Na to nie wpadłem, Zeke. No ale Ty masz doświadczenie zawodowe w kontaktach z myślącymi inaczej;)
@max Cytat z tadzia: "Co do cytatów Billa, to wiem, masz je inteligentnie podane i dobrane jak u większości zamkniętych na rzeczywisty rozwój. Zamiast pouczyć sie do poziomu certyfikatu i zobaczyc, że koszt licencji jest niewielki" Poucz się cytatów do poziomu certyfikatu, a dostaniesz za niewielką opłatą licencję na nie, i będziesz certyfikowanym bełkoczącym MS, jak tadziu.
@Tad widac ze nie kumasz róznicy tej podstawowej miedzy prockami np: EMT64 a AMD true 64bit, Intel to skaleczona interpretacja AMD, gdzie prawie wszystko opiera sie na patencie AMD. Nie oszukujmy sie wzajemnie i nie ma co wywlekac armat do zabicia muchy.
@tad, prezentujesz typową mentalność Kalego i całkowity brak obiektywizmu choć pewnie wydaje Ci się ze jesteś wybitnie obiektywny. Udzielanie rabatów kontrahentom nie jest niczym złym ani nieetycznym, udzielanie ich pod nieetycznymi warunkami jeśli chodzi o zakupy podobnych produktów konkurencji już nosi znamiona nieuczciwości.
ty czasem nie jesteś politykiem? bo twoje odpowiedzi nie mają żadnego związku ze stawianymi ci zarzutami. a że i w polityce jest miejsce na dyletantów, to chyba byś się nadawał. Nie mam cytatów "podanych", sam je wyszukałem. Bill się ich nie wypiera (jak słynnego 640KB), więc o co chodzi? Jaki ma związek robienie certyfikatów z zarzutami o praktyki monopolistyczne? Czy ciebie do reszty pogięło?
No i bardzo niech intel placi kary powinne byc o wiele wieksze. Intel psuje rynek procesorow od niepamietnych juz czasow. Gdyby nie nielegalne dzialania intela pewnie AMD mialoby 30-40% udzial rynku bo po prostu te procesory bardziej oplaca sie kupic. Procesory intela od zawsze byly drozsze od AMD a juz w ogole seria i7 to przegiecie. Kazdy myslacy bardzo szybko sobie policzy ze zeby np. otrzymac wydajnosc obliczeniowa o 10% szybsza niz procesora AMD trzeba zaplacic nieporownywalnie wiecej za intela a do tego dochodzi jeszcze drozsza plyta. Ciekawe o ile procesory intela moglby byc tansze a tym samym klienci by zyskali gdyby intel nie wydawal ceny na lapowki czy jak to sie teraz ladnie nazywa "upusty" dla producentow komputerow. Owszem intel robi dobre procesory ale glowna przewaga intela obecnie to nie tyle technologia a szybkosc wprowadzania nowych procesow produkcyjnych. A te fabryki i nowe maszyny nie kosztuja wcale malo. Oczywiscie wszystko to jest sponsorowane przez klientow ktorzy wola zaplacic 40% wiecej za platforme intela z ktorych czesc idzie na fabryki a czesc na nieuczciwe zwalczanie konkurencji. Glownym problemem jest nieswiadomosc klientow. W interesie wszystkich uzytownikow jest wspieranie obecnie jedynego konkurenta intela. Oczywiscie nie mowie tutaj o dzialanosci charytatywnej i kupowaniu gorszego sprzetu bo nikt nie kupi gorszego sprzetu za te same pieniadze ale o racjonalnej kalkulacji co sie bardziej oplaca kupic i ile mocy obliczeiowej/jaka wydajnosc dostajemy za kazda wydana zl. A tutaj AMD od wielu juz lat wiedzie prym. Gdyby nie AMD nie mam watpliwosci ze obecne procesory kosztowalyby nawet 2 razy wiecej bo dobrze pamietam polowe lat 90 gdzie za procesor upper mainstrem intela trzeba bylo zaplacic 2000zl nie mowiac juz o tym ze bylyby o wiele mniej wydajne. Wystaczy tylko spojrzec chociazby na ostatnia linie astronomicznie drogich i7 gdzie intel zwyczajnie skopiowal pomysl amd z czasow athlona xp i zintergowal kontroler pamieci. A technologia hyperthreading ktora jest dobrze znana jako jeden z najwiekszych niewypalow z czasow penium 4 wlasnie powraca. Kolejny marketingowy bubel ktorym mami sie klienta a ktory nic poza nielicznymi wyjatkami nie daje a przeciez pobiera prad. Tylko dzieki AMD ceny mamy obecnie jakie mamy (konkurencja i dazenie do coraz wydajniejszych i tanszych rozwiazan. Gdyby nie AMD nie byloby nikogo aby zmotywowac intela do jakiegokolwiek rozwoju i obnizki cen.
