Nowości obejmują głównie zmiany z zakresu współpracy, dzielenia się plikami oraz mutlimedialnego aspektu pakietu biurowego. Wprowadzono moduł Upload Center, który umożliwia ładowanie plików bezpośrednio do Skydrive'a (dysk sieciowy Microsoftu) i SharePointa (narzędzie do wymiany informacji w firmach). Jedyne co musisz zrobić, to podać własne poświadczenia i wybrać dokumenty do załadowania. Co ciekawe, Microsoft zrezygnował z Groove'a (aplikacja do przepływu informacji), a jego miejsce zajął Office Workspace. Nad jednym dokumentem (dzięki opcji co-authoring) może teraz w czasie rzeczywistym pracować kilka osób jednocześnie. Niestety, funkcja nie działa w Excelu.
Word 2010 wspiera teraz w większym stopniu tablety i pismo odręczne oraz… zdjęcia. Tak! Nowe narzędzie do edycji zdjęć wbudowane w edytor tekstu Word pozwala zmieniać nasycenie czy temperaturę kolorów. Sprawia to, że efekty specjalne dodasz bez sięgania do specjalistycznych programów do obróbki. Efekty wizualne można również dodawać do tekstu (cenie, poświata, odbicia i inne). W nowym Wordzie usprawniono także mechanizm przywracania zamkniętych dokumentów: szkice są zapisywane automatycznie, więc nie musisz się bać utraty tekstu np. z powodu zaniku prądu.
A co z FrontPage''em? Do d*py
sciagnalem i na razie probuje ale drukarka hp 4180 nie chce nic drukowac
Win7, jak zwykle Ramores (Ty) pokazujesz jakim niedouczonym i niekulturalnym prostakiem jesteś.
Jak zwykle linuksiarze idioci i piraciarze maja problemy... :D
Czemu miał bym nie dyskutować ? To zabawne jak próbuje te swoje prawdy wygłaszać. Z radością poczekam aż mi odpowie (pewnie do śmierci :P).
a Tadeusz przygląda się Telimenie i wzdycha.
Nie dyskutuj z prawdami objawionymi tadka. 125%. A dlaczego tyle? A bo tyle mu szepczą głosy. Przypominam, że software development to nie tylko pudełkowe produkty, które są skierowane do wszystkich (czyli mają w sobie wiele kompromisów); istnieją też produkty pisane pod klienta. I jeśli klient nie życzy sobie Windowsa, albo jeszcze nie ma żadnej architektury (system stawiany od zera), to Microsoft przegrywa. Do tego dochodzi kwestia skalowalności. Duże systemy robione dzisiaj, najczęściej będą rozbudowywane, żeby stać się ogromnymi jutro. I wtedy ograniczenia windowsowych zabawek zaczynają grać ogromną rolę. Jeden z klientów dla których robiłem software, upierał się przy VB. To było niezłych kilka lat temu, więc w użyciu było VB6. Po kilku latach okazało się, że rozbudowa tego oprogramowania to koszmar. Potem okazało się, że serwer nie wyrabia i trzeba przejść na wieloprocesorową maszynę. Następnie była decyzja o rezygnacji z MSSQL (klienty na razie zostały w VB). Kolejnym krokiem było przejście na J2EE. Klient już nie chce wynalazków Microsoftu. .NET jest dla niego synonimem pułapki. To był przykład z życia wzięty, z własnego podwórka. A ty jaki masz przykład, tadeuszu?
Dlatego kiedy napisałeś żę: "Pisanie aplikacji pod MS jest tańsze na początku i mogą powstawać znacznie lepsze aplikacje (wymagające ok. 2 razy mniej czasu i pieniędzy na rozwój i wdrożenie tego) niż pisanie pod linuksy. Pisanie na 2 rodziny systemów generuje ok. 1.5x większe koszty niż dla jednego ale aplikacja jest bardziej złożona i ma gorsze parametry niz wersja specjalizowana. " muszę stwierdzić że nie jest to prawdą a sprawa wygląda wręcz odwrotnie co wykazałem Ci w poprzednim poście na temat londyńskiej giełdy. Na jej witrynie możesz dowiedzieć się więcej na ten temat. Pozdrawiam.
