www.tylkolegalnie.pl
www.oni-nielegalni.pl
o lol
donos - w Polsce to się nazywa donos bo mamy jakieś przekonania z prlu, że z władzą i prawem to trzeba walczyć. na zachodzie to się nazywa poinformowanie o popełnieniu przestępstwa i szczerze mówiąc jakbym wiedział, że np. mój szef ma piraty w firmie to też bym na gada doniósł
śmieszą mnie szczerze mówiąc te wszytskie komentarze mówiące o tym, że no faktycznie piracenie jest złe i ze powinno sie z tym walczyć ale donoszenie jest już beeee i nie dobre. czyli co, jak złodziejstwo jest złe, ale jak powiemu policji kto to robi to jesteśmy jeszcze gorsi?!
Biora sie i to na dobre-ale to sie chwali,bo wszyscy powinnismy byc równi wobec prawa.
Ja nie wiedze tutaj zadnych problemów.Jesli ktoś nagina prawo i posługuje sie nielegalnym oprogramowaniem to powinien poniesc za to kare.
a ja uważam, że jak akcja mówi stop nielegalnemu oprogramowaniu to tylko się cieszyć, większość ludzi z lewym oprogramowaniem myśli, że są o nic mi nie zrobią, bo co przecież co zrobią?
Dr Klamp, Pan myli edukację z propagandą. Osobiście, po obejrzeniu tej propagandy, jako ubolewam że zapłaciłem za legalne programy (Win XP i Symantec AV) gdyż zdaję sobie sprawę że z takich właśnie zakupów owa propaganda jest finansowana. TFUrca tej kampanii zaprzecza sam sobie - z jednej strony okazuje chorobliwą troskę o własną anonimowość, z drugiej jednak wyraźnie mu się podoba owo naruszanie prywatności przez bliżej nieokreślone służby które wkraczają z butami do prywatnych domów ścigając piractwo - przeciwnie, w swej propagandzie szczuje nimi potencjalnych piratów.
I dobrze, że powstają takie programy. Piractwo to kradzież.
To jednak cos sie dzieje w temacie i mysle ze piractwo jednak niepopłaca.
Kampania w takiej formie moze trafi ludzi, ktorzy nie do konca zdaja sobie sprawe jakie moga byc konsekwencje posiadania pirackiego softu. Jak widac policja coraz czesciej na powaznie bierze sie za takie sprawy.
Mnie sie ta strona bardzo podoba i apeluje o jeszcze wiecej takich wlsnie filmików na stronie.
Zamiast robic takie straszno-smieszne kampanie niech sie lepiej wezma za prawdziwa mafie ktora stoi za piractwem w Polsce,i to nie tylko piractwem komputerowym ale i fonograficznym.Dzis kopiuje sie wszystko,od muzyki i filmow na programach i oprogramowaniach skonczywszy.To ze postrasza jakiegos Kowalskiego co kupil na bazarze oprogramowanie do kompa to nic nie da,niech postrasza te grube ryby co bogaca sie na piractwie.Coz na takie cos nasi autorzy sa za ciency.Od tego sa odpowiednie sluzby jak chociazby Policja Skarbowa ktora ma pelen instrument prawny do dzialan.Moim zdaniem powinno sie tempic autorow pirackich kopii a nie ich odbiorcow.W koncu jest podaz to i popyt rosnie.
Tylko,że sytuacje tam przedstawione się zdarzają... Mojemu znajomemu w Rzeszowie zrobiła policja nalot na mieszkanie...Może nie mieli czarnych skór, ale sprzęt mu skonfiskowali...
Czyli co... mozemy liczyc ze w kwesti piractwa jednak ktos poniesie jakies powazne samkcje.I ze wreszcie do tego tematu zacznie sie podchodzic naprawde powazniej ?
Obejrzałem to i pomyślalem, że policji coś sie pomyliło i znów chce być PRL-owską milicją (podobny styl działania i stosunek do prawa). Na szczęście chyba nie jest tak, źle. Może to pomysł BSA, przypomina mi ich sławną kasetę, którą mnie (podobnie jak tysiące innych osób) kiedyś bezsadnie i bezczelnie straszyli w pracy tyle, że ta produkcja jest jeszcze gorsza, więc chyba jednak nie oni.
Powinno być sprawiedliwie: autor stworzył dzieło, autor sprzedał wydawcy dzieło, autor dostał za to pieniądze i koniec zabawy. Nie można za raz stworzony wyrób brać pieniądze do końca życia. Kowal podkuje konia - kowal dostanie zapłatę - kowal się cieszy i podkuwa następnego. Raz kupiłem młotek i nie płacę kasy od każdego wbitego gwoździa u sąsiadki nawet. Tak wię popieram piratów bo to sprawiedliwi ludzie. Nie płaćcie kasy wkółko za to samo. Oni zrobili oprogramowanie - raz dostali kasę, stworzyli piosenkę też za pierwsze wykonanie niech parę groszy dostaną i powinno to im starczyć - niech tworzą dalej jak wybrali taką misję. Ja jak nauczę ucznia czegokolwiek to nie biorę od niego kasy przez całe życie a przecież on tę wiedzę wykorzystuje. Jeżeli ktoś robi inaczej jest zwyczajnym bandytą i wymusza od innych haracz za nic. Ci co w tym bandyctwie pomagają to puste głowy - podatne na każdy kit wciskany przez "intelektualnych złodziei". PIRACIĆ DALEJ PANOWIE - to jest zgodne z naszym chrześcijańskim poczuciem sprawiedliwości. Jezus nie brał kasy za stworzony utwór "ojcze nasz...". Uruchomcie swoje neurony Panowie twórcy zakłamanej propagandy od legalne-nielegalne czy jakoś podobnie.
Powiem wam krótko, żenada i posługiwanie się stereotypami, że pirat to osoba pobierająca z sieci itp. Piratem można stać się bardzo łatwo posiadając LEGALNIE zakupione oprogramowanie. To nie jest żart. Wystarczy, jak chyba jest to w Corelu (o ile mnie pamięć nie myli) czy też w środowiskach RAD Borlanda, że kupisz program przykładowo do firmy i zainstalujesz na jednym stanowisku (dedykowanym właśnie do tych zadań, z którego korzysta dwóch pracowników. Już wedle licencji w/w oprogramowania jesteś piratem bowiem z programu możesz korzystać OSOBIŚCIE (lub w przypadku spółek wyznaczony pracownik) i każdy inny użytkownik musi mieć odrębną licencję (jedna kopia programu i wiele licencji). Tak więc prosiłbym, żeby autorzy kampanii zajęli się tematem, z którego opanowaniem nie będą mieli problemów np. koszeniem trawy czy zamiataniem ulic. Malkontentów, którzy zapewne będą mnie zaraz ubierać w łatki pirata itp. uprzedzę, że tworzę oprogramowanie i mam do czynienia ze złapanymi piratami, z których większość to ci co nie czytają uważnie treści licencji. Tylko w dwóch przypadkach firma wystąpiła o zadośćuczynienie gdyż było to ewidentnym świadomym piractwem. Pozdrawiam D.
za spotami stoi zapewne tzw. koalicja antypiracka czyli ZPAV, FOTA i BSA; wsławili się m.in., nazwijmy rzecz po imieniu, korumpowaniem policji przy pomocy tzw. "złotych blach" (nagroda za łapanie piratów) oraz rozdawnictwa wszelkiej maści gadżetów; ponieważ egzekwowanie praw autorskich w ich wykonaniu budzi wiele zastrzeżeń, to też i pojawia się ten numer z ukrywaniem tożsamości autorów czy może bardziej mocodawców tej żenującej kampanii... mocodawcy już się trochę skompromitowali, zarówno tymi "złotymi blachami" jak i uczestniczeniem i osobistą obecnością (to jest dopiero bajer!) w akcjach policji; był o tym artykuł we "wprost" i jeszcze gdzieś tam...
- Mamo, mamo, jakiś pan w kominiarce stoi przed drzwiami, bardzo się boję. - Jasiu, idź do pokoju, ucz się do egzaminu dla 6klasistów. Mama otwiera drzwi. - My do Jana Kowalskiego. Mamy dowody że używa nielegalnego oprogramowania. - Ależ proszę panów...! - Bierzcie go. Parę lat w celi z pedofilami oduczy go grać w Super Mario...
Jeszcze jedno - jak się ma ta otoczka tajemnoczości i konspiracji do zachwalania używania legalnego oprogramowania? Czy autorzy tego bubla nie widzą, że kryjąc się sami się ośmieszają? Może wreszcie zdejmiecie przyłbicę i pokażecie, kto za tym wszystkim stoi?
