Pakiet telekomunikacyjny UE przyjęty - co to oznacza dla użytkowników?

W samo południe 24 listopada Parlament Europejski przyjął w głosowaniu reformę unijnego prawa telekomunikacyjnego, zawartą w tzw. Pakiecie telekomunikacyjnym. Celem reformy jest poprawa konkurencyjności rynku, zapewnienie otwartości i neutralności Internetu, wzmocnienie praw konsumentów - użytkowników usług telekomunikacyjnych oraz poszanowanie praw obywatelskich związanych z dostępem do Sieci.
Przypomnijmy - negocjacje nad ostateczną treścią reformy trwały niemal do ostatniej chwili. Zaledwie trzy tygodnie temu przedstawiciele rządów państw Unii Europejskiej, Komisji Europejskiej oraz Parlamentu Europejskiego ostatecznie doszli do porozumienia w tej sprawie. Przyczyną przedłużającej się debaty nad pakietem telekomunikacyjnym była m.in. kwestia odcinania użytkowników od Internetu, oprotestowana przez Parlamen Europejski, organizacje ochrony praw obywatelskich i samych użytkowników.

Reforma europejskiego prawa telekomunikacyjnego składa się z pięciu odrębnych dyrektyw i skupia się na licznych kwestiach związanych z funkcjonowaniem unijnego rynku usług elektronicznych. Oficjalny komunikat UE wymienia 12 najważniejszych reform, spośród których najistotniejsze dla użytkownika końcowego są:

@ Prawo do zmiany operatora telefonii stacjonarnej lub komórkowej z zachowaniem numeru w ciągu jednego dnia roboczego.
- w państwach UE przeciętny czas oczekiwana na zmianę operatora komórkowego wynosi 8,5 dnia (warto dodać, że w Polsce takie regulacje obowiązują od lipca br.).

@ Zapewnienie lepszej informacji o produktach i usługach.
- konsumenci mają być szczegółowo informowani o produktach i usługach z których korzystają. Umowy mają zawierać informacje m.in. o minimalnym poziomie jakości świadczonych usług oraz rekompensacie przysługującej za niewypełnienie przez usługodawcę tych norm

@ Ochrona praw obywatelskich związanych z dostępem do Internetu.
- jakiekolwiek działania podejmowane przez władze państw członkowkich UE, związane z dostępem użytkowników do Internetu lub wykorzystywaniem przez nich urządzeń czy usług świadczonych przez operatorów sieci telekomunikacyjnych muszą odbywać się z poszanowaniem fundamentalnych praw i wolności obywatelskich, gwarantowanych przez Europejską Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Działania te muszą być odpowiednie i proporcjonalne, szanować zasadę domniemania niewinności i prawo do prywatności. Tego typu metody można będzie stosować "z poszanowaniem zasady domniemania niewinności i prawa do prywatności i jako następstwo sprawiedliwej i obiektywnej procedury", gwarantującej użytkownikowi "prawo do przedstawienia stanowiska" i prawo do uzyskania opinii sądu na temat działań władzy wykonawczej.

@ Gwarancje zachowania otwartości i neutralności Sieci.
- podmioty regulujące rynki telekomunikacyjne w poszczególnych krajach Unii zostaną wyposażone w uprawnienia umożliwiające im ustanawianie minimalnych standardów jakości internetowych usług przesyłania danych.
Klienci przed podpisaniem umowy z dostawcą mają być informowani o "naturze usługi", w tym o mechanizmach zarządzania ruchem sieciowym i ich wpływie na jakość usługi oraz innych ograniczeniach (limity transferu, przepustowość).

@ Zapewnienie klientom ochrony przed spamem i utratą danych.
- dostawcy usług internetowych, banki, operatorzy telekomunikacyjnych zostaną zobligowani do lepszej ochrony danych osobowych użytkowników, adresów e-mail, informacji o kontach bankowości online itp. Firmy będą musiały informować klientów oraz władze o wszystkich przypadkach utraty czy wycieku danych.

@ Popularyzacja szerokopasmowego dostępu do Sieci.
- reforma prawa telekomunikacyjnego ma zmniejszyć efekt cyfrowego wykluczenia i zapewnić dostęp do Sieci większej liczbie użytkowników, zwłaszcza mieszkańcom obszarów wiejskich. Jednym ze środków do osiągnięcia tego celu ma być lepsze zarządzanie dostępnymi częstotliwościami radiowymi.

@ Poprawa dostępu do numeru alarmowego 112.

Oprócz tego celem reformy jest zachęcanie do inwestycji i promocja konkurencyjności w ramach budowy sieci dostępowych następnej generacji, zwiększenie niezależności krajowych regulatorów telekomunikacyjnych (szef takiego urzędu nie będzie mógł zostać odwołany ze stanowiska arbitralną decyzją władz) oraz tworzenie nowego, europejskiego ciała regulacyjnego (Organ Europejskich Regulatorów Łączności Elektronicznej, BEREC, zostanie ustanowiony wiosną 2010 r.).

