Świetna sprawa sprawiłbym sobie taki do obliczeń w BOINC. Ładnie by liczył projekty naukowe.
@Gość (*.137.244) - heh jestem inżynierem i wiem jak inżynieria może pomóc lekarzom. Właśnie w bardzo dużej ilości danych tkwi problem, o którym piszesz. Aby osiągnąć lepsze obrazowanie, trzeba znacząco podnieść rozdzielczość i dokładność obliczeń. Obecnie stosuje się algorytmy, które są szybkie, ale czasami mało dokładne - nadal brakuje wydajności obliczenowej. Dochodzimy do ściany, bo przy wybranej jakości, dostępny komputer dałby dobry wynik, ale po tygodniu ciągłej pracy. Złożenie do 3D wymaga ogromu obliczeń - przecież odbywa się to we wszystkich projekcjach, nie tylko w jednej, wybranej. Sama wizualizacja to pikuś, obliczenia - to jest problem. Dlatego warto prowadzić i promować takie badania, które wykorzystują tanią elektronikę powszechnego użytku, dającą kosmicznego kopa w obliczeniach matematycznych. Klaster z kilkudziesięciu opisywanych w artykule komputerów prawdopodobnie załapałby się na listę TOP500 - najszybszych komputerów świata. Wierzę, że lepszej jakości CT powinny się pojawić na rynku za mniej niż dwa lata. Czy widok będzie lepszy od tego, który mógłbyś zobaczyć przy operacji? Nie wiem. Na pewno będzie lepszy od tego, co jest teraz. Przypuszczam, że CT z lepszym widokiem 3D powinien być dostępny już w przyszłym roku.
@phi - widać, że jesteś bardziej inżynierem niż lekarzem ;) - dla mnie raczej liczy się jakość obrazu - szczególnie tam, gdzie ''tradycyjna'' tomografia zawodzi ze względu na zbyt dużo danych do przetworzenia (chyba?) i obraz w tym miejscu jest ''szary'' i jednolity. Chodzi np. o mózg, o szpik, o wątrobę, o nadnercza - to są jednolite plamy (jeśli nie zastosuję drogiego kontrastu) więc opis zmian jest praktycznie żaden. Bardziej bym chciał, aby tak wydajny komputer ''złożył mi'' obrazy w rysunek 3D, tak abym widział wszystko, jak na operacji... albo i lepiej.
@tad: Twoje elukubracje to już nie poglądy a resentyment a może nawet szadenfrojda z akcentami manii prześladowczej. Ps.: Skrypty-drypty. Sie dokumentcję robi.
cd... W aplikacjach medycznych, prędkość obróbki danych z CT ma istotne znaczenie, oprogramowanie musi dać wyniki naprawdę szybko, by lekarze wiedzieli w czym problem, na przykład przy badaniu ofiar wypadku. Dlatego kilka teraflopów to wcale nie jest dużo gdy trzeba wykonać ogrom wielowymiarowych obliczeń macierzowych. Większa rozdzielczość przekłada się na lepsze obrazowanie - czyli więcej istotnych informacji dla lekarza. Z drugiej strony ilość danych rośnie potęgowo ze wzrostem rozdzielczości, złożoność obliczeń rośnie wykładniczo (bo jedno z zadań składających się na takie obliczenia jest problemem NP-zupełnym i póki co nie ma istotnego praktycznie rozwiązania o złożoności wielomianowej). Właśnie dlatego cieszę się, że TAKIE klastry niebawem powstaną i dostarczą obrazów o lepszej jakości, niż dzisiejsze tomografy. System operacyjny ma tutaj drugorzędne znaczenie. Ma być szybki, dostosowywalny, bezpieczny i cholernie stabilny - czyli właśnie to, co oferuje Linux w produkcyjnych rozwiązaniach. Albo Solaris. Stacja robocza może wykorzystywać Windows, bo sama nie wykonuje żadnych istotnych obliczeń.