Zresztą wystarczy podać po raz tysięczny Londyńską giełdę. Zrezygnowano z rozwiązań Microsoftu na rzecz rozwiązań opartych na Linuksie. Nowy system który ma spełniać te same zadania wykonuje operacje 5x szybciej i jest 2x tańszy niż w wypadku rozwiązań opartych na technologi Microsoftu. Świetny dowód na to jak ważne jest by się nie ograniczać. Dodatkowo ten system w daje LSE 10 milionów funtów oszczędności rocznie (koszt systemu to zaledwie 30 milionów dolarów) więc w około 2 lata zwróci im się koszt całego przedsięwzięcia a w stosunku do ceny poprzedniego systemu i kosztów jego utrzymania. Chyba nie zaprzeczysz faktom prawda ?
Dodatkowym argumentem jest to że z roku na rok użytkowników (zarówno w sektorze prywatnym jak i biznesowym) systemów alternatywnych jak Linux czy OS X jest coraz więcej. Z kolei traci na tym Microsoft. Co za tym idzie - tworzymy sobie podwaliny na przyszłość (przewidywanie w biznesie przyszłości nieraz oznacza być albo nie być) po to by za kilka lat gdy systemy alternatywne będą stanowić 1/4 rynku a może i więcej - mieć już doskonałe zaplecze i doświadczenie by to wykorzystać zamiast z roku na rok tracić potencjalnych klientów. Widzi to zarówno Google, Opera Software, Mozilla i inni. Widzą to już producenci gier i aplikacji (przykład Matlaba chociażby który do niedawna był dedykowany Windowsowi a teraz powstał również na Linuksa). Taką potrzebę widzi sam Microsoft (MS Office na OS X, sterowniki dla Linuksa do ich narzędzi itp). Widza to też powoli producenci gier (pojawia się coraz więcej komercyjnych gier na Linuksa i zwłaszcza na OSX). Ogólnie w momencie gdy uwalniasz się od takiej rzeczy jak architektura systemu. Z powrotem stoi przed Tobą niemal 100% rynku. Jeżeli ograniczasz się do jednej platformy (jak np Microsoft) to z roku na rok ten rynek się zmniejsza a konkurencja rośnie w siłę.
No nie. Po pierwsze mówisz o licencjach i tu Microsoft leży. Tam problemy z licencjami i ich koszta są ogromne. W wypadku Linuksa jedyny koszt to koszt wdrożenia który jest jednakowy zarówno dla Windowsa jak i Linuksa. Dodatkowo są projekty które wspomagają rozwój takich aplikacji jak chociażby QT. Nie dość że jest to biblioteka o wiele lepiej przemyślana i prostsza w użyciu jak WinAPI to jeszcze nie wymaga od programisty pisania aplikacji od podstaw na nową platformę. Zmiany zachodzą tylko tam gdzie mamy różnice w architekturze systemu i przy procesie instalacji co jest sprawą marginalną. Nie zgodzę się również o cenie czy czasie pracy. Oczywiście czas pracy jest wyższy ale zysk nieporównywalnie większy. Samych klientów z OS X jest około 200 milionów. Linuksa około 30-40 miliionów wg badań. Do tego dochodzą klienci biznesowi (londyńska giełda jest tu świetnym przykładem - jedno zlecenie i 30 milionów zarobku). Biorąc pod uwagę nakład dodatkowej pracy to zysk z niej jest o wiele większy.
