Excel bez obsługi makr jest jak żołnierz bez karabinu! To jakiś żart, i do tego Adware, hahahaha :-)
Kompletny i calkowice ekskluzywny badziew najwyzszej klasy!!! przy laczu 2mb otwieranie dokumentu w wordzie zabralo temu cudenku 15min... Nastepny suprise przy odinstalowywaniu bo... praktycznie sie nie da... Poprzez ten click-cos-tam nie mozna bo pisze ze program jest uruchomiaony, probowalem zamknac wszystkie procesy i nic... za 3 proba deinstalacji wywalilo niebieski ekran! To chyba jakies flagowe zabezpieczniew Micro... bo powtarza sie to za kazdym razem i chyba bede musial zostawic to gowno na dysku... jak na razie nie znalazlem sposobu na wywalenie tej szmiry... jesli by ktos cos wiedzial prosze pisac (gg; 15866044) bez wzgledu na status
Dla czego kupują szczególnie "państwowe firmy"? - bo to ich nic nie kosztuje!!!. Też używam Open Office i jest wszystko co potrzebuję. No może jest trochę ciężki przy uruchamianiu się, ale MS-2010 /zainstalowany z krążka PCW/ bije go na głowę przy moim 2.5 GHz = 2GRam. Uruchamia się 2 x dłużej. Znacznie cięższy od Open Office-a. MS 2007 wersja domowa jest też całkiem wystarczająca i myślę, że już na każdą kieszeń. Generalnie na potrzeby przeciętnego śmiertelnika wystarczył by MS Office-97. Te programy wykorzystywane sa właściwie w 10%, reszta zapycha dysk.
Pakiet pobiera 500 MB? Czyli całkowicie odpada dla użytkowników bezprzewodowego internetu szczególnie tam gdzie jest tylko EDGE...(zarówno przez prędkość i transfer). Ja już od kilku lat mam tylko Open Office i uważam, że dla 99% zastosowań wystarcza w zupełności. A co najważniejsze jest legalny.
Na początku dadzą troszkę za darmo, tak żeby się ludzie naiwni przyzwyczaili, a potem dowalą opłatę.
a ciekawe jest to ze Office 2010 beta ... dziala pod win xp, a starter juz nie ?
@Wesoły Problem nie jest tylko z .doc. Instytut, w którym pracowałem, dostał dane z Accessa z USA. U nas był zainstalowany w wersji polskiej. Okazało się, że nazwy formuł są w naszej wersji po polsku, co oznacza że baza z Accessa amerykańskiego jest nie do odczytania... Wersja Office ta sama. Kurtyna w dół.
Zwłaszcza że DOC to przeżytek i pomyłka. Dzisiaj liczy się ODF i otwarte standardy. Standardy które sprawiają że dokument napisany w czymkolwiek - przeniesiony będzie wyglądał identycznie. I będzie tak wyglądał również za 20 lat. Niestety problemem DOC jest to że im bardziej rozbudowany dokument - tym mniejsze prawdopodobieństwo że będzie wyglądał poprawnie w następnej wersji MS Office. Dlatego już od nie wiem nawet kiedy otrzymuję i sam wysyłam dokumenty tylko w 2 formatach. ODF lub PDF.
re tad: "max: OpenOffice faktycznie ma problemy z przenoszeniem tabel (...) utworzyłem w MS Word 2003, (...) otworzyłem ponownie w produktach MS, było OK, ale następnie to samo otworzyłem w OpenOffice (też 2 wirsje) i tu klapa." A kto powiedział, że OpenOffice ma poprawnie obsługiwać tajny format doc? Pokaż mi lepiej, jak Microsoft Office radzi sobie z otwieraniem plików OpenOffice. Widzisz, do ciebie nie dociera, że twój guru robi programy, a nie pisze święte księgi. Jak to do ciebie dotrze, to już będzie za późno. Kaftan będzie mocno zawiązany;)
Tadziu, bo nie raz albo gadasz kompletne bzdury, albo kłamiesz albo udajesz znawce (zwłaszcza mnie bawią Twoje wypowiedzi dotyczące przeglądarek - chyba ze względu na moją profesję). Więc jeżeli palniesz głupotę to chyba powinieneś sprostować. Bo cierpi na tym tylko Twój wizerunek... jakikolwiek by on nie był. Co do inspiracji to Ci się chyba w głowie poprzewracało. Inspirujesz chyba początkujących webmasterów. Pokazujesz na sobie jak można się ośmieszyć kiedy wypowiada się na tematy o których nie ma się pojęcia. A co do MS Word to może szerzej wyjaśnicie o co chodzi ? Zrobiłem tabelkę o której pisał tad, i ktoś tam wyżej, nawet przeniosłem ją do nowego dokumentu itp. Wszystko galant. Tutaj przykład: [[http://img177.imageshack.us/img177/1782/oo1.png]] Scalone w pionie, w poziomie, tak i tak.
