"HTML 5.0 z przyległościami jest obiecujący ale to tylko dorbna namiastka tego co jest w Silverlight (na ogół)." A co ma wspólnego silverlight z html ? To zupełnie dwa różne światy. Chcesz to porównuj do Flasha i Flexa. "Po prostu ludzie są cenniejsi od jakiegoś tam najfajniejszego standardu ale wymagającego więcej czasu od ludu gdy chce zrobić coś wiekszego czy nietrywialnego. Koszta." No fajnie Tad ale "jakiś tam standard" sprawia że każdy produkt wyświetli to co mamy prawidłowo. Ten jakiś tam standard sprawia że docieramy do 100% odbiorców. Jak na witrynie przewala się 10.000 ludzi to już w 1% jest wystarczająca ilość ludzi by znalazło się paru klientów. Każdy klient to pieniądze. A co robi Microsoft ? Tworzy technologię która ma niby zastąpić Flash. Tylko że ta technologia nie przytłacza Flasha. Wystarczy Flex by osiągnąć to samo co z SL przy okazji osiągając mniejsze koszty i czas pracy. To ważne, przynajmniej dla mnie. Dodatkowo produkt Microsoftu nie dociera do wszystkich. Ten 1% to sami użytkownicy Linuksa. Podobno na Macu też są problemy. Nie mówiąc już o tym że SL nie wspiera wszystkich przeglądarek jak to robi Flash (albo działą ale MS nie oferuje wsparcia). Jak dla mnie to więcej problemów i mniej zysków. Jak MS chce coś zrobić i pokonać innych to niech powtórzy historię z DX. OpenGL przegrał dlatego że się wolniej rozwijał jak DX. Dlatego że OpenGL był na topie i spoczął na laurach. Teraz to samo jest z DX. Alternatywne systemy rosną w siłę zaś DX nadal pozostaje tylko na Windowsa. Tylko czekać aż ktoś to wykorzysta. 10% rynku to 200 mln ludzi. Myślę że jeżeli chodzi o rozrywkę elektroniczną - ktoś sięgnie po te 200 mln ludzi (mówię o internautach). Tak jak QT wypiera na całej linii WinAPI. A najśmieszniejsze jest to że nawet przeglądarka Microsoftu nie informuje że plugin Microsoftu od SL jest przestarzały :P
#ffatman - tobie wystrcza konsola tekstowa? No ale wszystko da się wyrazić za pomocą tekstu, prawda. WIem, HTML 5.0 z przyległościami jest obiecujący ale to tylko dorbna namiastka tego co jest w Silverlight (na ogół). Pisanie kodu pod html, nawet w modelu MVC (czy starym MVP) jest marnowaniem czasu ludzi w prównaniu z pisaniem w modelu (inni mówią o wzorcu wysokopoziomowym) jak MVVM (Model-View-ViewModel). Po prostu ludzie są cenniejsi od jakiegoś tam najfajniejszego standardu ale wymagającego więcej czasu od ludu gdy chce zrobić coś wiekszego czy nietrywialnego. Koszta.
Straszne jak wy przeżywacie te zabawy, tak bardzo na poważnie, tak dziecinnie. Wiecej luzu, bo skończycie wypaleni w sanatoriach za kolejne 10 lat (o ile będziecie mieli forse na leczenie). Ja nawet pomijam korygowanie podkreślanych na czerowno błedów ani nie przenosze słów gdy wychodzi szyk przestawny lub złe przypadki, bo to nie jest twarte tego. Uśmiechnijcie się, wieksi i tak wygrają, tak samo jak Niemcy w Unii, a romantyczni będą coraz bardziej zgoszkniali jak oszukana oczekiwaniami rychłego zwycięstwa Polska.
Najważniejsza wtyczka to Rapidshare downloader.
@fffatman, a na to by zamiast ogarnąć niemal 100% rynku (Windows, OS X, Linux i wszystkie przeglądarki w wypadku Flasha) jakieś 85% rynku (Windows). Mówię tu o stanach gdzie OS X i Linux mają najwięcej użytkowników. U nas Linux jeszcze się dobrze trzyma ale OS X już jako tako.
A na co mi Silverlight, Mr. tad?
@88.199.116.7: Wiem, że pod IE pisze się Javascript i CSS drugi (i trzeci i czwarty...) raz. Sam robię aplikację webowe (no dobra, teraz robię drugą w życiu, ale jednak :-) ). Wkurza mnie imputowanie przeciwnikom IE że piszą zły kod, ''po studencku'' i wmawianie że tylko MS pisze super-hiper-profesjonalny kod, a wszelkie OS jest pisane źle. Tym bardziej że ''wmawiacze'' mają jeden argument - że na jednej z miliona stron MSDN jest opisane jak to powinno działać. A tak się składa dokumentacja Mozilli do JS jest fajniejsza niż ta na MSDN.