Dal mnie ta akcja to bubel i wciskanie kitu.
Będe skromny! Mam pytanie dla tych autorów tego pseudowynalazku Oni Nielegalni! Pytam się po jakiego grzyba wsadzacie nam ten kit ???? Zamiast porządnych ludzi trzymać w bezpieczeństwie i odkleić się od nich to wy na nich nalatujecie! Duże firmy łamią prawo na prawo i lewo, ale wy musicie obrabiać du*e porządnym obywatelom kraju! a firmę zostawić w spokoju. Nie będe pisał o jednej z największych firm w Polsce z loteriami - bo oszukują nas jak talala. Ale nie tu jest ten temat. Chodzi mi o to że Polskie prawo jest tak zje***e że dziwnie się robi. Polityce zamiast walczyć z hamstwem jakie robią firmy, to wolą robić falę na obywateli. Ci co stworzyli to beznadziejne Oni Nielegalni powinni się udać do siedziby RapidShare i radziłbym wziąść ze sobą kalkulator i kartkę bo tam dla pirata to istny raj. ALe NIE! Bo Policja musi usunąć nowo założony przez polaka serwis wymiany plików OdSiebie.com co tam jest piratów tyle że można na palcach policzyć. Taka jest polska rzeczywistość.
ta strona jest tak żałosna, że brak słów.
gdyby nie pirackie oprogramowanie to w zyciu nie zostal bym [hmmm moze lepiej nie pisac kim bo mnie wysledza i zamkna:)], w zasadzie moja przygoda z komputerem skonczyla by sie na Amiga workbench. Ja to widze tak, ze osoby kumate i kreatywne uzywaja w tydzien wiecej aplikacji niz przecietny uzytkownik w ciagu kilku lat. ale niestety w naszej rzeczywistosci nie sa w stanie ich wszystkich kupic, to znaczy ze co, ze mamy sie zagrzebac w piasek i umrzec? wszystko jest dla ludzi i trzeba sie skupic na tym zeby ludzie lepiej zarabiali, a obsluga w sklepach byla bardziej wykwalifikowana wtedy odsetek piractwa spadnie. imho.
Pomysł akcji dobry, ale szkoda, że tylko rozpowszechniany w Internecie... Zresztą przydałoby się lepsze wykonanie. Jeśli ktoś chce zmienić poziom używania nielegalnego oprogramowania w Polsce, to wprowadźcie kampanie zachęcające do korzystania z BEZPŁATNYCH ODPOWIEDNIKÓW PŁATNYCH PROGRAMÓW (typu: MS Office - OpenOffice)! Straszenie zdecydowanie będzie miało mniejsze efekty. Pozdrawiam.
Co za żałosna próba manipulacji "nasza akcja jest próbą "oddolną" zwrócenia uwagi na problem". To oczywiste, że za tą prostacką akcją zastraszającą stoją jakieś korporacje robiące hajs na sprzedaży oprogramowania i mam nadzieję, że się wyda kto i zostaną ośmieszeni. Zamiast się dostosować do realiów rynku i tego, że informacja rozprzestrzenia się w sposób niekontrolowany w naszych czasach to starają wykorzystywać swoje wpływy i zastraszać uczciwych obywateli. Może by tak pomyśleć o innym modelu zarabiania na oprogramowaniu - można udostępniać aplikacje działające na serwerach po zalogowaniu, można zarabiać na reklamie, na sprzedawaniu wsparcia, można wreszcie oferować rozsądne ceny i mieć znacznie większą sprzedaż. Nie dajmy się zastraszyć. Power to the people! :D PS. Mam wrażenie, że ta kampania odnosi skutek odwrotny do zamierzonego - uświadamia ludziom, że chcą ich(nas) zrobić w *****
Witam. Ja dla odmiany mam pomysł na stronę internetowa. Np. [[www.bandycicenowi.pl]], i tam podawać ceny softu,gier, muzyki i filmów, u nas i w pozostałych krajach Unii, USA, Rosji, Chin. Oczywiście już po przeliczeniu na złotówki. Ciekawe co by miał do powiedzenia MS, Adobe, Corel i pozostali kolesie cwaniacy.
