniesz.

smiech

03-09-2009 21:18

@vcore następnym razem jak będziesz coś instalował spróbuj nie klikać "akceptuj" zanim nie przeczytasz co akceptujesz. cały twój post jest bardzo zabawny i bardzo smutny jednocześnie. żeby zawrzeć umowę nie zawsze trzeba coś podpisywać.

vcore

03-09-2009 20:03

~Gość 88.199.116.7 Teraz mnie rozśmieszyłeś naprawde :) Gdybyś ową bułkę dostał od kogoś za darmo nie wziąłbyś jej? A moze poleciałbys zapłacic za nią do piekarni czy supermarketu haha Poczytaj siebie czlowieku - oprogramowania czy gier nikt nie kradnie ze sklepu tylko *kopiuje* i w większosci przypadków z oryginalnego nośnika, i powiem ci tak - gdyby ktoś soft sprzedawał to bym go olał, i poszedł do tego kto mi go da za darmo :) (torrent) Od kiedy jesli sciagne gre czy program to nawiazuje jakas umowe z producentem, prosze cie nie pisz już nic więcej

enkidu

03-09-2009 16:30

@michak a wiesz, jakie "jednostki" przyszły do akademików w Gdańsku? drogówka, narkotyki itd, bo w końcu każdy "pies" musi zasłużyć na "kość"

fss

03-09-2009 16:02

zamiast ścigać prawdziwych zlodzeji i morderców to nawiedzają domy w poszukiwaniu nielegalnego oprogramowania

michak

03-09-2009 15:30

gosc, z tego co wiem to do łapania morderców, złodziei itp. przypadków są specjalne jednostki, tak samo piratów nie łapią policjanci z drogówki, a więc pierw zanim coś napiszesz zastanów się trochę a tekst typu "niech łapią prawdziwych bandytów" jest tak oklepany, że szkoda gadać, jeśli kopiesz rowy, albo utrzymują cię ukochani rodzice to nigdy nie docenisz ludzi, którzy kilka lat się uczyli, aby potem połączyć tą wiedzę z wyobraźnią i stworzyć coś co i tak jakiś dureń ściągnie za darmo z sieci. Ja również tej durnej mody na piractwo nie pochwalam i nigdy nie będę. Faktem jest, że podatki mamy w Polsce za duże (i cały czas je podnoszą), ale jeśli zawsze będziemy ściągać pod idiotycznym pretekstem "bo wszyscy ściągają" to cały przemysł rozrywkowy się za przeproszeniem jebnie i jedyną rozrywką będzie teatr, muzyka na żywo, książki i tym podobne rodzaje zdrowej rozrywki

~Gość

03-09-2009 15:18

" zaś wartość nielegalnego oprogramowania używanego w Polsce w ubiegłym roku oszacowano na kwotę równowartości 648.000.000 dolarów amerykańskich. " Jak dla mnie to jest przestępstwo na szeroką skalę :P Mało który przestępca tyle dał radę ukraść. Nie oszukujmy się, każdy robi jak może. Skoro spodziewasz się że sprzedając bułki w sklepie dostaniesz za nie pieniądze to płać też za soft który sprzedaje ktoś inny. Między wami a waszym pracodawcą jest umowa. Tak samo między wami i osobą która udostępnia wam soft (wiecie, takie coś jak LICENCJA co tak bezmyślnie bez czytania akceptujecie). Co za tym idzie - skoro WY nie respektujecie umowy między producentem softu a wami to czemu np wasz pracodawca ma respektować umowę między nim a wami ? Pomijając fakt że jak może panować zdrowa konkurencja jak jeden wydaje 400.000zł na software gdzie drugi go kradnie i na starcie ma zaoszczędzone 400.000zł... do czasu aż go przyłapią i skończy biznes - taką karę dostanie.

anonim

03-09-2009 14:55

wiesz gosciu bo to jest tak ze prawdziwi przestępcy okradają kowalskiego, a korzystając z pirackiego oprogramowania nie płacisz za nie a co za tym idzie, sprzedawca i producent programu nie odprowadza podatków więc jesteś przestępcą skarbowym/gospodarczym. a jak wiadomo w Polsce wszystkie służby są państwowe a nie obywatelskie...

gosc

03-09-2009 14:26

niech sie k*** zajma prawdziwymi przestepcami, bandytami. komentarz edytowany przez moderatora

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »