jest 4 grudnia i czytnika nie ma! Ilez można czekać - chyba jednak kupię konkurencję.
To dlaczego piszą, że bateria czytnika trzyma tylko cztery dni? Czy w ww. czytniku Sony nie następuje samorozładowanie się baterii po tak długim czasie nie używania. Piszę bo mam czytnik jetBook z wyświetlaczem, który nie jest wykonany w technologii e-papieru i kiedy odłożę go na kilka dni, to jak chcę poczytać książkę najpierw muszę go podładować.
Popieram kolegę wyżej. Tylko ten, co UŻYWA e-ink, wie o czym mówi. E-ink kupi nie tyle bogaty, co PRAWDZIWY miłośnik czytania.
Ja mam taki czytnik (Sony) ponad rok i dosyć wyrobioną opinię na jego temat: - do czytania książek - SUPER, nie męczy wzroku - bo nie świeci, czyta się prawie tak samo jak kartkę papieru. Żaden ekran z podświetleniem (laptop, tabletop, smartfon, itp) nie może się z tym równać bo przy dłuższym czytaniu męczy i psuje wzrok - do czytania gazet - akurat ten model nie ma WIFI - można sobie ze strony z RSS (np. z jakiegoś portalu z news''ami) zrobić gazetę i załadować - trochę niepraktyczne ale nowe modele mają podobno WIFI - do czytania dokumentów technicznych - SŁABO - za mały ekran, wiele dokumentów zapisywanych jest w pdf ze stroną formatowaną na A4, mój ekran jest za mały żeby to komfortowo czytać. Poza tym na takim urządzeniu wolno wyszukuje się informacje lub przeskakuje do innego miejsca w dokumencie. Inne zalety: - waży < 200g, można go komfortowo trzymać jedną ręką i czytać (ekran ma 6 cali) - jedno ładowanie starcza na ok. 2 tys. stron. POWTARZAM na 2 tys. stron (czyli ładowanie co 2 tygodnie do 1 miesiąca). Urządzenie pracuje cały czas jest tylko usypiane. Czekam na tabletopa z podobnymi możliwościami. - nie posiada stron ;) - ktoś kto czyta wie jak czasami denerwujące jest samozamykanie się książki, albo inna pozycja w łóżku gdy czyta się lewą i prawą stronę. Tutaj jest o wiele wygodniej. Podsumowując: jeżeli ktoś kocha czytać to już teraz tego typu urządzenie sprawi mu wiele przyjemności. Rzeczywiście jest drogie, ja swoje kupiłem za ok 300USD. Ale dla "czytacza" magazynowanie książek też jest często problemem. - niestety populacja ludzi czytających książki zanika (szczególnie w młodym pokoleniu) - więc ten argument raczej nie
Karol ... tablet Apple? rewolucja??:) 3 tego typu urządzenia własnie pojawiają się:) Rewolucyjny to bedzie produkt Microsoftu poszukaj zobacz i dopiero pisz
Za drogie. Za taką cenę można mieć telefon z wyświetlaczem 3" i na tym czytać, komu by sie chciało taką kobyłę jeszcze nosić. Czytałem na sony 320x240 a teraz na samsungu avila 400x240 i jakoś daje radę. To raczej gadżet dla ludzi na delegacjach, na urlopie którzy wiedza ze będą mieli czas na czytanie książek, to biorą ze sobą te pudełeczko, bo walizka będzie lżejsza ;)
Nadal jest to drogi sprzet. Jak wczesniej kolega powiedzial. Jak cena spadnie do 100$. To wtedy naprawde sie ruszy. Trzeba poczekac jeszcze kilka lat. Daj Boze jak najszybciej. A do tej pory notbook lub laptop pozostaje. O cierpliwosci daj racz nam Panie ( i kase tyz)
@HH i @Pleban: Czy ja powiedziałem, że porównuję iTablet do e-ink? Doskonalę zdaję sobie sprawę z tego, że jest to urządzenie innej kategorii. Podkreśliłem jedynie, że (jeśli w ogóle iTablet będzie miał w końcu swoją premierę), to będzie oferował coś znacznie więcej niż tylko elektroniczne formy publikacji... @peter: Zadziwiające jak ludzie potrafią się rozzuchwalić jeśli wiedzą, że ich komentarz pozostanie anonimowy...