sisi: panienko, pomieszałaś 2 obszary: jedne zarzuty to to wymienione przez ciebie zmowy, a co innego rabaty zbyt duże wg biurokracji i konkurentów. max: nie przyszło ci do głowy, że chodzisz po obwodzie skrajności i nie trafiasz w sedno? Chciałem w wyjaskrawiony (jak zwykle) sposób pokazać, że rozwiązania prostackie, uproszczone i skraje są szkodliwe bardziej. Aby nie tylko nie szkodzić ale nawet pomagać, trzeba czegoś znacznie większego niż umysł biurokraty z układu czy działacza partyjnego z kolejnej kadencji. Co do cytatów Billa, to wiem, masz je inteligentnie podane i dobrane jak u większości zamkniętych na rzeczywisty rozwój. Zamiast pouczyć sie do poziomu certyfikatu i zobaczyc, że koszt licencji jest niewielki gdy faceci robią coś niemałego - a przyrost oczekiwanych rezultatów znacznie przewyższa przyrost kosztów - nie mówiąc o oszczędności na czasie ludzi swoich i u klienta.
re tad: Zadziwia mnie twój brak moralności i obiektywizmu. Żądasz ograniczenia działalności instytucji powołanych do kontroli, pochwalasz działania zmierzające do zniszczenia konkurencji przy użyciu metod lobbingowych, uważasz to za normalny element kapitalizmu. I chyba wiem, dlaczego tak myślisz. Twój MS robi podobne rzeczy. Oto kilka wypowiedzi Billa Gatesa: "The solution is patenting as much as we can. A future startup with no patents of its own will be forced to pay whatever price the giants choose to impose. That price might be high. Established companies have an interest in excluding future competitors." "One thing we have got to change in our strategy - alowing Office documents to be rendered very well by other people''s browsers is one of the most destructive things we could do to the company. We have to stop putting any effort into this and make sure that Office documents very well depend on PROPRIETARY IE capabilities." "Why would the Office Group be giving out the Ofice 2000 format to competitors? To me this sounds crazy." Interpretację tych słów pozostawiam zainteresowanym.
@Gość - Tak jeżeli rabaty są udzielane na zasadach ogólnorynkowych a tutaj mialismy zarzuty: 1> nie wprowadzac do swojej oferty by marka XX znana od 10-15 lat kojarzona byla tylko z Intelem 2> jezeli juz musi byc oferta konkurencji to jak najbardziej opozniac nowe rozwiazania wprowadzane by marka konkurencji byla kojarzona z zacofaniem i problemami 3> wybor tylko dogodnych (reprezentatywnych marek) producentow komputerow - tylko oni mogli skorzystac i to z upustow siegajacych w przypadku sredniej linii (starszych procesorow) cen czasem "po kosztach" lub padla opinia ze sprzedano ponizej kosztow (a ty w detalu plac swoje za intela) 4> owe dzialania zaczely sie wraz z pokazem ze procesory AMD moga byc szybsze od Intela... [kazdy chyba pamieta P IV vs Athlon XP] to wlasnie te dzialania pozwolily w sposob "malokonkurencyjny" oddalic wizje podzialu rownomiernego rynku... Sadze ze gdyby nie te praktyki AMd mialo by ok 30-35% rynku a zatem procesory Intela mogly by byc rownie szybkie jak dzisiaj ale po lepszych cenach...
Dobrze mu tak. Intel się doigrał...
Ciekawe. Te firmy przecież są prywatne i każda ma zarząd i radę nadzorczą, większych akcjonariuszy i przeróżnych stackholderów zainteresowanych monitorowaniem wszelkich istotnych działań zarządu, konkurentów, segmentu i gospodarki. Udzielanie rabatów chyba jest dopuszczalne a nawet pozytywne. Zawieranie niekorzystnych umów z Intelem przez kierownictwa producentów kończy się ścięciem prezesa i wmieszanych wiceprezesów przez radę nadzorczą szybciej niż w ciągu kwartału rozliczeniowego. Może czas przyznać, że albo mamy wolny rynek i etycznych skutecznych ludzi (a innym rynek dziękuje) albo tworzymy coraz bardziej zawikłane przepisy i precedensy i praktyki, które lokalnie czasem pomogą ale wymuszają dalszy znaczy rozwój tych biurokratycznych instrumentów i wzrost kosztów na ich wymuszanie metodami biurokratycznymi, co raczej prowadzi do prymatu prawa nad etyką, do promowania cwaniaków (bo przepis i urzędnik ma coraz więcej do powiedzenia a rynek coraz mniej - vide Unia).