88.199.116.7: Dlaczego uważasz, że mam odpowiadać na różne zaczepki lub wykładać podstawy każdemu, kto by tego sobie życzył, szczególnie gdy jest to w internecie lub powinno było być wyłożone na uczelni. Ja pracuję a wizyty tu to forma relaksu i zachęcania do wysiłku pewnych siebie a poprzestających (nie tylko z brak wiedzy czy rozeznania) wyznawców linuksa i wogóle open. max: OpenOffice faktycznie ma problemy z przenoszeniem tabel z połączonymi komórkami (próbowałem tabelkę mającą połączone w pionie i w poziomie niektóre komórki): utworzyłem w MS Word 2003, drugi zestaw w MS Word 2007sp2, zapisałem, otworzyłem ponownie w produktach MS, było OK, ale następnie to samo otworzyłem w OpenOffice (też 2 wirsje) i tu klapa. Podobnie z grafiką z MS Word itd. Co ciekawe importy w przeciwną stronę działają. Podobne trudności są z Excelem, tyle, że tu jest bardziej upierdliwie przy przechodzeniu na OpenOffice. O wyrobach typu Google nie ma co wspominać, ani o jakich namiastkach w/w - po prostu prawie nic co dla nich "zaawansowane" nie działa. W sumie są piękne filtry importowe od MS i można było zadbać na czas o konwersję. Myślmy zrobili jednemu klientowi konwersję staroci z WordPerfect i różnych wersji MS Worda do MS Office 2007, trwała 2 doby (tyle dokumentów ale jeden nas prościutki program) i wszystko ma poprawnie sformatowane i poindeksowane do wyszukiwania.
re Piotreeek: gdybyś żył sto lat temu, to powiedziałbyś, że miasta nie mogą być większe niż 100.000 mieszkańców, bo inaczej konie ciągnące dorożki zas*ają wszystkie ulice. Trochę wyobraźni, człowieku.
Tylko nie programy w chmurach. Dane w chmurach połączenie się przerwie i wylecą w chmury albo do hakera prosto do jego folderu moje dokumenty.
"Dziewczyna kolegi ma to w pracy". A może pomyliło ci się z dziadkiem ojca brata stryjka ? Albo synową teściowej ? W "mojej" firmie (400+ osób), GDocs, to narzędzie podstawowe, używa go 70% personelu i nie słyszałem o żadnych skargach, nie wspominając o kalendarzu i poczcie, bez sharingu dokumentów nie ma dzisiaj firmy, a bez GReader i kawy nie rozpoczynam dnia. Google Rulz.
@Stawik, gdzieś przeczytał o tych reklamach w Open Office ? Poza tym nawet gdyby to czemu nie ? Open Office jest otwarty więc to co wrzuci do niego Sun wyrzuci ktoś inny.
Nie chce stresowac, ale OOo tez jest planowany z reklamami (poki co SUN sie do tego zabiera, ale pewnie kiedys im sie uda). Co do Gdocs, to bym tak ich nie gloryfikowal, dziewczyna kolegi ma to w pracy, klnie co niemiara. Nawet dochodzi do tego zeby cos normalnie zrobic, robia w Excel 2007, zapisuja i wysylaja do Gdocs (klient sobie zarzyczyl zeby wszystko bylo robione w Gdocs). Genaralnie tragedia jesli chodzi o funkcjonalnosc. No i sam Google pisze ze poki co to do MS Office jeszcze im daleko. Dla tych co usmiercaja XP, to powiadomie ze Office 2010 (nie starter) bedzie dzialac jeszcze na XP. Ale to juz raczej ostatnie wydanie kompatybilne z XP.
Ale to nie nowość, w ktoryms z numerze PCWORLDA (2007 czy 2008) bylo o windowsie na reklamy. Office starter to oszustwo!
@mex: jaki dokładnie miałeś problem podczas instalacji Startera??
tak próbowałem to zainstalować. istna droga przez mękę. Najpierw chce sie zainstalować tylko na dysku Q. Problem usunięty dzieki forum, potem zawiesza sie kilkakrotnie w czasie instalacji. Rozwiązania problemu no 4 nie ma na forum microsoft connect, ani nigdzie indziej więc wywaliłem to i koniec...
