Fajnie ,że ten pan się chwali i podaje jako twórca World Wide Web tylko jest 1 mały problem. WWW tak naprawdę powstało w Europie a nie w Stanach i stworzył ją CERN w Genewie do komunikacji pomiędzy fizykami i innymi naukowcami tego instytutu(a kto się orientuje co to za instytut wie że zajmuje on niemałą powierzchnię) do dzielenia się informacjami i odkryciami na bierząco pomiędzy sekcjami aby nie trzeba było chodzić z pawilonu do pawilonu. Jestem ciekaw jak zdementował by ten fakt oczywisty ów Pan ?
Jak dla mnie to gośc za długo siedzi w standaryzowaniu wszystkiego. Argument, że pl jest wyżej od nazwy domeny względem reprezentacji organizayjnej jest do d... Teraj jest prawie idealnie nawazneijsza informacja jest na poczatku czyli nazwa serwisu opocsiklbym tylko http: i www :) nikogo nie obchodzi czy jest to na pl czy org wazne ze jest nazwa tre ściwa rozróżniająca jako pierwsza
:)
re autor: ależ tam od razu wycieczki. Napisałem z ";)", żeby nikogo nie urazić. "In the past, Sir Tim has also said that he would reverse the order of domain names, in order of size." Nie wynika z tego zdania, że jest w istocie tak, jak pan napisał. Wynika dokładnie to, co podał ohm. Tu nawet nie chodzi o interpretację wypowiedzi, tylko o zdrowy rozsądek. Można odwrócić kolejność elementów w domenie, ale nie można ich "pomieszać", bo wyjdzie bełkot.
@max - ale po co osobiste wycieczki? Nikt nie jest nieomylny, tym bardziej że inne źródło, które znalazłem: [[http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-1220286/Sir-Tim-Berners-Lee-admits-forward-slashes-web-address-mistake.html]] mogło sugerować, że jest w istocie tak, jak napisałem. Dziękuję za wszystkie uwagi. Pozdrawiam
No i ohm wyjaśnił. Autorze, nie wstyd Ci?;)
Przeczytajcie uważnie: "Also I would have put the domain name in the reverse order - in order of size so, for example, the BCS address would read: http:uk/org/bcs/members. This would mean the BCS could have one server for the whole site or have one specific to members and the URL wouldn''t have to be different." Po pierwsze, zmiana kolejności dotyczy tylko nazwy domeny. Po drugie "in order of size" jest w znaczeniu przenośnym - domena jest "większa" od poddomeny itp.
Sortowanie wg długości jest skrajnie idiotyczne. Przestawienie kolejności elementów domeny ma sens i w zasadzie nie jest żadną rewolucją. Jak wyobrażacie sobie adres, w którym składniki są posortowane wg długości? Co jeśli na jednym serwerze istnieją dwa resource''y "/web/apps/" i "/apps/web/"? W przedstawionym modelu nie ma możliwości odwołania się do jednego z nich.
ja uważam, że IS powinno przeprosić za swoją stronę. Pomijam już przedpotopowy layout bo moze nie to jest najwazniejsze, ale błędy w tekście i beznadziejnie umieszczane ramki i fotki (źle się w nich łamie tekst) sprawiają, że aż ciężko sie to czyta. Wstyd.
@Konio i Roman - czy mogą panowie podesłać źródło tej informacji? Ja znalazłem to: [[http://www.bcs.org/server.php?show=conWebDoc.3337]] w którym mowa o sortowaniu wg rozmiaru (długości). @paweł - dzięki, poprawione.
Miało być: http:pl/org/wiki/wikipedia/Ukośnik IDG nie byłoby sobą gdyby czegoś nie pokręcono.
A wiecie że jest przeglądarka który taki zapis adresu w pełnik akceptuje. Teraz zagadka - jaka to przeglądarka?
"zmieniłby kolejność składników URL-a - adres zaprojektowany na nowo zaczynałby się od najkrótszych elementów, a kończył na najdłuższych (np.: http:pl/org/wiki/Ukośnik/wikipedia). " Pomieszaliscie sie. Chodzilo mu nie o dlugosc tekstu, tylko, ze adres zaczynalby sie od najbardziej istotnych czesci domen.
Nie chodzi o przyzwyczajenie tylko o to skąd przeglądarki miałyby wiedzieć jak to poukładać w dobrej kolejności?
Nie olaboga i nie idiotyczny - całkiem logiczny. Widać że niektórzy to laicy nie znający podstaw informatyki. Bo... perspektywa łączenia się np przeglądarki z jakąś witryną wygląda tak.... że łączy się interpretując domeny od końca. Ot cała filozofia.
dlaczego idiotyczny - myślę że po prostu się przyzwyczaiłeś/łaś do takiego układu
"np.: http:pl/org/wiki/Ukośnik/wikipedia", olaboga, co za idiotyczny pomysl...
", by NIE ich tam nie było."