@Abgan, napisanie czegoś co działa we wszystkich przeglądarkach było by stosunkowo łatwe gdyby właśnie nie IE. Znam Webkit, znam Gecko i niestety znam Tridenta (tzn to jak się zachowuje). Piszę jeden kod (zarówno JavaScript jak i HTML/CSS) i mam spójną i dobrze napisaną aplikację webową pod wszystkie przeglądarki. Następnie samego JS muszę nadłożyć drugie tyle jak nie więcej by zmusić IE do współpracy. Co najlepsze - nie IE jako całość ale poszczególne wersje. Stworzyć coś pod IE to stworzyć coś pod 3 kolejne wersje IE. Wersja 8 również leży i kwiczy (kolejne bugi wypływają, z samym CSS jest ich już około 90 popularnych). A MS nie umożliwia wygodnej aktualizacji przeglądarki właśnie dlatego że zintegrował ją z systemem. Dlatego nie widać na rynku starych wersji Opery czy FF a stare IE6 nadal jest bardzo popularne. Twoje fakty Tad (85.222) to właśnie bełkot marketingowy. Poza tym nie czytam "pompatycznych for zwolenników otwartości" jak to napisałeś. Jestem z zawodu webmasterem i z IE jak i innymi przeglądarkami mam do czynienia na co dzień od lat. Widzę różnicę gołym okiem. Wszystkie przeglądarki się od siebie różnią pod pewnymi względami. Ale są to różnice tak drobiazgowe i na ogół tak nie istotne że tworzenie aplikacji na nie jest bardzo proste, szybkie i przyjemne. Bugi IE i znacząco wydłużony czas testów tylko drastycznie zwiększają koszty. Nie mówiąc o archaicznej technologi i marności wykonania przez którą Google wypuściło wtyczkę swoją. Bo przeglądarka Microsoftu nie jest w stanie sprostać współczesnym wymaganiom rynku.
Żałosne są te komentarze ''pro-MS''. Zero merytorycznej treści, same przechwałki ''jacy to my jesteśmy męscy - używamy przeglądarki z silnikiem starszym niż nasze samochody'' :-) Ludzie, opanujcie się trochę - IE 6.0 naprawdę jest archaiczna i dziurawa. Dopiero IE 8.0 próbuje być zgodne ze standardami webowymi, najwyraźniej więc MS uznał że warto i jest sens, z tym że zrobił to późno i jest problem bo miliony ludzi używa IE 6 i 7, które próbowały narzucać własne standardy. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo - fakty są takie, że używając IE ma się wyższe prawdopodobieństwo bycia zaatakowanym niż używając Chrome czy FF. I dyskutowanie nad tym czy wtyczka *wymieniająca silnik w IE* powoduje jakieś problemy w wersji 64 bitowej Winzgrozy jest bez sensu - sam fakt że taka wtyczka powstała dowodzi że jest potrzeba na rynku by ''coś zrobić'' z IE. Nawet jeśli to ''coś'' jest tak drastyczne jak podmiana niemal całego wnętrzna przeglądarki. A do mądrali od czytania dokumentacji z MSDN - primo dokumentacja zawsze jest niepełna i nieścisła, secundo - zrobienie softu który działa bezszmerowo na różnych przeglądarkach i różnych ich wersjach trwa i wymaga testów. I te testy właśnie trwają.
na razie ta wtyczka goolge, to powoduje tylko pady - gdy system 64 bitowy i jest sprzętowe wykrywanie elementarnych błedów, wiec nie wciskaj kitu o jakości rozwiązań google, podobnie ff. Zycie wygląda inaczej niżnamiastki, choc przepiekne dla dzieci to mierne dla facetów.
Kolego IP: 88.199.116.7, rozumiem ciebie, gdybym czytał tylko te pompatyczne fora dla zwolenników open też bym tak myślał "samodzielnie". Wydaje się, że nigdy nie używałeś ani Silverlight (nawet jako wtyczki) ani reszty oprogramowania Microsoftu na normalnej instalacji (nie spreparowanej przez instalowanie sobie ton darmowych śmieci czy hackowanie itp.) - bo gdybyć używał, a tym bardziej coś pisła pod te aplikacje, to być wiedział, że piszesz kompletne bajki. Szkoda, że twe wierzenia karzą ci uważać fakty za tzw kompletny bełkot - poznać szkołę. Niemartw się, tacy ludzie też mogą jakość sobie radzić na świecie.
Może jakieś dowody Tad zamiast wyssany z palca bełkot ? Widać chcą zadbać o użytkowników IE skoro Microsoft nie jest w stanie gdyż nie łata miesiącami ( a czasami ponad rok ) lub bezpieczeństwa, nie informuje użytkowników o starych wersjach dodatków jak Flash, Silverlight (technologia MS!) itp. Google też straciło cierpliwość wypuszczając wtyczkę która wyposaża IE w nowe mechanizmy bezpieczeństwa, silnik WebKit który jest o niebo lepszy od Tridenta MS i nowy silnik JavaScript który jest nieporównywalnie szybszy i lepszy od tego od MS. A co MS ma do zaoferowania ? Kolejne dziury, niezgodność ze standardami, dodatkowe koszty i tyle. Nie chcą już tolerować Internet Explorera to próbują z niego zrobić namiastkę prawdziwej przeglądarki.
czyżby w mozilli chcieli powiedzieć, że nowszy IE nie poddaje się tak łatwo szpiegowaniu jak ich przeglądarka. A może tylko nie potrafią zrobić tej samej funkcjonalności ale poprawnie, czyli np. najpierw przeczytać ze zrozumieniem rozdział z podręczników z przykładami na msdn (dostępne darmo) a następnie zaimplementować bez stosowania starych praktyk z dawnych lat sudenckich.