Mam pomysł na następny film w podobnym tonie. Ujęcie pierwsze: idzie facet do piwnicy po ogórki. Sięga po słoik. Ujęcie drugie: drzwi wylatują z hukiem, wpadają umundurowani i zamaskowani funkcjonariusze. Ujęcie trzecie: zbliżenie na nadgarstek ręki sięgającej po słoik- zatrzaśnięcie się kajdanek. Ujęcie czwarte: obezwładniony koleś leży na ziemi, obok rozbity słoik. Tytuł: "Antypiraci dorwą cię nawet w piwnicy"
qpers - 10000% racji masz chłopie......bądźmy legalni - dajmy legalnie się okradac dzięki dziurawemu nie w pełni funkcjonalnemu i narażającemu nas na poważne straty finansowe i moralne oprogramowaniu.....ludzie - zanim zaczniecie wymagać by ktos za cos zapłacił postarajcie sie by to było wysokiej jakości a nie dajecie buble i się dziwicie że ktoś woli to ściągnąć za friko
ale macie wieśniacka cenzurę na tym portalu - co do tych amatorów - niech zadbają o niskie ceny mediów i oprogramowania zamiast robic z siebie pajacy tak kretyńskimi filmikami
zamiast MOJI miało być rzecz jasna MOI. Sorki za literówkę.
Zwróćcie proszę uwagę na przekaz ukryty w nazwie tej akcji. "Oni Nielegalni". Czyli już nie ich-działania-są-nielegalne, bądź ich-postępowanie-sprzeczne-z-prawem, tylko to oni-są-nielegalni. Taki Nowy Wspaniały Świat, który chcą nam zafundować pseudodemokratyczni tyrani. Człowiek stanie się nielegalny. Nielegalny będzie też utwór, piracki będzie film, niedozwolone będzie spotkanie. No chyba, że złożysz podanie, wniesiesz opłatę, to urzędas przystawi pieczątkę i będziesz mógł się świetnie bawić. Zgodnie regulaminem opbulikowanym przez Partię. Idźcie wy już, moji drodzy ANTYLUDZIE, w cholerę. Idźcie na wschód, tam lubią tyranię. Albo na zachód, tam sobie z wami poradzą. Nie ważne gdzie, po prostu idźcie.
SYF. Bez dwóch zdań.
@Marek Dotknąłeś istoty problemu - nikt nikomu niczego nie kradnie. Ludzi, się każe za słuchanie publicznie radia, każe się płacić za publiczne śpiewanie "Happy Birthday" (tak, tak ktoś ma to licencję i każe innym za to płacić) albo za publiczne odtwarzanie kolęd (przypadek z zeszłego roku w Wielkiej Brytanii gdzie ichniejszy odpowiednik ZAIKS-u kazał płacić niepełnosprawnym dzieciakom), albo jeszcze inaczej w USA zamknięto stronę internetową która udostępniała chwyty gitarowe do odgrywania znanych utworów, a które zostały opracowane przez internautów. Niedługo trzeba będzie płacić licencję na imprezach Karaoke. To jest chore, dla zainteresowanych polecam zupełnie darmowy film pt "Ukradnij ten film" (Steal this movie) gdzie autorzy dotykają sedna problemu. Co z przedłużaniem licencji na dziadków i pra pra pra pra dziadków (oczywiście przesadzam że tak daleko wstecz ale te 90 lat to i tak długo). To nie przemysł rozrywkowy to zwykła mafia, ściągająca haracze z artystów, promująca beztalencia podczas gdy ktoś naprawdę ma talent musi samemu dojść do sukcesu, na szczęście w dobie Internetu może to zrobić bardzo łatwo i ma moje poparcie (ciekawe czy ktoś w ogóle prowadzi jakieś badania na temat ilu artystów wypromowało się przez takie strony jak Flickr czy DeviantArt). I nie mówcie, że samemu się nie da wypromować (FunTwo via Youtube). Ta mafia chce nam wmówić tylko co jest dla nas dobre. Na szczęście natrafia na coraz większy opór materii. Long live Pirates, harrr ;)
"PC World: Ile osób zaangażowanych jest w tworzenie serwisu? Serwis tworzę sam, pomaga mi grupka kilku przyjaciół" LOL, jasne, sami ... a kto daje kasę na utrzymanie serwisu, produkcję spotów i zakup powierzchni reklamowej do ich puszczania? Może serwisy www puszczają to za friko? Nigdy w to nie uwierzę. Tym wywiadem organizatorzy akcji strzelili sobie w stopę. Nie są wiarygodni
A teraz inaczej: WyobraĽ sobie człowieka obdarzonego cudown± moc± tworzenia przedmiotów. Wystarczy, że ten człowiek zobaczy co¶, co mu się podoba, zamknie oczy, pomy¶li i już ma. Ma samochód taki jak Twój, ma rower taki jak jego s±siada, ma komórkę tak± jak jego kolega. Oni zachowali swoje rzeczy ale on stworzył je sobie sam, bo miał tak± możliwo¶ć. Komu powinien za to zapłacić?