Pisanie aplikacji pod MS jest tańsze na początku i mogą powstawać znacznie lepsze aplikacje (wymagające ok. 2 razy mniej czasu i pieniędzy na rozwój i wdrożenie tego) niż pisanie pod linuksy. Pisanie na 2 rodziny systemów generuje ok. 1.5x większe koszty niż dla jednego ale aplikacja jest bardziej złożona i ma gorsze parametry niz wersja specjalizowana. Co gorsze, aplikacja napisana na wiele rodzin platform sprzeda się na kilka procent więcej instalacji niż napisana na jedną (Microsoftu), więc cała zabawa jest nieopłacalna - chyba, że tworzysz aplikacje za prawie darmo (itp. akademickie scenariusze) lub nie umiesz liczyć podstawowych wskaźników inwestycji (nie tylko klasyczne ROI) .
Wesoły: jak coś piszesz dla ludzi i głównego dochodu, to przeceiż wiesz, że pisanie pod Windows w VS kosztuje np. 100% czasu i 100% pieniędzy, (koszt licencji rozkłada sie na parę lat po kolejnych projektach), ale dla Lina kosztuje 120-125% czasu (szczególnie ze względu na deweloperkę, testowanie i nieco architektury - proporcjonalnie i podobnie z pieniędzmi dla programistów za czas), co daje efekt nieco niższych kosztów na start przy średnich i większych projektach pod narzędziami i na platformie MS (bo trzeba doliczyć amortyzację licencji na poszczególne projekty itd - ale licencje kosztują znacznie mniej niż praca ludzi). Następnie podczas wdrażania i rozwoju mamy ok 2 razy niższe koszty u MS (o ile wiemy co robimy i umiemy to robić), również czas potrzebny na naukę środowisk deweloperskich i architektur jest znacząco mniejszy u MS.
@Krakós, herbatę co rano zanim zabiorę się do pracy. Daje kopa. @Anezi, nie moja wina że nie potrafisz myśleć. @Dawid, dzięki za sprostowanie, niektórzy mają problemy.
Czego można się spodziewać po finalnej wersji office 12? Z pewnością niewydajnością i liczbą błędów zbliżona będzie do publicznej bety. Zupełnie niedopasowane rozwiązanie do ekosystemu w 21. wieku.
Panowie, spokojnie, nie kłócić się :) Office 2010 Professional Plus dostępny jest dla wszystkich, ale miało to miejsce dopiero wczoraj po godzinie 19. Wtedy też artykuł został uaktualniony.
Co do tego dłuższego uruchamiania bety to g. prawda. Owszem za pierwszym razem uruchamia się naprawdę długo, ale to tylko dlatego bo się konfiguruje. Kolejne uruchomienia są już znacznie krótsze.
@Wesoły: Bredzisz. Jest dla wszystkich.
Kolego Wesoły, mógłbyś mi poradzić co bierzesz? Też chcę być tak wesoły i żartować sobie z rana i wieczora... To chyba jakiś mocny wspomagacz, bo zupełnie Cię odcina od rzeczywistości -- coraz bardziej :D Albo po prostu Twoje wypowiedzi są formą prowokacji... Anyway, zaczynasz stanowić fajne odbicie Tada/Ramonesa. Tacy różni, a tak podobni. Cool.
Jakoś nie widzę wersji na Mac OSa, więc nie piszcie, że dla każdego.
Przecież mają rację. Zwracają tylko uwagę. A frustracja przychodzi wtedy kiedy błędy wyłapujesz w kilku artykułach tygodniowo więc może robią to bardziej dosadnie jak kiedyś. W temacie pisze jak byk że dla wszystkich. Cóż, nie jest dla wszystkich.
CZEMU ZA KAŻDYM RAZEM KTOŚ MUSI JECHAĆ PO REDAKCJI?! bo tytuł zły, bo nie ciekawe itd, praktycznie zawsze jak przeglądam komentarze to jakieś wrzuty tu są i pretensje bądź naśmiewanie się z artykułu, JAK SIE NIE PODOBA TO PO CO TU WCHODZICIE?! rzygać mi się chce dosłownie jak czytam komentarze w których jacyś ch**je muszą napisać jak to im się strasznie artykuł nie podoba, jaki poziom niski itd k**urwa mać wy chyba jesteście poje**ni, każdemu takiemu wpier**dol należało by wykonać...
