Ale mianem blue tooth określało się też widoczną dookoła próchnice zęba/zębów szczególnie z przodu, a w literaturze polskiej znane jest określenie siny ząb i Sinozęby człowiek.
Też jestem za rozwojem Niebieskiego Zęba. Znając producentów, to umieszcza anteny w takich miejscach, że nie da się urządzeń ustawić tak, żeby się stykały i dało się je jeszcze obsługiwać - tak bywa z sensorami IrDA.
No właśnie bez sensu, bluetooth ma większy zasięg i jest wygodniejszy wystarczyłoby pracować nad zwiększeniem prędkości przesyłu... a nie teraz "Nowatorski interfejs"...
Super-rzecz. Nie trzeba nosić kabla (a zresztą jakie i ile trzeba by mieć kabli żeby połączyć aparat z komórką), a szybkość nareszcie znośna. A gdzie tam piszą, że do myszek i klawiatur ?
Dobry bełkot marketingowy: niewielki zasięg działania technologii może stanowić dobre zabezpieczenie przed nieautoryzowanym dostępem do danych. Pragnę jednak przypomnieć, że jeszcze lepszym zabezpieczeniem jest używanie kabla. ;)
zasięg KILKA centymetrów ? co za badziewie, nawet myszką by się nie dało komfortowo grać
No tak i już Sony zapomniało o swoim dziecku bluetooth, zamiast rozwijać ten standard i (pracować nad większą prędkością przesyłu,bezpieczeństwem) wymyśla coś nowego poco kasa i głowy idą w coś innego