Jeżeli miałbym się oprzyłączyć do ludzi, którzy wstydzą się tego co robią, to wolę towarzystwo uczciwych piratów.
@~Gość IP: 88.199.116.7: "Ale fakt faktem. Linux stanowi 1% rynku a komercyjne produkty jak np rozwiązania Microsoftu pod wieloma aspektami bije na głowę. Pod wieloma jeszcze musi się poprawić ale... to 1% rynku. Co będzie jak ten system się bardziej rozpowszechni?" 1% rynku rynku czego? Rynek nie kończy się na twoim biurku. Ps. mylisz open source i linuksa - wiele programów open source nawet nie ma wersji na linuksy/uniksy.
Zanim zaczniesz popierać cokolwiek ramolesie deejayu, zapłać najpierw za swoje mp3 - jako że znam wasze środowisko atakuję w ciemno (nawet jeżeli macie mp3 z licencją przypadkiem to i tak ją przekraczacie).
Zrobiliby najpierw kampanie pod tytułem "legalne zarobki" a potem męczyli nas głupotami jak legalne oprogramowanie. Jak wydać na program który przewyższa twoją miesięczną pensję.......
K<PIIIIIIIIP> ZROZUMCIE JEDNO - LUDZIE NIE S<PIIIIIIIIIIP> PIENIĘDZMI !!!!!!!!!!!!!!!! ciężko wam to pojąć?zarabiam 1700 - skąd mam wziąść na oprogramowanie jak ledwo jestem w stanie opłacić mieszkanie i kupić żarcie? czy ktos z was o tym pomyślał?obniżcie ceny a i piractwo spadnie.... wszyscy tak ględzący o tym chcieliby tylko coraz więcej od ludzi wyciągać.....
Też bym się do takiego chłamu nie przyznawał na miejscu autorów...
Oczywiście, także w drugą stronę, coś co jest darmowe nie koniecznie musi być open source. @88.199.116.7 na szczęście jest kilka wersji Linuxa, które mają szansę go spopularyzować (największe jak na razie Ubuntu), a i na horyzoncie czai się Google OS. Oby tak się stało.
Faktem jest że sporo osób mówiąc OPEN SOURCE ma na myśli DARMOWY. Jedno nie ma nic wspólnego z drugim. To że ktoś wypuszcza soft nie pobierając za niego opłaty nie znaczy że na tym polega cała idea otwartych rozwiązań. Nie mylcie jednego z drugim. Ale fakt faktem. Linux stanowi 1% rynku a komercyjne produkty jak np rozwiązania Microsoftu pod wieloma aspektami bije na głowę. Pod wieloma jeszcze musi się poprawić ale... to 1% rynku. Co będzie jak ten system się bardziej rozpowszechni ? Aż zacieram rączki :-)
@Misiu. Ja używam tego właśnie. Co do płatności, to różne są zdania. Open Source nie na darmosze polega. A pisałem o tfurczości artystowskiej.
Polecam open source i dac sobie spokoj z platnym syfem który na dodatek po wymagania jakiegokolwiek wparcia wypina sie na nas i ma gleboko w d.....
Że co, że sam prowadz, że prywatnie? Taki społecznik altruista? Kotów nie może dokarmiać? Mój punkt widzenia i siedzenia. Ściągnąłem kilka płyt (<15) - materiał, który lata temu kupiłem i mam na kasetach. Nie chciało mi się zgrywać. Nie uważam, że artyści powinni pracować charytatywnie. Ale proporcje w przyrodzie dawno są zachwiane. Najgłośniej ryczą beztalencia dorobkiew(k)iczowate. Ludzie z pasją (znam kilku) chcą dobrze żyć - jak każdy, jeżeli mogą robić to, co kochają i nie pożyczać do pierwszego, to nie wołają kasy! kasy! więcej! I dlaczego do k.n. byle falsecik ma dostawać za stękanie więcej, niż dobry tynkarz?P.S. nie jestem tynkarzem.
