wszystkie programy sa podobne, w jednym tescie wygra Kasperski, w drugim Nod a w kolejnym Norton. Zalezy kto co testuje. Ja mam Nortona i mam gdzies to ze 81% wylapal - ot wierze ze nie natkne sie na te 19% testowych. a jak sie natkne - coz, zycie
Ciekawe kto sponsoruje NSS Labs. Wizyta na stronie NSS Labs [[http://nsslabs.com/reports/all-product-reports]] przekonuje, że prawdopodobnie firma McAfee. Dlaczego? To czytajcie co jest na tej liście i patrzcie czego na niej nie ma...
ta, takich testów są tysiące i każdy jest najlepszy i najbardziej wiarodajny :)
Ktoś im dał kasę i zrobili sobie test. Każdy antywirus jest dobry. Wystarczy, że dobrze wykrywa.
Ja posiadam Pandę Global Protection 2009 i jestem bardzo zadowolony, jedynie zmienię na wersję 2010..
Zupełnie niewiarygodny test. Gdzie Panda, gdzie Eset? Trend Micro niemal wszędzie wypada dużo gorzej od czołówki, a tu taka przewaga...
A może byście tak napisali na czym polega "analiza reputacji"? Słowa rzucane na wiatr nas nie interesują
Dość słabo określone kryteria testu i warunki. A na stronie ciężko się dokopać do tych informacji
Cala 5-tka to porownywalne programy - ja mam Nortona i jestem zadowolony
I nikt przez chwilę nawet nie stanie i się nie zastanowi czy ten wirus być musi. Jakoś alternatywne systemy mają poziom bezpieczeństwa sprawiający że wirusy są skuteczne co najwyżej w warunkach laboratoryjnych. OS X (ma 10% wśród samych internautów co oznacza już miliony użytkowników na całym świecie) ma raptem 2 trojany które mogą coś zrobić (przez co dodano system do ich wykrywania) i na tym lista się kończy gdzie przy następnej wersji pewnie coś z tym zrobią. Microsoft w swoim Windowsie naliczył już ponad 2.000.000 zagrożeń (a to bardzo stara wartość, pewnie już jest większa) i nadal nic nie zrobili. Może w końcu czas zarzucić 20-letnie rozwiązania które nie dorastają konkurencji do pięt by uczynić ten system chociaż troszkę bezpiecznym ?
...Norton albo Kaspersky a może Eset... Co to za różnica...jak ma wejść wirus to i tak wejdzie. Ważne jest, które z tych zabezpieczeń jest dla nas zrozumiałym w jak największym stopniu,a i które z nich daje nam złudne poczucie pełnego bezpieczeństwa!
Reputacja producenta nie ma znaczenia bo co to byłby za test... Chodzi o reputację witryn internetowych pod względem rozsiewania wirusów itp.
Bo oni (producenci antywirów) boją się takiego maleństwa dodawanego za free przez Microsoft już za tydzien. Czyli ludzie będą to używać, bo zdecydowana większośc nie doinstalowuje żadnego dodatkowego firewalla ani antywira ani pakietu (tylko stosunkowo nieliczni robią z kompa choinki ze wszystkim na co trafili - nawet wzajemnie sobie szkodzącym - a później się dziwią). Czyli jak będzie ten od MS to zdecydowana większośc poprzestanie na tym co ma Windows i nie ma znaczenia jak bardzo to jest ustępujące w czymśtam innym produktom (przynajmniej dla wiekszości), więc ci producenci panikują bo będą tracić np. miliony na miesiąc.
Reklama
Tuśka: eee... tak jakby chodzi nie o reputację firm, które wydały te programy, tylko o to, że antyvir ocenia reputację przeglądanych stron i na tej podstawie działa. Czytaj ze zrozumieniem :P
No jakiś taki dziwny ten test... Reputacja, a i owszem, ma znaczenie, ale chyba w przypadku firm, które od lat są na rynku...
następna ściema,rzygać się już chce od tego typu testów, ale jak się niema o czym pisać konkretnym , to trzeba zapełnić jakoś dzień do czytania,prawda?!
e tam kolejny niby test...