A te ćwoki, co psioczą na e-ink, to po prostu w życiu jednej książki w ręku nie miały, ot cała tajemnica.
poczuli oddech konkurencji i teraz robią wielką łaskę. Dzięku, już kupiłem Sony.
Karol - i powtorze, zobacz, co to jest e-ink i dlaczego iTablet to nie ta kategoria...
Nie polecam... droga zabawka w cenie notbook/UMPC. Pozdrawiam...
re HH: przejrzałem google''a (pobieżnie co prawda), i nic nie znalazłem na temat polskich znaków. Ktoś sugeruje, że w PDF''ach na pewno będą. To jest prawdą, o ile czcionka będzie osadzona w dokumencie. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby mogło nie być supportu dla popularnych stron kodowych.
eboki to ja sobie ładuje i czytam na koim smartfonie wiec ne mam zamiaru kupowac kolejnego niepotrzebnego złomu do noszenia w kieszeni dodatkowo ztego co widac jest czarnobiały w komurce am pelna game kolorów!! taki czytnik powinien kosztowac max 50zł i to w kolorze !!
Śmieszą mnie ludzie, którzy porównują zwykłe wyświetlacze LCD do e-ink''a - widać nie mieli z tym drugim jeszcze nigdy do czynienia (tak więc żaden iTablet i inne ustrojstwo nie da się porównać do czytnika książek elektroniczncych wykorzystujących e-ink). W całym artykule brakuje mi jasnej informacji, czy ta wersja Kindle''a będzie poprawnie wyświetlać polskie znaki diakrystyczne? W czytniku Sony trzeba kombinować z rosyjską wersją (nieoficjalną) flash''a, w eClipto z założenia na pewno będzie to rozwiązane poprawnie a jak wygląda to w przypadku czytnika Amazon''a? Ktoś wie?
Do czego jest ksiazka? do czytania! Ale dzis czytanie to nie tylko statyczna tresc ale i dynamiczna. Chetnie zaplace za ladnie sformatowane art. z idg ktore przeczytam w dowolnym miejscu (na wakacjach) na czytniku. Chetnie kupie ksiazke ktora jest nowa ale bez przesady. Nie powinna kosztowac tyle co zwykla a 1/3 ceny zwyklej. Tu nawet okladek kolorowych nie ma! Wartoscia dodana jest siec i wygoda. Na razie nie majac polskich pozycji nie ma wygody. Do tego jest drogo. Duzo czytam, ale bez przesady za te pieniadze kupie laptopa (jest mnostwo) i dostep do internetu. Ksiazke kupie papierowa. Natomiast przet ma potencjal i warto sie przygladac nowym pomyslom. Czytnik bez zawartosci internetowej i bez ksiegarni nie ma szans. Dlatego jesli polacy beda mieli GPRS + Wi-Fi. Dogada sie z onetem na zawartosc i np. z autorami publikacji (jak cHTML z DOCOMO z Japonii, tam dzielili sie zyskami z abonamentu z autorami) i beda normalne ksiazki to nawet gorszej jakosci czytnik sie przyjmie. AOL i eBay juz sie przejechal na Polskich uzytkownikah. Amazon moze tak samo. Jesli bede mogl kupic ksiazke z merlina nie wychodzac z domu i szybko to kupie e-ksiazke. Jeszcze jedno. Kindle jest otwarto zrodlowy. Mozna zmienic bardzo wiele. Widzialem nawet zegarek na tym wyswietlaczu. Polski czytnik nie jest otwarty.
re Luxportator: tak się czasami mówiło dla uproszczenia, jak się małym szczylem było. Albo autor artykułu nie widzi różnicy między typem (bądź formatem) pliku, a rozszerzeniem jego nazwy, albo zwyczajnie użył skrótu myślowego.
Ja nigdy bym tego nie zakupił ;) Mam LG ku990i, ebooki sam sobie robie i wgrywam na telefon. 3 calowy wyświetlacz w zupełności mi wystarczy .