Nie ma to jak być omamionym przez "przemysł" i lobbować w ich interesie, gratuluję spotów propagandowych. Tylko kto obroni nas, konsumentów, przed ich zakusami? Po czyjej stronie stoi Policja, po naszej czy może raczej jest w kieszeni "przemysłu"? Szansę obrony przed tym widzę w Partiach Piratów, chyba jako jedyni dostrzegają drugą stronę medalu i chcą w końcu powstrzymać proces instrumentalizacji prawa.
nie wiem: mam pare legalnych, ale piratów nie jestem w stanie wszystkich policzyć
Popieram wszystkie akcje i pomysły na ściganie i blokowanie piraciarzy komercyjnych plików.:) Każda edukacja nawet kiepska...ma szansę uświadomić jak złodzieje mają mało moralności. Fakt że opór materii jest dość b.duży i tysiące pseudo wyjaśnień złodzieja jak się wybielać i wyjaśnić swoje przestępstwo... A wydawcy-artyści i właściciele tych plików to zli i winni, bo sprzedają i nie pozwalają kraść dalej... W świadomości złodzieja również sklepy powinny być otwarte tylko dla nich za free wszystko. :D Uważam że czas zmienić prawo karne i dać jasne prawo-przepisy aby blokować-karać-ścigać piraciarzy i bez dzielenia na kategorie... Złodziej piraciarz z netu, to taki sam przestępca-złodziej-bandyta jak inny w sklepie-ulicy-banku.!!! Pozdrawiam nie douczonych cwaniaków piraciarzy z netu.:)
kilkanaście dni temu pobrałem wiadomości ze skrzynki mailowej. była w niej wiadomość od mojego usługodawcy właśnie z trzema czy czterema filmami. zacząłem je pilnie oglądać, jako że jestem raczej przeciwny piractwu i stwierdzam jedno - NA MNIE WYWARŁY SKUTEK ODWROTNY OD ZAMIERZONEGO !!! jeżeli propagowanie legalnego softu będzie się odbywało w taki sposób - beznadziejny i nie mający nic wspólnego z rzeczywistością (panie właścicielu portalu o legalnym sofcie - przypominam, że zawsze mamy prawo do obrony, a odpowiednie służby przed jakąkolwiek kontrolą muszą okazać nam stosowne uzasadnienie prawne), to ja od dzisiaj jestem za piractwem w pełnym tego słowa znaczeniu. akcja przeprowadzona bez jakiegokolwiek pomysłu i przemyślenia czy konsultacji. rany... vi4vii wybacz, ale poprawię Twoją scenkę: - ten facet ze scenki to gość, który ma właśnie legalny, świeżo zainstalowany system i przegląda stronę z filmami "Oni nielegalni". zamiast po papier sięga po telefon i sam dzwoni po policję, żeby go zamknęli, bo jak widzi taką błazenadę, to już woli zostać odizolowany od wszelkiej technologii i nie oglądać tego, co się w necie dzieje. podsumowując - ŻENADA !!!
Mam pomysł na następny film w podobnym tonie. Ujęcie pierwsze: siedzi facet na sedesie z laptopem na kolanach. Nie odrywając oczu od monitora sięga po papier. Ujęcie drugie: drzwi wylatują z hukiem, wpadają umundurowani i zamaskowani funkcjonariusze. Ujęcie trzecie: zbliżenie na nadgarstek ręki sięgającej po papier - zatrzaśnięcie się kajdanek. Ujęcie czwarte: obezwładniony koleś leży na ziemi ze spuszczonymi gaciami. Tytuł: "Antypiraci dorwą cię nawet w ubikacji"
Gul im zwyczajnie skacze, że pozwalają producentom oprogramowania zdzierać z siebie astronomiczne kwoty. Chcą, żeby reszta użytkowników stała się takimi samymi frajerami, jak oni :)
A ja myślałem że to projekt zaliczeniowy grupy gimnazjalistów, którzy zdają na tróję. Przynajmniej poziom spotów na to wskazuje.
i co teraz?
A ja myślałem, że to kampania serwisu [[www.legalne.info]] bo tam to ciągle leci.
A ja myślałem, że to kampania serwisu legalne.info, bo tam bardzo często to leci.

