Bezpieczeństwo na Facebooku: Koobface i przejęcie grup

Nie przebrzmiały jeszcze echa rzekomego przejęcia kontroli nad setkami grup w Facebooku przez grupę o nazwie "Control Your Info", gdy nad serwisem społecznościowym zawisła groźba inwazji ze strony udoskonalonego wirusa Koobface.
Setki grup w liczącym ponad 300 mln użytkowników serwisie społecznościowym miały zostać przejęte przez grupę "Control Your Info". Jej działania ograniczyły się do zmiany nazw grup oraz zamieszczenia komunikatu "Niniejszym oświadczamy, że grupa 'Control Your Info' właśnie oficjalnie przejęła kontrolę na Twoją grupą na Facebooku".

Według grupy "Control Your Info" powodem jej akcji była chęć zwrócenia uwagi na słabości w zabezpieczeniach serwisów społecznościowych.

Władze serwisu Facebook zaprzeczyły, by jakiekolwiek przejęcie miało miejsce. W specjalnym oświadczeniu stwierdzono: "Nie było żadnego przejęcia, nie są też zagrożone żadne poufne dane. Wymienione grupy zostały opuszczone przez swoich poprzednich właścicieli, co oznacza, że którykolwiek z członków tej grupy mógł zostać jej administratorem. Administratorzy grupy nie mają dostępu do prywatnych danych użytkowników, którzy mogą opuścić grupę w każdej chwili."

Nowa wersja Koobface'a

Nowe niebezpieczeństwo może grozić Facebookowi ze strony wirusa o nazwie Koobface. Według badaczy TrendMicro, jego ulepszona wersja potrafi teraz zautomatyzować swoją procedurę działania.

Koobface to robak, który rozprzestrzenia się w serwisach społecznościowych, głównie na Facebooku, choć celem jego ataków są też użytkownicy m.in. serwisów Friendster, fubar.com, hi5.com, LiveJournal czy MySpace. Jego nazwa to anagram nazwy portalu, który atakuje najczęściej.

Pierwsza wersja robaka, która pojawiła się w połowie 2008 r. potrafiła jedynie wykradać dane potrzebne do logowania. Kolejne wcielenie o nazwie Koobface.az instalowało się na dysku ofiary, przeszukując pliki cookie, w celu znalezienia danych niezbędnych do logowania w serwisach społecznościowych. Koobface.az wysyłał też swoje kopie do znajomych ofiary na Facebooku.

Najnowsza wersja "szkodnika" rejestruje konto na Facebooku, następnie potwierdza go z konta założonego na Gmailu. Cała procedura odbywa się bez udziału człowieka. Fałszywemu profilowi stosunkowo łatwo jest udawać prawdziwego użytkownika Facebooka, gdyż wyposażony w zdjęcie, datę urodzenia czy informacje o ulubionej muzyce. Podejmuje on aktywność na portalu: zapisuje się do grup, dodaje znajomych oraz zamieszcza niebezpieczne odnośniki.
Tagi: robak, Facebook, serwisy społecznościowe, bezpieczeństwo
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (4)

xxxx

12-11-2009 23:42

~Gość IP: 90.156.104.13 - tak ciekawe, bo z tego co ja wiem nie musisz podawać danych, możesz skonfigurować to co ktoś może widzieć i co kilkanaście profili jest kodzik do wpisania już obecnie jeśli robisz to za szybko, po za tym znając tylko imię i nazwisko nic nie zrobisz, a jak ktoś podał to jego wina.

~Gość

12-11-2009 20:12

No i tutaj wychodzi główna różnica pomiędzy Facebookiem a Naszą-Klasą. W Facebooku by ktoś odwiedził twoje konto musi być przez ciebie zaproszony. Tym samym musisz sam dodać konto takiego robota do swoich znajomych by wykradł twoje dane. W Naszej-Klasie każdy może wejść na każde konto. Wystarczy więc założyć dowolne konto i bez bawienia się w udawanie realnego użytkownika przejść po wszystkich użytkownikach i zrobić kopię całej bazy. Pamiętam że rok temu jakiś 16-latek zrobił taki automat że pod każdym zdjęciem dodawanym do serwisu robił komentarz z linkiem Ciekawe ile na dzień dzisiejszy w internecie krąży kopii bazy z Naszej-Klasy. Zrobienie takiego zrzutu z kilkuset wirtualnych kont nie powinno zabrać więcej niż kilka dni (pobieranie z opóźnieniami by nie wzbudzić podejrzenia adminów i nie załamać całego serwisu jak to zrobił ten 16-latek rok temu)

Zbyszek

12-11-2009 16:37

@Gość Co do tego ma platforma na której został postawiony serwis? Jeśli program jest na tyle inteligentny, że potrafi udawać normalnego użytkownika z użyciem jego danych (login, hasło, adres e-mail, zdjęcia, preferencje), to raczej należy pomyśleć o poprawieniu samego procesu autentykacji użytkownika w serwisie na poziomie aplikacji, a nie o samej platformie, na której serwis został postawiony.

Gość

12-11-2009 15:58

Niesamowite. I wszystko to odbywa się najczęściej na serwerach z Apachem (np. facebooku mamy Apache/1.3.41.fb2 jakoby na F5 Big-IP), jak to świadczy o takim sofcie i aplikacjach pod niego.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »