Cały wszechświat w zasięgu myszki

Kiedyś, by poznać tajemnice kosmosu, trzeba było chodzić do planetarium, studiować grube księgi astronomiczne i atlasy nieba. Dziś masz to wszystko, a nawet znacznie więcej, w swoim komputerze - za darmo, w Internecie. Przedstawiamy trzy aplikacje online, dzięki którym możesz zostać ekspertem w dziedzinie astronomii.

Na bezchmurnym nieboskłonie, z dala od ulicznego oświetlenia i wielkomiejskiej poświaty, gołym okiem ujrzysz około 5,5 tysiąca gwiazd, planet i innych obiektów. Zwykła lornetka pozwoli ci dostrzec około 20 tysięcy obiektów. To jednak wciąż nic wobec setek miliardów ciał niebieskich możliwych do zaobserwowania przez nowoczesne teleskopy.

Oczywiście nie masz najmniejszych szans, by dopchać się choćby na minutę do jednego z tych gigantycznych, a jednocześnie bardzo precyzyjnych urządzeń, budowanych całymi latami i kosztujących setki milionów dolarów. Ich czas pracy jest tak cenny, że nawet najsławniejsi uczeni muszą "odstać" swoje w kolejce, by z nich skorzystać. Ty jednak możesz zupełnie bezstresowo i bez czekania (zakładając, że nie jesteś sławnym uczonym :-) ) obserwować za ich pomocą niebo, przeglądając tysiące odpowiednio obrobionych i skatalogowanych zdjęć.

Aplikacje astronomiczne onlineKliknij, aby powiększyćAplikacje astronomiczne online Projekty takie jak opisane poniżej funkcjonują w oparciu o ogromne bazy danych, które zawierają obrazy rejestrowane zarówno przez teleskopy naziemne, jak i przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a. Dzięki nim nauczysz się nie tylko bezbłędnie rozpoznawać wszystkie gwiazdozbiory i rozróżniać planety od gwiazd, ale także poznasz historię wszechświata, budowę Układu Słonecznego, prześledzisz trajektorie komet i asteroidów, dowiesz się co to są mgławice, kwazary, pulsary itd.

Google Sky i Google Earth

Google Sky - zdjęcie ze zbioru Kliknij, aby powiększyćGoogle Sky - zdjęcie ze zbioru "Skarbiec Hubble’a" wraz z dymkiem informacyjnym.Google oferuje dwa narzędzia do obserwacji nieba. Pierwsze to popularny serwis internetowy Google Sky, będący astronomicznym odpowiednikiem Map Google. Działa wyłącznie w trybie online, w oknie dowolnej przeglądarki internetowej. Jest zaopatrzony w charakterystyczny suwak do zmiany skali podglądu, przyciski do przesuwania widoku i wyszukiwarkę, oczywiście odpowiednio przysposobioną do obsługi zapytań z dziedziny astronomii. Wpisujesz w niej np. "galaktyka Sombrero", "Saturn" albo "NGC1435", by wyświetlić zdjęcie danego obiektu wraz z otaczającą go częścią nieba. Jak przystało na usługę Google, nawigacja jest bardzo przejrzysta i maksymalnie uproszczona, a wyszukiwanie błyskawiczne.

Domyślnie Google Sky wyświetla obrazy rejestrowane w widzialnym paśmie promieniowania elektromagnetycznego. Możesz nakładać na nie obrazy wykonane w podczerwieni oraz promieniowaniu mikrofalowym, korzystając z odpowiednich przycisków w prawym górnym rogu aktywnego obszaru - analogicznie jak to robisz w Mapach Google, gdzie obok zwykłej mapy masz do wyboru widok satelitarny i uproszczony topograficzny ("teren").

Google Sky - zdjęcie rentgenowskie galaktyki Centaur A (w pomniejszeniu) z nałożonym widokiem historycznym (dla lepszej czytelności przezroczystość ustawiono na zero).Kliknij, aby powiększyćGoogle Sky - zdjęcie rentgenowskie galaktyki Centaur A (w pomniejszeniu) z nałożonym widokiem historycznym (dla lepszej czytelności przezroczystość ustawiono na zero).Jest to bardzo istotne, bo większość badań kosmosu wykonuje się w innych zakresach promieniowania niż widzialne, które stanowi tylko niewielki wycinek całego dostępnego pasma. Jednak o ile w Mapach możesz jedynie zmieniać widoki, o tyle w Google Sky możesz je prawie dowolnie mieszać, regulując ich przezroczystość za pomocą wygodnych suwaków.

Trzecim, bardzo interesującym widokiem jest zabytkowa mapa nieba (uaktywniasz ją przyciskiem Historyczne) narysowana przez Giovanniego Cassiniego i wydrukowana w 1792 roku, z pięknymi, klasycznie przedstawionymi konstelacjami.

