Od wielu lat używam Seagaty - już ponad 5 lat na jednym z nich jeszcze na ATA66 stoi system (120Gb). Są tam jeszcze dwa inne też Seagaty - 160GB i 500 Gb - ten jest najmłodszy a i tak ma prawie 2 lata. Wszystkie chodzą bez zarzutu a system uruchamia się (WinXP) w ok. 40s (procek ICD2 2,1 GHz). Nigdy w życiu nie kupię innego dysku!
To była jedna wadliwa seria(może dwie), brat kupił sobie Mometusa 500GB do MacBooka i mu w 2 tygodnie zaczął sypać uszkodzonymi klastrami, oddał na gwarancje, przysłali mu nowy z innej serii i do tej pory działa(będzie już z ponad pół roku). Oprócz zawsze w desktopie (oprócz komputera z 1995) był u mnie Seagate, do tej pory w złomku jest model 20GB ATA/100, na którym jest system i siostra go dobija :) (jak do tej pory nie zgubił ani jednego klastra, cały jest sprawny)
To była jedna wadliwa seria(może dwie), brat kupił sobie Mometusa 500GB do MacBooka i mu w 2 tygodnie zaczął sypać uszkodzonymi klastrami, oddał na gwarancje, przysłali mu nowy z innej serii i do tej pory działa(będzie już z ponad pół roku). Oprócz tej serii zawsze w desktopie (oprócz komputera z 1995) był Seagate, do tej pory w złomku jest model 20GB ATA/100, na którym jest system i siostra go dobija :) (jak do tej pory nie zgubił ani jednego klastra, cały jest sprawny)
będzie się sypał tak samo jak desktopowe?