Zainstalował bym i zobaczył ale niestety nie działa pod Linuksem. Czysty brak profesjonalizmu. Tad ma rację. Nowoczesny programista powinien być wolny od tak trywialnych problemów jak system operacyjny. Wiele firm i instytucji pisze profesjonalne aplikacje wieloplatformowe by dotrzeć do jak największej liczby klientów. Zwłaszcza że wiele firm, instytucji czy nawet narodów porzuca rozwiązania Microsoftu na rzecz lepszych, tańszych i wydajniejszych rozwiązań. W końcu o to chodzi w biznesie. By było szybciej, taniej, lepiej. Nadal jednak pozostała garstka amatorów którzy wymuszają na kliencie stosowanie platformy której nie używa. Osobiście sugeruję zainteresować się produktami wolnymi od problemów z platformą, licencjami (komercyjne, niekomercyjne) itp. Bardzo łatwymi w użyciu i szybkimi w działaniu.
Generalnie nie polecam tego pakietu - Word jest kiepską bazą danych, a robienie prezentacji w Excelu to koszmar :D
"dużo prościej niż miało to miejsce w Outlooku 2007" - chcialbym zobaczyc mine pracownikow korporacji, w ktorej z dnia na dzien zainstalowano by wersje 2010. telefony do helpdesku pewnie by sie urywaly. interfejs (w tp) koszmarny.
Można już się zacząć śmiać, czy poczekać, aż to trafi do sklepów?
Denny tekst. Przeczytałem i nic się nie dowiedziełem. Pomieszanie z poplątaniem, bez myśli przewodniej. Wolę changeloga. Tam nie ma błędów wprowadzonych przez autora a kolejność ta sama. :-P
Tu jest przygotowana strona do pobierania dla wszystkich (na razie jeszcze nie działa, ale wkrótce...) [[http://officebeta.microsoft.com/en-us/msproducts/homeandbusiness/download-the-beta-FX100996086.aspx]]
Prosze zmienin tytul aktykulu bo wprowadza czytelnikow w blad! Prosze dodac "tylko dla subskrybentow technetu/msdn"
212.244.6.75: Brawo! znalazłeś kogoś, kto pisze programy produkcyjne w sposób zdecydowanie nie zalecany od lat. Zapewne brak poprawnych wywołań asynchronicznych, brak obsługi niegotowości (i zapewne innych też). Czyli ci programiści zaprzestali swojej nauki na etapie elementarnych (czyli uproszczonych) przykładów nastawianych na pokazanie podstaw działania kontrolek itp. I to w dniu w którym mamy już ASP.NET MVC2 już w wersji beta1 (a był czas od wiosny na naukę bardzo intuicyjnego i klarownego a jednocześnie skutecznego i efektywnego MVC1 z np. Ajaxem i ew. mrowiem różności z codeplex.com). Tak to jest drogie dzieci, trzeba zacząć od wymiany ich szefa.
Microsoft OLE DB Provider for SQL Server error ''80040e31'' Timeout expired /libs/_news/news_lib_2_0.asp, line 373
Fajnie wyglądają i nawet działa w zakresie nietrywialnych zastosowań. Oczywiscie gdy staramy się załamać te aplikacje to co jakiś czas któremuś udaje się tego dokonać. Programy w wersji beta powinny być kilka (w niektórych miejscach kilkanaście) razy wolniejsze od wersji produkcyjnych bo powinny zawierać adekwatną ilość kodu dotyczącego zbierania inforamcji o błędach i problemach. Również powinnu być wolniejsze od wersji Technical Preview, bo powinny zawierać już komplet najważniejszych funkcjonalności i obsłużone ich wzajemne współdzałanie - odpowiednio szczegółowo kontrolowane, analizowane i raportowane. Mnie najbardziej podoba sie poprawienie MS Project i MS Visio oraz lepsza integracja aplikacji MS Office w ramach zespółów i z róznymi serwerami.
bo link jest do wersji dla subskrybentow technetu/msdn
zalogowałem sie - czemu nie moge sciagnaC?