Dużym atutem usługi są informacje o obiektach, wyświetlane w dymkach. Niekiedy informacji jest tak dużo, że dymki zajmują pół ekranu. Przeważnie zawierają też bardzo przydatne linki do witryn konkretnych projektów badawczych, gdzie prezentowane są dalsze szczegóły o danych obiektach i dodatkowe fotografie.

Google Sky w trybie prezentacji gwiazdozbiorów.Kliknij, aby powiększyćGoogle Sky w trybie prezentacji gwiazdozbiorów.Dolne menu pozwala na szybki dostęp do prezentacji tematycznych, podcastów oraz dodatkowych kolekcji zdjęć.

Drugim narzędziem astronomicznym Google jest instalowana lokalnie desktopowa aplikacja Google Earth. Pierwotnie pomyślana jako uzupełnienie serwisu Mapy Google, została rozszerzona o możliwość wizualizacji nieba (do przełączania pomiędzy zobrazowaniem Ziemi a nieba służy ikona Saturna na górnej belce).

Oferuje to samo co serwis Google Sky, z tą różnicą, że w innym "opakowaniu" (tam okno przeglądarki, tu typowy windowsowy interfejs) i wszędzie tam, gdzie nie jest wymagane połączenie z Siecią, działa szybciej. Poza tym niektóre prezentacje, np. Księżyc i Mars, są dostępne w postaci pseudotrójwymiarowej (dodatkowo zdjęcia Marsa są w naturalnych kolorach).

Minimalne wymagania systemowe programów-klientów Google’a i Microsoftu
Google Earth (klient usługi Google Sky)
  • procesor Pentium III / 500 MHz lub ekwiwalent
  • 128 MB pamięci RAM
  • karta graficzna z akceleratorem 3D i 16 MB pamięci
  • 400 MB miejsca na twardym dysku
  • przepustowość łącza internetowego 128 Kb/s
  • platforma systemowa: Windows, Mac, Linux

WorldWide Telescope Windows Client
  • procesor Intel Core 2 Duo / 2 GHz lub ekwiwalent
  • 1 GB pamięci RAM
  • karta graficzna z akceleratorem 3D i 128 MB pamięci
  • 1 GB miejsca na twardym dysku
  • przepustowość łącza internetowego 56 Kb/s
  • platforma systemowa: Windows

6 komentarze

Dodaj swój

~metylek

06-04-2010 18:25

Kiedy poraz pierwszy swiat zobaczyl zdjecia kosmosu z Teleskopu Hubble''a to bylo jak spojrzenie na wszechswiat "oczami Boga" ! Obrazy byly tak miesamowite, ze przytoczone tutaj porownanie, aczkolwiek bardzo nieudolne w swojej prostocie, to jak najbardziej usprawiedliwione. Ludzkosc doznala szoku na widok bogactwa obrazow, ktore do tej pory skrywane byly skrzetnie przez Kosmos. Po pokonaniu wielu problemow (warto bylo) najpierw z instalacja na orbicie, pozniej konserwacja systemu, w koncu wyposazeniem teleskopu w kamery i-MAX, mozemy my, "smiertelnicy" czyli wszyscy, ogladac te piekne obrazy w 3D. To kolejny kamien milowy w historii "podgladania kosmosu". Idac tym tokiem, az boje sie pomyslec jaki bedzie nastepny krok :))) Moze nasze wizyty na orbicie samego Teleskopu i seanse, na wzor tych w Planetarium sprzed wielu lat...

Piotreeek

23-10-2009 14:41

A mnie zawsze fascynowało co jest na krańcu wszechświata. Naukowcy odpowiadają że wszechświat jest po prostu nieskończony i nie ma krańcu. Podobno za miliardy lat mogą się zmienić pewne stałe i wszystko się może rozpaść i zniknąć bo wiązania atomów elektronów się rozpadną i materia zniknie ale to tylko jeden z możliwych scenariuszy? Pozostałe a) zapaść grawitacyjna do niezwykle małego punktu i ponowne narodziny wszechświata b) wychłodzenie wszechświata spowodowane nieskończonym poszerzaniem wygasną gwiazdy galaktyki się oddalą.

gosc

22-10-2009 12:22

adres Google Sky [[www.google.com/sky/]] podany w artykule [[www.google.com/intl/pl/sky]] nie istnieje

Spox5

22-10-2009 10:56

Ojć nie zauważyłem tego wpisu na samym dole artykułu.

Spox5

22-10-2009 10:54

Przydałoby się jeszcze wspomnienie o programie Stellarium dostępny na na Linuxa Mac''a oraz Windows. "Stellarium to darmowe, otwarte komputerowe planetarium. Dzięki niemu można oglądać realistyczne niebo w 3D, zupełnie tak, jakby patrzeć gołym okiem, przez lornetkę lub teleskop. Używany jest do projekcji w planetariach. Ustaw współrzędne i ruszaj!"

ramones59

22-10-2009 10:20

Bardzo fajne te usługi, ale jakby tak to wszystko mniej sziegowalo dla Google.:) Artykuł bardzo fajny... Pozdrawiam..