No a moich danych nie odzyskali. Nic nie robiłem z dyskiem. Zaczął wydawać tylko dziwne dźwięki, więc go wyłączyłem. Wysłałem do Ontracka i powiedzieli, że się nie da. Pewnie trzebabyło go wrzucić do morza [ech].
Żałosna autoreklama W 8 przypadkach na 10 można sobie samemu poradzić z odzyskaniem danych. Oczywiście są takie przypadki gdzie konieczny jest specjalistyczny sprzęt ale i w tedy nie polecałbym ontracka bo ceny mają zaporowe. Wybrałbym inną firmę która także sobie z tym poradzi a nie tylko "bije pianę" w mediach min. na IDG
urwany masz rację...ale wszystkie te kryptoreklamy krolla to żenada...ciekawe czy odzyskaliby dane z dysku który ma porysowany jeden talerz i jest rozłozony na częsci pierwsze(dwa talerze zostały rozkręcone)..wątpie
A co w tym dziwnego? Dysk to bardzo zaawansowany sprzęt. Mój T-shirt (o bardzo prostej konstrukcji) wielokrotnie spadł na podłogę, został pomięty i podeptany a poza tym ma na koncie wiele prań (w tym w odplamiaczu). W dalszym ciągu można odczytać z niego dane (jakieś prostackie napisy).
też wyprałem swoje dwa pendrive''y kilka razy i nic im się nie stało. ale z dyskiem wolałbym nie próbować. dane odzyskać można ale sprzęt nadawałby się tylko do śmieci.
Żałosna ta autoreklama firmy.A te przykłady to mogę skomentować tylko dziecięcym żal.pl.
aaa: a czemu miałaby nie działać? Przecież tu mowa jest o dyskach twardych.
Co z tego, że zwierzak obrzygał notebooka? W czym to miało niby zaszkodzić dyskowi?
a co tam, ja przez ponad rok szukałem mojej pamięci przenośnej flash i jakie było jednego dnia moje zdziwienie, jak po ponad roku znalazłem ją w pralce automatycznej w uszczelce! Czyli przez ponad rok prała się w detergentach -> wysuszyłem ją i działa!