Za kilka miesięcy usprawnią i będzie działało dobrze. Od razu dostępne jest profesjonalne oprogramowanie (takie jak MatLab) - właśnie po to wybrali dystrybucję CentOS. Na marginesie, nie jest to pierwszy komputer desktopowy o wydajności obliczeniowej klasy superkomputera. Większość z nich działa właśnie na Linuksie. W superkomputerach (i hostingu) Windows jest w 80% niedorzecznym wyborem. Lista TOP500 potwierdza to w całej rozciągłości. A co do przetwarzania obrazu w wysokiej rozdzielczości - jest to jedyny sposób, by znaleźć niewielkie anomalie, a własnie po to wynaleziono tomografię komputerową. Algorytmy są znane od lat, sprawdzone, niezbędna była tylko brutalna siła obliczeniowa, którą dają nowoczesne karty GPU. Myślę, że Linux i zestaw oprogramowania na takich GPU uratuje życie niejednego chorego.
@89.72.211.9 "na viście jadę od dwóch lat bez reinstalek rebootów wirusów i innych bzdur..." Misiu, nie dotarło do ciebie. Nie mówię o tym, co wystarcza mietkowi spod budki z piwem, który nawet nie jest w stanie podpisać się pseudonimem. Dla mnie możesz jechać od dwóch lat na skórce od banana, więc daruj sobie takie teksty.
@tad "Sytuacja się dramatyzuje się nieopałcalnie (np. kary wg umów) gdy konfiguracje stają się niepodstawowe i wymagające. " Opisujesz przykład giełdy w Londynie, gdzie w pierwszym roku na skutek awarii MS zawalił SLA. Wtedy właśnie lecą kary wg umów, i rezygnuje się z rozwiązań danego dostawcy. Bełkocz dalej, wykazuj, że nie wiesz o czym mówisz.
Tak, nie ma nic @89.72. A że od kilku lat na nim pracuje i zarabiam to też nic :P Giełda londyńska czy ta sławna w nowym yorku też tego Linuksa ma zainstalowanego więc pewnie siedzą i się patrzą na niego. No londyńska to dopiero będzie. Po tym jak im Windows padł parę razy wywalili go do kosza. Mam Ci wskazać parę aplikacji z OS X albo Linuksa których nie uruchomisz na Windowsie z tekstem - Windows nie a nic ? To będzie miało tyle sensu co to co powiedziałeś :P
wesoły ale co z tego?sam system nie znaczy praktycznie nic...a linuks prócz systemu może bardzo niewiele zaoferować w stosunku do platformy windows czy osx.... zeke nie ośmieszaj się - na viście jadę od dwóch lat bez reinstalek rebootów wirusów i innych bzdur...widac zatrzymałeś sie w rozwoju bardzo dawno
widac ktos jest kompletnie nieodpowiedzialny jak chce zdjęcia z tomografu interpolować do wysokiej rozdziałki.....jedno przekłamanie i pół mózgu ci wytna bo masz raka albo co....
NEWS: Tad ostatnio mimo woli chyba swojej własnej, przyznał się, że on tak naprawdę w tej informatyce to tylko roznosi ulotki. Pisał jak to ma cały plecak tych ulotek.
[[http://www.chip.pl/news/wydarzenia/trendy/2009/11/sily-zbrojne-usa-kupuja-ponad-2-tysiace-konsol-ps3]]
Tad, nie wiemy. Bo gdybyś poczytał troszkę na temat utrzymania jądra Linuksa (kto, jak gdzie itp) oraz jego budowy to byś nie pisał takich głupot. Za to jeżeli chodzi o Windowsa to sporo ciekawych rzeczy można przeczytać w "After the software wars" gdzie wypowiada się 11 letni pracownik Microsoftu odpowiedzialny bodajże między innymi za rozwój Windowsa. Tłumaczenie czegoś politykami jest nie na miejscu. To że ukradli kod na licencji GPL to też była wina polityków ? To że dziurawy od 17 lat zapewne kodek załatali dopiero PO ROKU od momentu jak zostali powiadomieni i poważnej luce to też wina polityków ? To że IE załatali PÓŁ ROKU po tym jak wykryto dziurę to też wina polityków ? Ja ciekaw jestem ile będzie wynosił koszt tego urządzenia.