W środę, 25 listopada przewodniczący Parlamentu Europejskiego i Rady złożą podpis pod pakietem. Reforma wejdzie w życie 18 grudnia br. Państwa członkowskie UE mają czas do czerwca 2011 r. na dostosowanie prawodawstwa do jego wymogów.
Tagi: Unia Europejska, Komisja Europejska, Pakiet telekomunikacyjny, reforma, dostęp do Internetu, odcinanie od Sieci
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (15)

~Gość

25-11-2009 12:24

- A kto jest odpowiedzialny za tą cen(s)urę? Już odpowiadam. Osoby pochodzenia żydowskiego. p.s. Konstytucja Europejska daje mi prawo do wyrażania własnych poglądów. Dlaczego pan ocen(s)urował ten post? Wstydzisz się za swoich pobratyńców? Robiąc to, zbrukałeś konstytucyjne prawa przysługujące każdemu obywatelowi. Nie rób tego więcej - po raz drugi cię upominam. -

~Gość

25-11-2009 11:32

No jak to co to oznacza dla użytkowników - nazwijmy sprawy po imieniu - cen(s)ura będzie niewygodnych dla rządu (głównie) treści.

~zenn

25-11-2009 11:27

tzw. neutralność internetu to największy kretynizm, jaki może istnieć. Oznacza bowiem, że dwie strony (ISP i klient) nie mogą się umówić co do zakresu usług i ceny. O wszystkim decydują urzędasy w Brukseli. A powinien decydować wolny rynek i zapotrzebowanie na konkretne usługi.

~Sloma

24-11-2009 22:58

@raj Bardzo celna uwaga, co niektórzy już tutaj chyba wpadli w panikę. Wracając do polskiego projektu, nawet jeśli nie okaże się kolejnym bublem prawnym (w co szczerze wątpię, przecież nasz drogi parlament coraz więcej tworzy bubli prawnych z tendencją wzrostową oczywiście z kadencji na kadencję), to i tak będzie z założenia projektem martwym, już nawet zupełnie pomijam niezgodność z przyjętym pakietem telekomunikacyjnym. Można będzie użyć różnych narzędzi zaczynając od proxy, przez szyfrowanie danych, VPN czy ciekawą usługę o nazwie TOR. Najgorsze jest to, że za te wszystkie buble prawne płaci oczywiście podatnik.

~raj

24-11-2009 22:13

Marcin: "To Ty zacznij czytać ze zrozumieniem, żeby stwierdzić co przesyłasz musza zajrzeć do pakietów, a to już nie jest wolność przesyłania... A co jeśli mam kaprys swój program na licencji GNU rozprowadzać przez p2p, tez będe wrzucony do jednego worka z piratami i zablokują mi może neta??!!!!" A gdzie masz napisane cokolwiek na temat sprawdzania, co przesyłasz, albo p2p? Przeczytaj dosłowny tekst przepisu (jest już oficjalne polskie tłumaczenie) u Vagli: [[http://prawo.vagla.pl/node/8775]] "Jeżeli jakikolwiek ze środków związanych z dostępem użytkowników końcowych – za pomocą sieci łączności elektronicznej – do usług i aplikacji lub z korzystaniem taką drogą z usług lub aplikacji mógłby ograniczyć wspomniane podstawowe prawa lub wolności, można go nałożyć wyłącznie wtedy, gdy jest odpowiedni, proporcjonalny i konieczny w demokratycznym społeczeństwie, a jego wdrożenie podlega odpowiednim gwarancjom proceduralnym zgodnym z Europejską konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności i z ogólnymi zasadami prawa wspólnotowego, w tym z zasadą skutecznej ochrony sądowej i zasadą rzetelnego procesu. Środki takie można więc zastosować wyłącznie z należytym poszanowaniem zasady domniemania niewinności i prawa do prywatności. Gwarantuje się uprzednią rzetelną i bezstronną procedurę, uwzględniającą prawo zainteresowanej osoby lub zainteresowanych osób do bycia wysłuchanymi, z zastrzeżeniem potrzeby ustanowienia dla należycie ustalonych pilnych przypadków odpowiednich warunków oraz zabezpieczeń proceduralnych zgodnych z Europejską konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Gwarantuje się prawo do skutecznej kontroli sądowej w rozsądnym terminie." Jeszcze raz pytam: gdzie masz tu napisane cokolwiek na temat sprawdzania, co przesyłasz, albo p2p? Naprawdę zamiast pakietu telekomunikacyjnego wy czytaliście chyba francuską ustawę HADOPI albo projekt polskiej ustawy o cenzurowaniu Internetu. Które to ustawy - zaznaczam - obie są NIEZGODNE z właśnie przyjętym pakietem telekomunikacyjnym.

