iriver N20 Zaprezentowany odtwarzacz to nowa wersja modelu z 2006 roku. Należące do serii N urządzenie, które mierzy 26 x 55,5 x 13 mm i waży zaledwie 35 gramów, wyposażone zostało w monochromatyczny wyświetlacz PMOLED (Passive Matrix Organic Light Emitting Diode) cechujący się rozdzielczością 128 x 56 pikseli i pozwalający na wyświetlenie czterech linii tekstu. Użytkownik ma możliwość wyboru pomiędzy dwoma wersjami różniącymi się od siebie wielkością wbudowanej pamięci flash (2 GB i 4 GB). Sprzęt wspiera formaty MP3, WMA, APE, FLAC, OGG i WAV oraz korzysta z technologii IESE (iRiver Extreme Sound Engine) i oferuje wbudowany tuner FM. Warto dodać, że zastosowane zasilanie pozwala urządzeniu na 5 godzin odtwarzania muzyki.
re Zeke: słyszałem wiele dobrego o Eneloopach. Poprzednio, zanim się pojawiły, "profesjonaliści" rekomendowali akumulatorki Pentagrama. To kupiłem. Straciły pojemność po 10 ładowaniach. A miały być po prostu niezniszczalne. Aha, żeby nie było - ładowarkę też kupiłem z górnej półki, procesorową, z czterema osobnymi układami dla każdej baterii. Tymczasem mój stary Creative z wbudowanym akumulatorem litowo-jonowym jest nadal sprawny po setkach ładowań i nadal trzyma wiele godzin. Nie ma porównania po prostu.
iriver rox :) szczegolnie jakosc dzwieku
@max Ja mam starszy model iRivera na zwykłe paluszki. Wiem, że są mniejsze i poręczniejsze odtwarzacze, ale poczytałem trochę o odtwarzaczach, zanim się zdecydowałem. Mam dwa akumulatorki Eneloop, jeden wystarcza na ok 50 godzin słuchania, co w moim przypadku oznacza mniej więcej miesiąc. Zanim zaliczę kilkanaście ładowań dla każdego z akumulatorków, minie wiele miesięcy :) Nie pamiętam, kiedy ostatnio kupowałem baterie.
Wg mnie odtwarzacz na AAA to kiepski pomysł. Taka bateryjka wystarcza na kilka-kilkanaście godzin i ponownie trzeba ją ładować. Po kilkunastu ładowaniach jej pojemność zaczyna spadać. Po kilkudziesięciu jest już dość niska, zwłaszcza jeśli nie używamy jej regularnie. Problemem tak naprawdę nie jest format baterii (AAA), tylko technologia ogniwa. Nikt nie produkuje AAA litowo-jonowych. A to one nie mają problemów z pamięcią, bardzo długo trzymają pojemność i długo nieużywane też niewiele tracą. Oczywiście, ktoś może mieć inne zdanie i dobrze się bawić kupując bateryjki na stacji benzynowej (jak napisał ktoś powyżej).
PS> porzadny dzwiek to mozna miec w odpowiednim srodowisku akustycznym, a na pewno takie nie ma na ulicy, tramwaju czy gdzies tam jeszcze. Np. Jezdzac na rowerze i jednoczesniej sluchajac muzyki z jakiekolwiek playera mozna zapomniec o czyms takim jak jakosc muzyki.
nie jest tak. Zaloz, ze posiadasz 4 takie akumulatory AAA. Jeden umozliwia sluchanie muzyki ok. 16-18h. W przypadku gdy nie masz dostepu do "kontaktu" zeby je naladowac kupujesz taki w byle sklepie/kiosku/stacji (jesli nie mozesz sie obejsc bez sluchania muzyki non-stop). I tak samo jak napisales.. "nie oddalam się od komputera". Nie wszedzie sie zabiera komputer. Z tym szkodzeniu srodowisku to tez wyolbrzymione. Wymieniajac monitor czy czesc komputerowa co dwa lata tez szkodzisz. Kupujac byle cos w sklepie.. rowniez szkodzisz.. zwroc uwage jak pakowane sa produkty, nawet spozywcze. Wiec z ta ochrona srodowiska to bym tutaj nie mieszal.
wiesz als to wygoda...padła bateryjka kupujesz nową...no ale szkodzisz środowisku i wydajesz kasę...ja mam sansę fuze - 8 giga i flac - jakieś ogg czy ape do niczego mi nie potrzebne - mało które oprogramowanie z tego korzysta(szczególnie ape leży i kwiczy a ALAC (apple lossless) nie wspominając bo to mega kibel) bateria starcza mi na dobre 25 godzin słuchania a to wystarczy w zupełności o ile nie oddalam się od komputera na dłużej :) Do tego porządny dźwięk i całkiem niezła cena - dałem 300
ja zdecydowaniem jestem za odtwarzaczami na baterie AAA.. zaden inny nie wchodzi w gre. Formaty obslugiwane rowniez ciesza. Kwestia tylko czy to jest oplacalne za taka cene... hmm
Jak nie ma znaczenia? Chyba mało kto chce podróżować z kieszeniami pełnymi akumulatorków. A czy jakość dźwięku zrekompensuje cenę? Ostatnie małe odtwarzacze iRivera nie powalały pod tym względem, więc można mieć obawy.
APE, FLAC, OGG... bardzo dobrze. MP3 już dziękujemy. A czas pracy na baterii nie ma wielkiego znaczenia, o ile to jest zasilane z wymiennych ogniw (AAA?) Tej informacji mi zabrakło w newsie.
"Specyfikacja odtwarzacza iriver N20 UJAWNIONA" tak jakby było to coś wielkiego, że było trzeba ujawniać
buhahahahah.żadna rewelacja...już mój stary walkman potrafił odtwarzać 40 godzin i to mając silnik elektryczny
ale moze jakosc dzwieku wynagradza
5 godzin odtwarzania muzyki za taką kasę? Śmieszni są.