Ja również uważam, że w sondzie zabrakło jednej kategorii - ceny. Bardzo chętnie kupiłbym takie urządzenie zarówno dla przyjemności poczytania dobrej książki jak i dla ułatwienia pracy jednak cena według mnie jest zbyt wygórowana.
"Na szczęście nowy Kindle oprócz specjalnego formatu AZW, obsługuje również inne rozszerzenia. Wśród najważniejszych warto wymienić PDF, DOC, MOBI, TXT oraz PRC." Wynika z powyższego, że w redakcjach komputerowych czasopism pracują głąby dubeltowe, które nie wiedzą, że "rozszerzenie" jest jedynie częścią nazwy pliku.
nie poznasz góry dopuki nie wsadzisz w nia nosa
koleżko w calej europie(prócz wysp brytyjskich) OBOWIĄZUJE SYSTEM METRYCZNY - więc grubość na przyszłość podawaj w metrach(i pochodnych)- dobrze że chociaż ramkę umieściłeś
Wg mnie to nie jest gadżet - to jest przełomowy pomysł. Pamiętacie jak się chodziło do szkoły z ciężkimi tornistrami/plecakami - codziennie kilka książek. I jeszcze te kolejki we wrześniu za podręcznikami. Mam nadzieję, że za parę lat gdy moje dzieci będą szły do szkoły kupię im taki czytnik i co roku dokupię przez internet odpowiednie podręczniki. Ba, jak nie będzie e-podręczników to sam poskanuję książki do pdf-ów. Do szkoły tylko z czytnikiem i zeszytem. To ma sens.
no ciekawe ktore z polskich wydawnictw podpisze umowe z Amazonem. Z checia bym kupil, mialem kiedys cybooka ale jako ze rynek polskich ksiazek elektronicznych prawie nie istnieje to ksiazke najpierw trzeba zpiracic pozniej przerobic na przyjazny dla cybooka format ... czasu to zajmuje a czasu nie mowiac juz ze na najnowsze bestselery trzeba czekac az ktos zyczliwy je zripuje. Dodam ze mieszkam w USA i kupuje czasem w polskich sklepach internetowych ksiazki ale koszty ... drugie tyle co ksiazka kosztuje przesylka.
@Plebann Proponuję uważnie przeczytać treść postu, do którego link zamieściłem wcześniej. Bardzo możliwe, że iTablet będzie pełnił rolę (między innymi) czytnika e-booków, gazet, czasopism... Dodając do tego nową platformę dystrybucji tych treści (coś na kształt iTunes/AppStore), iTablet będzie miał szansę na zmianę rynku podobną do zmiany, jaką wprowadził iPod+iTunes na rynku muzycznym...
Karol - proponuje wrzucic w google co to e-ink znaczy i dlaczego iTablet to nie ta kategoria...
w prezentowanej ankiecie zabrakło punktu "cena". W Polsce czytelnictwo jest na niezwykle niskim poziomie. Książki których ceny oscylują w okolicach 40 zł postrzegane są jako zbyt drogie. Nie sądzę więc aby wiele osób zdecydowało się wydać blisko 1000zł za taki gadżet, nawet jeśli dołączonych do niego będzie 100 książek. Co więcej taki czytnik, ogołocony z WiFi i możliwości przeglądania www to tzw. "one trick pony", a dopłacając jakieś 200/300 zł można mieć netbooka.
Na razie to gadzet, ale jak cena zjedzie do 100$ to bedzie to w zasiegu reki, komorki tez kiedys byly tylko dla biznesmenow. Zaleta tej zabawki jest sposob dystrybucji tresci, nigdzie nie trzeba chodzic zeby dostac pozycje ksiazkowa, ktora nas interesuje. Bardzo podobne rozwiazanie zastosowano w przypadku mp3 przez co coraz mniej ludzi kupuje plyty cd. Rewolucja tego typu nie dzieje sie z dnia na dzien, ale w wiekszosci przypadkow wygrywa technologia, ktora jest wygodniejsza.
Dla mnie to tylko baaaaaaaaaaaaaardzo drogie gadżety.
Sugeruję poczekać na iTablet od Apple''a ;-) ([[http://www.karolkulesza.pl/2009/10/13/czy-apple-zrewolucjonizuje-rynek-dystrybucji-tresci/]])