Ciekawie wyglądałoby użycie takiego Office''a w małej firmie - pobrać ileśtam GB a potem walka z tym badziewiem. A jeszcze ciekawiej wyglądają koszty (bo nie wszyscy mają wystarczająco wysoki pakiet) i wygoda eksploatacji takiego Office''a, gdy ktoś korzysta z mobilnego łącza od operatorów komórkowych.... Dla mnie jest to atrapa porządnych aplikacji biurowych, ludzie będą albo piracić MS Office albo skorzystają z darmowych i całkiem niezłych alternatyw (OpenOffice, Google Docs).
Toś Ty chyba "GDocs" nie widział :P Albo korzystasz z innego niż ja :P
GDocs zjada na śniadanie użytecznością zarówno MS Shit, jak i OpenShit. Dziękuję za uwagę.
o wiele lepszy jest Openoffice.
@novo ...i to z przewagą kupy :)
Za drobną ''przyjemność'' oglądania reklam otrzymuję same korzyści: monstrualny jak na dwie aplikacje transfer down (za który de facto płacę), transfer up (bo to nie byłby M$, gdyby czegoś tam na serwer nie przesłał - ''dla dobra klienta'' of''koz!), zapewne absolutny brak personalizacji (albo za każdym razem od początku), chmurę :)... Już biegnę kupić nowy komputer, bo przecież to M$ i tego Adwara nie można rozprowadzać normalnie, czyli zawiesić w necie i czekać na jelenia, który się na to skusi. Kupa śmiechu.
Wiesz, to jeszcze dało by się zrozumieć jeżeli istniały by jakieś techniczne przeszkody. Tu mamy do czynienia ze sztucznymi, nakładanymi przez programistów ograniczeniami. Co za tym idzie - skończy się tak że albo starsze wersje MS Office będą nadal w obiegu albo konkurencja urośnie w siłę. Bo jak na razie XP ma prawie około 80% rynku w Polsce.
W domu używam Open Office i mam wszystko co potrzeba. Wracając do aplikacji w sieci web. Wyraźnie widać jak MS chce pochować na siłę Windowsa XP. Już nie wie jak się go pozbyć z rynku to zaczyna pisać aplikacje, które nie są z nim zgodne.
Hehe, @max, Tad wpadnie i powie że Office to 120% normy. Windows to 150% normy. Koszta są 5x mniejsze jak u konkurencji a Linux jest droższy jak Windows "globalnie". A jak go zapytamy o parę drobiazgów albo poprosimy by coś wytłumaczył to się więcej nie pokaże.
@85.89 ma tu całkowitą rację. Większość ludzi i tak pociągnie jakiegoś pirata pełnego MS Office w sieci. @89.77, możesz wyjaśnić o co chodzi z tym kopiowaniem scalonych komórek ? Bo może nie zrozumiałem. Odpaliłem OO teraz (3.1), scaliłem parę komórek, nadałem im nawet kolor tła a potem kopiowałem całość. Tu masz screen: [[http://img209.imageshack.us/img209/326/19114293.png]] Chyba że chodziło Ci o coś innego. Poza tym o ile nie mam nic przeciw MS Office w domach itp (w końcu to dobry pakiet) o tyle nie rozumie jak urzędnicy mogą wydawać na niego miliony z naszych kieszeni. Jeszcze jak by nie było solidnej alternatywy to bym zrozumiał.
bezpłatnie to się można syfa nabawić....
Czekamy teraz na tadzia, który wyłoży nam, dlaczego chmury google''a jest niebezpieczna i niestabilna, a chmura microsoftu jest boska i błogosławiona. re 89.77.183.215: Co to znaczy "nie kopiuje"? Przed chwilą sprawdziłem, i to na starej wersji (2.0.3) i bez problemu kopiuje scalone komórki.
Zapewne osiągnie to taką popularność jak MS Works. Czyli bliską zera. Ci co potrzebują office''a to kupią go (szczególnie że wersja domowa nawet nie jest aż tak przerażająco droga jak kiedyś) lub spiracą, pozostali zadowolą się w pełni OO. Pakietowi Sun''a niczego nie brakuje, jest równie funkcjonalny co office.
no niby masz rację z tym openoffice ale powiedz mi po co sie męczyć?ostatnio straciłem 7 godzin przez tabelki - -bo OO nie kopiuje scalonych komórek.......
"Nie ma nic za darmo... " -- Open Office :-D