Ja używam Windows Defender Microsoftu bardzo fajny niski pobór zasobów. Polecam nie potrzeba innego.
a ja chce byc niezalezny od Microsoftu na ile sie da. Wiec uzywam maka, a jak juz musze miec partycje z winda to klade tam nortona. Po prostu nie wierze ze moga cos dobrego zrobic w tak istotnym elemencie jak bezpieczenstwo
Miałem na swym komputerze różne antywirusy między innymi nortona po zakupie laptopa w ciągu 3 m-cy przepuścił mi kilka wirusów.Jesto płatny program.Tymczasem MSE jest fre i dobrze się narazie sprawuje.Jego ocenę dadzą sami właściciele komputerów i to będzie najlepszy test,Życzę producentom programu aby to się udało.
...eee, Nie jestem za Windą, ale testuję ten program. Jest nieźle. Ja nie potrzebuję kombajnu. Zapora, kontrola rodzicielska czy inne. To mogę sobie sam zainstalować i to darmowo. Wydaje się, że jest to ukłon w stronę legala. Kupując go mamy antywira systemowego. I to się ponoć ma opłacać…Inni producenci antywirusów nakręcają rynek. To tak jak z olejami. Zmieniaj, co rok. Oj poleje się krew…
@tad. W odróżnieniu od Ciebie uważam że zwykły uzytkownik może otrzymać zarażoną pocztę, kliknąć w zainfekowany wynik wyszukiwarki, podczas buszowania w dowolnym emarkecie może mu się przytrafić zarażony banner czy złośliwie wrzucony fragment strony. Wira można złapać nie tylko oglądając gołe baby, ale też np szukając informacji o Dodzie czy fotek najnowszego BMW. Skoro w takich przypdkach Security Essentials może z zasady zawieść to po kiego wogóle to instalować nawet jeśli jest za darmo. Spora część użytkowników pracuje na zainfekowanych komputerach nie zdając sobie wogóle sprawy z tego dopóki np zamykanie wyskakujących okienek nie stanie się zbyt upierdliwe, zainstalowanie MSE da im tylko poczucie złudnego bezpieczeństwa i uśpi uwagę.
Hehe, mówisz o firmie która twierdziła że IE8 jest najszybsze :-D Oczywiście wszystkie inne testy przeprowadzone na świecie są spreparowane przez Linuksowców. Wszystkie złośliwe witryny i wirusy które wykorzystują to że Microsoft nie łata swojego oprogramowania lub w ogóle wydaje je w niskiej jakości to też wina Linuksowców :-) Ty Tad widać wszędzie widzisz czarne kapelusze z pingwinem na plecach :P A ja tak siedzie sobie i zarabiam na tym Linuksie całkiem nieźle, lubię ten system a antywirusa w ogóle nie potrzebuje bo i tak bez mojej zgody żadna aplikacja się nie odpali. I jakoś nie potrzebuję do tego kilku-rdzeniowej maszyny z kilkoma GB RAM oraz potężną kartą graficzną tylko po to by mi system chodził. Windows to tylko wysokie koszta i problemy. A to że zamiast opracować skuteczną ochronę przeciw Wirusom, woleli pisać nieskutecznego antywirusa (bo jeżeli coś nie jest w pełni skuteczne to jest nieskuteczne) lub w ogóle zmienić w końcu architekturę systemu na coś solidniejszego to dalej toczą przegraną walkę ze złośliwym oprogramowaniem.
@Siwy - jakoś nigdy nie napisałem co używam konkretnie. Jednak uważam, że dla większosci ludzi wystarczy teraz co oferuje MS, więc wielu żyjących z łatania podnosi larum. Możesz się domyśleć, że niewielką popularność i estymę u mnie mają darmowe pakiety (tylko z rzadka bywa odwrotnie), jednak ze względów zawodowych trzeba i takie coś czasem mieć, chociażby aby się wystarczająco przekonać jak to może być (i nie może być) u klientów w różnych dopuszczonych wariantach. No i już koniec rozrywki, czas do pracy :)
Ciekawe, że taki znaczny odsetek wiedzących, wie, że to jest złe i zmanipulowane bo co? Bo są jasnowidzamy czy dlatego, że 10 tysięcy razy wieksza próbka wykazała co innego niz podają testerzy Symanteca, w szczególności, że dla obenie aktywnych szkodników wirusów (ten pierwszy mniejszy zestaw) nie ma problemu, wiec wy go wytwarzycie swoim przesmiewstwem? Nietety koniec juz kabaretu czas wraca do prac.
@Siwy - jakoś nigdy nie napisałem co używam konkretnie. Jednak uważam, że dla większosci ludzi wystarczy teraz co oferuje MS, więc wielu żyjących z łatania podnosi larum. Możesz się domyśleć, że niewielką popularność i estymę u mnie mają darmowe pakiety (tylko z rzadka bywa odwrotnie), jednak ze względów zawodowych trzeba i takie coś czasem mieć, chociażby aby się wystarczająco przekonać jak to może być ciekawie u klientów w różnych dopuszczonych wariantach.
@tad, jeśli użycie w nazwie słowa "essentials" nie wybija Cię z zachwytu zrobi to czas.
Przez kolejne lata, prawie nikt (ze zwykłych ludzi) nie będzie używał konkurentów, bo jest coś wystarczająco dobrego od MS (szczególnie w połączeniu z nowymi Windowsami czy innymi jego aplikacjami) i nie instaluje "dodatków". Ponadto po co się zabezpieczać na amen (i pośrednio wyniszczać) jak nie ma się stosunków przygodnych? Dla spełnienia ideału: np dla bezkarnego łażenia po odchylonych serwisach spreparowanych przez linuksowców itp, pakować się w ich ideologię i rezygnować z normalnego życia - bez sensu. Co do morro to zespół (prawie wszyscy) został wywalony i zastąpiony ludźmi inteligentnymi i pracowitymi, podobnie jak tysiące prawników czy innych urzędasów, którzy udowodnili swoją nieprzydatność lub szkodliwość.
testuje win 7 i to jest jedyny program antywirusowy który działa poprawnie w tym systemie niestety
@tadek, rozumiem że Morro opracowali skromniej opłacani programiści MS i stąd jego klapa?
Dwie kwestie: 1. wykrycie 90 czy 98 procent zagrożeń, to żadne zabezpieczenie. Wykrytych musi być 100% zagrożeń jeśli system działa statycznie, lub 98% + ochrona aktywna. Inaczej to nie ma sensu. 2. Algorytmy heurystyczne w antywirusach nie są żadną nowością i rzadkością, bo miał je lata temu zwykły MKS. btw - tadek: bredzisz.
Tad, znowu bredzisz. Gdzie są "standardy" w wykrywaniu wirusów ? Standard to HTML, CSS, standard to Twoje gniazdko w ścianie, standard to wtyczka w telewizorze itp itd etc. Brak standardu rodzi takie kwiatki jak z IE gdzie witrynę trzeba dostosować do 3! wersji tej "przeglądarki" a z wejściem czwartej - pewnie i do tej będzie trzeba. Jakoś inne produkty zachowują standardy i nie mam problemu z następną wersją produktu - wiem że witryna będzie działać jak należy. Testy przeprowadzane przez firmy antywirusowe rzeczywiście nie zawsze są wiarygodne. Ale testy na zlecenie MS również jak i te u "niezależnych". Troszkę czasu minie i ludzie wypracują sobie opinię na temat systemu. Jak z Vistą. MS zachwalał, "niezależni testerzy" zachwalali a nikt tego nie chciał. Teraz nawet MS twierdzi że Vista była nieudana. Śmieszy mnie tylko sam "test". Co mi z tego że antywirus łapie szkodniki z jakieś listy ? To tak jak dać dziecku listę zakupów i posłać do sklepu. Jak dziecko bez listy wie co kupić to wtedy można mówić że jest dobre. Ale fakt że tego typu funkcjonalności są wprowadzane dopiero od jakiegoś czasu. Antywirus MS niczym się nie wyróżnia, jest prosty, ubogi i przeciętny. Można go porównywać do innych darmowych produktów na rynku.
czyli dla zdecydowanej większości użytkowników, to darmowe maleństwo zupełnie wystarczy w ich codziennej pracy, dlatego żyjący z zabezpieczania, szczególnie gdy juz jest Windows7 i Win2008R2 widzą jak co miesiąc będą tracić miliony, dlatego robią takie "testy" i "komisje" to autoryzują. Ciekawe kiedy powstaną z tej okazji "standardy" pokazujące, że kolejne oprogramowanie MS nie spełnia standardu (oczywiście ogólnoświatowego) i tylko oprogramowanie pewnych firm może je spełnić, a Unia skwapliwie (czyj lobbing?) zakaże niezgodnego ze standardami chronienia antywirusowego itp.
Kolego 213.76.147.10: do ciebie nie przemówią fakty tylko kalki propagandowe? Przecież jak testuje się na setkach tysięcy aktywnych obecnie szkodników to wynik jest trudny do zmanipulowania ale jak testuje się na zamówienie Synateca z ledwie 50 dobranymi przykładami spośród popularnych i do tego nałoży się specyficzną punktacje nieliniową to wynik jest bardzo łatwy do zmanipulowania. Obudź się, ten drobiazg z Microsoftu, może tez sprawdzać jak aktualnie potraktować wykryty nowy cud poprzez np. sięgnięcie na bieżąco do baz na serwerach Microsoftu - mają forsę i mają infrastrukturę i ludzi nad tym siedzących - nie darmo płacą wysokie pensyjki mającym efekty.
- niezależni, ale od kogo? - a, to zależy