Ale wiecie, że linuks to: zatrzęsienie skryptów, których modyfikacje nie są objęte żadną sensowną ekonomicznie technologią weryfikacji poprawności tak przekształcanych programów, czyli tylko proste zastosowania lub zastosowania jednostkowe powielarne. To, że linuks działa na jakimś super komputerze laboratoryjnym (super komputer czyli system ma w zasadzie oddać wszystko co ma procesowi obliczeniowemu a sam usunąć się i siedzieć cicho - w sam raz na pustego linuksa) lub nawet na dowolnie dużym zestawie praktycznie jednolitych serwerów u hostera - to nic dziwnego - tam są potrzebne podstawowe proste rozwiązania, nad którymi daje się zapanować nawet pod linuksem przez paru administratorów. Sytuacja się dramatyzuje się nieopałcalnie (np. kary wg umów) gdy konfiguracje stają się niepodstawowe i wymagające. Co do cytowanego artykuliku (jest jego usłużne prawie dobre tłumaczenie polskie) to juz napisałem o tej technice na tym forum gdzie indziej - nie wygłupiaj się max, politycy robią znacznie sprytniejsze manipulacje i cytowania w prasie niż ty za pomocą tego. NIe mam czasu odpisywać na co miesiąc te same bzdety. A i tak znajdzie się ktoś, kto za jakiś czas wyskoczy z tym samym przekonaniem i wyższością neofity co do opensource. Wracajcie do pracy albo do domów.
re nowy: tada rozpoznasz po IP: 85.222.115.168, oraz po niepowtarzalnym stylu złożonym z okropnych błędów ortograficznych, częściowej składni przestawnej, używania nienaturalnego słownictwa, przydługawych zdań typu "idąc do domu padał deszcz". Jeśli chodzi o stronę merytoryczną jego wypowiedzi, to też łatwo je poznać - bezkrytyczne zachwalanie Microsoftu (nawet tam, gdzie Microsoft sam przyznaje, że zrobił błąd), pełną krytykę Open Source i Linuksa, a przy okazji wszystkich firm nieposiadających siedziby w Redmont. np. " Naiwne dzieci, gadżeciarze lecą na FF, bez względu jaki to gniot byłby, bo przerażajaco łatwo ulegają propagandzie i manipulacjom garstki doktorantów (tych pseudonaukowców-terrorystów) o zawężonych horyzontach do fragmentów linuksa i jego żenującego (choć rozlazłego) otoczenia. Fatalna prawda." To tak, na wszelki wypadek, gdyby ktoś miał wątpliwości co do stanu zdrowia mentalnego tego pana.
Kto wie, czemu Tedzio się nie podpisuje. Wstyd mu? Nie chcę nikogo martwić, ale Linuks znowu przerasta inne systemy. Do poważnych zastosowań - Linuks, do zabawy typowo konsolowej - Windows. Do niczego - Mac OS
Kim jest ten sławny tad? Do kogo wy piszecie te posty?
Tadziu, userzy Windowsow tez maja czas - na skanowanie antywirusem, na rebooty, na odzyskiwanie systemu po padzie... Ale ich przeciez stac na to, wiec to drobiazgi i nie ma problemu. Sa miejsca, gdzie nie mozna sobie pozwolic na takie bzdury. Mowi ci cos nazwa "zderzacz hadronow"? :)
re tadzio: a co powiesz o tym, tadek? [[http://www.readwriteweb.com/archives/microsoft-plurk-ip-theft.php]] Widać pieniądze to nie wszystko. Trzeba jeszcze mieć poszanowanie elementarnych zasad.
Czas czasem, technologia bardzo przydatna a IBM dowiódł już że Linuksa upakujesz wszędzie od super komputerów, przez komputery domowe na zegarku na rękę kończąc. Mam nadzieje że projekt im się powiedzie. Godny pochwały jest asus za to że współpracują z nimi co na pewno ułatwia im prace.
Niech się nie martwią ci naukowcy. Mają granty i mają czas. Może kiedyś coś zrobią. Przecież używają naukowego linuksa i są naukowcami wiec to drobiazg i nie ma problemu.