~intervojager

24-11-2009 21:38

cenzurowanie internetu ma polegać na tym, iż aby czyjaś strona internetowa znalazła się na "czarnej liście", wystarczy ją zhakować i podwiesić trojana. Czarne listy mają to do siebie, iż bardzo łatwo na nie trafić, gorzej z wykreśleniem. Co do retencji danych, jest nie zgodna z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka ONZ z 1948 roku, poniewarz jest przyzwolna tylko wobec osób podejrzanych o naruszenie prawa. No i mamy jeszcz artykuł 212 kodeksu karnego, czyli w skrócie więzienie za pomówienie(obecnie było około 1000 spraw karnych, wiele osób zostało skazanych na ograniczenie wolności, nie tyle swobody wypowiedzi, co więzienia).

~Sloma

24-11-2009 20:32

@Tad Mógłbym się zgodzić z Tobą, gdyby nie drobne błędy logiczne w twoim komentarzu. Co masz na myśli poprzez nadrzędną poprawność polityczną? Cenzurę, jako formę kontroli? Wtedy owszem trudno by było zachować sieci neutralność. Sieć jako zbiorowość jest z założenia neutralna, chyba że jej funkcjonowanie jest zakłócone czynnikami zewnętrznymi. Zgodzę się, że neutralna postawa to pewien wybór, ale w przypadku Internetu nie można mówić o wyborze, a o stanie. O podejmowaniu wyboru, przyjmowaniu pewnej postawy można mówić w przypadku czegoś co jest zorganizowane, a przynajmniej sprawia takie pozory. Sieć - Internet - jest zdecentralizowana więc o takim czymś nie ma zupełnie mowy, na pewno nie jeśli masz na myśli ogół. Przykłady, które podałeś odnoszą się do jednostek, tudzież elementów składowych sieci, na których końcach są pojedyncze osoby. Jeśli mi zwisa kompletnie eutanazja czy aborcja i nie mam zdania w tych kwestiach to znaczy, że mam neutralne stanowisko. Proszę nie wrzucaj do jednego worka socjotechniki, bo socjotechnika to zespół technik służących do osiągnięcia określonych celów poprzez manipulację społeczeństwem - ma się nijak do neutralności. Podsumowując Tadziu, neutralność istnieje jak najbardziej.

~Gość

24-11-2009 19:26

Nie istnieje coś takiego jak neutralność internetu gdy istnieje np. nadrzędna poprawność polityczna. Ponadto, każda tzw. neutralność jest to pewien wybór, czyli ideologia zastosowana w praktyce. Np. czy można porpagować eutanazję, czy propagowanie niezabijania godzi w prawa kobiet. Neutralność nie istnieje - jest tylko wyborem o chwytliwej nazwie socjotechnicznej.

~Marcin

24-11-2009 17:35

~raj To Ty zacznij czytać ze zrozumieniem, żeby stwierdzić co przesyłasz musza zajrzeć do pakietów, a to już nie jest wolność przesyłania... A co jeśli mam kaprys swój program na licencji GNU rozprowadzać przez p2p, tez będe wrzucony do jednego worka z piratami i zablokują mi może neta??!!!! J&%& permanentna inwigilacja. Unia robi się bardziej policyjna niż było za komuny....

~raj

24-11-2009 16:56

@michuk: co ty czytasz? chyba polski projekt ustawy o cenzurze Internetu... Bo w zapisach pakietu absolutnie nie ma niczego takiego, co napisales...

~michuk

24-11-2009 16:28

@Gwarancje zachowania otwartości i neutralności Sieci Czytam i oczom nie wierzę :) Nie -- te przepisy nie gwarantują neutralności sieci. Jest dokładnie ODWROTNIE: umożliwiają dowolne naruszanie zasady neutralności sieci przez dostawców. Wystarczy, że napiszą oni co blokują. To tak jakby napisać, że Chiny gwarantują wolność wypowiedzi i podeprzeć to faktem, że oficjalnie poinformowano, że istnieje cenzura.

~qwerty

24-11-2009 16:07

Hmmm obys mial racje raj. Ale cos mi sie widzi ze znajdą jakis inny sposób bo w koncu to wielkie firmy plącą łapówki politykom za takie ustawy (tzw.lobbing) Piractwo samo w sobie tez mi sie nie podoba ale walka z nim w ten sposób, drażni mnie jeszcze bardziej....

~raj

24-11-2009 16:02

@qwerty: właśnie w związku z przyjęciem pakietu francuska ustawa najprawdopodobniej pójdzie do kosza, podobnie zresztą jak polskie projekty cenzury internetu...

~qwerty

24-11-2009 15:03

Podoba mi sie ten punkt: @ Ochrona praw obywatelskich związanych z dostępem do Internetu. A co z ustawą anty piracką z francji?? Przeciez by sie dowiedziec co jest przesylane w sieciech p2p trzeba je podsluchiwac wiec domniemanie niewinnosci juz odpada(kazdy kto uzywa p2p jest zlodziejem wg tej ustawy) zachowanie prywatnosci (gdzie??)tez idzie do kosza. Ogólnie to caly ten punkt to bzdura jednym slowem...

~redapple

24-11-2009 14:57

wszystko fajnie, tylko jak to sie ma do karty praw podstawowych, protokolu brytyjskiego? to chyba nas nie bedzie dotyczyc.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »